ev-27
14.03.10, 10:38
Witam.Moja córeczka ma siedem miesięcy jest karmiona piersią. Gdy miała około
miesiaca trafiłam z nią do gastrologa ponieważ bardzo ulewała i miała zielone
sluzowate kupki. Gastrolog stwierdziła ze może to być alergia na mleko krowie
tylko ze ja tego mleka praktycznie nie spożywałam.Nie miała żadnej wysypki ani
kolek czy bólów brzuszka. Odstawiłam nabiał i jajka calkowicie a mała dostała
dicoflor i debridat. Ale zielone kupki były cały czas. Wszystko się zmieniło
kiedy zaczelam rozszerzać dietę. Kupki gęste i w ładnym kolorze, ulewania
ustąpiły a mimo to pani doktor nadal zabroniła jeść nabiału. Musze przyznać
się że nie przestrzegam tej diety zbyt restrykcyjnie,zdarzy mi się wypic kawke
z mlekiem, zjeść zupke na smietanie czy naleśnika z serem i wszystko jest ok.
Dodatkowo musze małej wprowadzić mleczko modyfikowane ponieważ wracam do pracy
na 12 godzin i tu pani doktor przepisala bebilon pepti którego moja corcia
nawet nie chce powąchać. Postanowiłam zrobić eksperyment, może niezbyt to z
mojej strony rozsądne ale chce się dowiedzieć czy mala ma alergie czy nie.
Podałam jej przedwczoraj kaszke na normalnym mleku modyfikowanym i wczoraj
tez. Zero reakcji. Kupki normalne, wysypki brak. Czy w takim wypadku mozemy
mowic o alergi?? czy na pewno musze małą męczyć tym paskudnym bebilonem
pepti?? Może wystarczy zwykłe mleczko HA. Dodam że bedę jej podawać sztuczne
mleczko tylko raz dziennie z kleikiem lub kaszką na drugie śniadanko.