Gość: Pinia
IP: *.sotn.cable.ntl.com
01.03.10, 18:56
Witam :) Widziałam ostatnio taki "pomocnik" do gryzienia owoców dla dzieciaczków, którym rozpoczyna się rozszerzać dietę. Wygląda to jak taka grubsza łyżka z gumową, grubą i łatwą do trzymania rączką, która na końcu ma siateczkę. Do tej siatki wkłada się kawałek owoca i podaje dziecku, które bez strachu, że się zakrztusi może sobie do woli memłać np.jabłko. Zdaje się, że była to firma Tommy Tippee. Czy to kolejny pomysł na wyciągnięcie pieniędzy od rodzicow, czy coś co rzeczywiscie moze sie przydać? Moja coreczka wlasnie konczy 6 m-cy, nie podaje jej jeszcze owocow ani warzyw w kawalkach, chociaz za kazdym razem az rwie sie do "naszych" talerzy.
Czy któraś z Was widziała może takie urządzonko?
Pozdrawiam!