Gość: alka
IP: *.chello.pl
10.02.10, 21:27
Moje dziecko ma 11 miesięcy. Piersiowe. Do 8 miesiąca nie było z nią
żadnego problemu, nie miała nawet małej wysypki na ciele. Z
rozszerzaniem diety szłyśmy ekspresowo. Pewnego dnia małą wysypało na
całym ciele(azs) i pojawiły sie bóle brzuszka, a ponieważ jadłam
wtedy dość dużo czekolady pomyślałam ze to to. Odstawiłam, skóra po
jakimś czasie bardzo się poprawiła, ale mała miała dalej zaparcia i
bóle brzuszka, kiepski sen. zredukowaliśmy dietę i moją i jej. W tym
też czasie były wpowadzane niewielkie ilości mleka modyfikowanego,
zmieniliśmy je wkrótce na bebilon comfort ( dostaje 2x w ciągu dnia).
Brzuszek przestał boleć, mała była spokojniejsza. Azs zniknął, ale
tylko na 2 tygodnie i znowu nowy wysyp. Tym razem padlo na kurczaka-
heh i to był strzał w dziesiątkę. Teraz znowu pojawiło się azs ale
już nie bardzo mam pomysł od czego i czemu jeśli cały czas jemy to
samo...znowu coś ja uczuliło??
Jemy marchewkę, ziemniaka, pietruszkę, koperek, indyk,żółtko, kaszka
ryżowa malinowa, kleik kukurydziany, chrupki kuk, jabłko, herbatka
jabłko-melisa albo malina dzika róza. Ja generalnie mam zblizony
jadłospis: jeszcze pieczywo i margarynę (bez nabialu).
I jak tu dalej rozszerzać dietę?? Jak nie możemy znaleźć alergenów w
tym co juz jest?? Czas zanikania azs jest długi więc bardzo ciężko
wywnioskować czy już się poprawia czy nie. Czy spróbować próby
prowokacyjnej na nabiał?? Problem jest też taki że małe ilości nie
uczulają ja wcale.Po glutenie ma duże gazy, czy to jest objaw
nietolerancji?? Proszę o radę bo stoimy w miejscu a dziecko bardzo
chętne do poznawania nowych smaków