drobnostka7
25.05.10, 21:56
Mała ma ponad 8,5 miesiąca, od tygodnia czasu jadła kaszke 8 zbóż Nestle na mm
NAN HA 1 (takie miałam). Wcześniej mała nie piła mm bo jest piersiowa, a
kaszke dostała teraz w ramach wprowadzania glutenu. Od początku jak dostawała
tą kaszke zwiększała sie ilośc kupek dziennie i zaczęły się robić
zgniłozielone. Jedna lekarka, którą pytałam czy to juz biegunka wskazująca na
nietolerancje glutenu stwierdziła, że raczej nie bo 3-4 kupki dziennie to
jeszcze nie permanentna biegunka a taka przy nietolerancji jest właściwa, a
druga kazałą raczej kontrolować wage niz sugerować się ilością kupek. A ja w
zasadzie nie wiem czy to mleko "nie moje" na małą kiepsko nie wpływa. Jak
miała 1 m-c podejrzewano u niej skaze białkową, odrzuciłam mleko, nabiał.
Teraz zaczęłąm sobie bardzo powoli nabiał wprowadzać, wysypki zero, dlatego
zaryzykowałam z kaszką na mleku.
Mała nie wygląda na nękaną bólami brzuszka tylko tych kupek robi na moje oko
za dużo i kolor ich jest nieciekawy. Występują też w nich niestrawione resztki
pokarmu (zupek jarzynowych). Od wczoraj nie dostaje tej kaszki bo tak z
okolicznosci wynikło, a kupki dziś były 4.
Nie wiem co robić, testować dalej ten gluten i kontrolować wage? Tylko te
kupki zaczynają już wpływać na skóre małej pod pampersem i jesli to
nietolerancja to nie chciałabym krzywdy małej tym glutenem robić. Proszę o
porade.