hanadoma
10.04.10, 17:15
tak nazwał pediatra to co dzieje się z moją córką mianowicie ma
anemię, już po raz drugi. pierwszy raz jak miała 3 mce, przyjmowała
żelazo do 6 mca, unormowało się i było ok. Przerwa 1,5 mca i znów
zjechała, nie bardzo nisko bo hemoglonbina 10,8 (miała 11,1)ale
wystarczająco, żeby apetyt był zerowy no i mamy błedne koło...nie
je więc nie wychodzimy z anemii, ma anemię więc nie chce jeść
Jeszcze teraz przyplątało się przeziębienie, katar, nawet piersi nie
chce już ssać. jeszcze do tej pory udało się ją jakos nakarmić,
oczywiście osoba trzecia zabawiała i jakoś szło, teraz wypycha
językiem, odwraca głowę nigdy nie jest głodna, nic jej nie
smakuje, nie ma niczego co byłoby jej ulubionym daniem. Nie chce jej
się rzuć (a wiem, że umie), przełykać, wszystko przetrzymuje w buzi.
Wazy w normie , 9 kg, bo jak już wspomniałam jeszcze do tej pory
dało się ją jakoś nakarmić. Nie mam już pomysłu jak poprawić apetyt
co dawać, żeby wyjść z anemii. Jak daje jedzenie do rączki to albo
się bawi albo wyrzuca.Mam już dość, wyje po kątach. Jestem jednym
kłębkiem nerwów, rano wstawac mi się nie chce z łózka, bo wiem, ze
czeka mnie kolejny dzień walki. Proszę, może macie jakieś rady,
sugestie?