Dorosłe jedzenie dla roczniaka?

IP: *.rzeszow.vectranet.pl 02.07.10, 13:16
Pani doktor, mam pytanie, czy mogę rocznej córce (wkrótce 13 msc) , dużej
(zawsze na ostatnich centylach) bardzo chętnej do jedzenia wszystkiego, a
szczególnie z naszych talerzy, bez alergii (dawałam niedawno truskawki, potem
poziomki, nawet czerwoną paprykę w sałatce- nic jej nie alergizuje)dorosłe
jedzenie, które dostają inni domownicy? Córka ma 6 zębów, od dawna pięknie
gryzie, nie ma żadnych problemów z przełykaniem większych kawałków. Chodzi mi
jedynie o to, że w naszym pożywieniu, wiadomo, jest sól, cukier, przyprawy,
wywar mięsny itd. Czy mogę jej też podawać już "dorosłe" soczki, bo na tych
dzięcięcych dla maluchów można zbankrutować:)? Z góry dziękuję za odpowiedź.
    • kj-78 Re: Dorosłe jedzenie dla roczniaka? 02.07.10, 15:40
      Ja daje mojej 12m wszystko to co my jemy, jesli jest w stanie to
      pogryzc i lubi (tzn z powodu tylko dwoch zabkow kotletow itp nie
      dostaje), i to juz od ladnych kilku tygodni. Tyle, ze my jemy malo
      smazonego (piekarnik rulez) i ostro nie przyprawiamy. Zamiast soli
      czesto wieksze ilosci ziol. Moja bardzo lubi wode i mleko (teraz juz
      krowie), wiec sokow jej nie daje.
    • mrs.t Re: Dorosłe jedzenie dla roczniaka? 02.07.10, 20:45
      dorosle jedzenie - byle zdrowe ( zbilansowana dieta) bez soli, cukru (nadmiaru) i chemii - ja np odkad rozszerzam synkowi diete (czyli juz pol roku:) nie sole ziemniakow, ryzu, amkaronu.
      gotuje dla calej rodziny - sole na koncu
      dodaje swieze przyprawy
      lub te ktore przynajmniej glutaminianow nie maja..

      To mozna nawet zanim dziecko ma zeby!
    • malazabka.de Re: Dorosłe jedzenie dla roczniaka? 02.07.10, 20:48
      zanim przyprawisz odloz porcje dla malej, a pozniej dopraw dla
      reszty. Jeszcze kilka lat temu rosol podawalo sie niemowlakom i nic
      zlego sie nie dzialo wiec rocznemu pewnie tez nie zaszkodzi

      pozdrawiam
    • Gość: domza2 Re: Dorosłe jedzenie dla roczniaka? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 03.07.10, 09:51
      Dzięki dziewczyny! Będę karmić naszym jedzeniem, bo już jestem zmęczona tymi
      słoiczkami, gotowaniem, mrożeniem, cudowaniem.
      Kj-78 wspomniałaś o mleku krowim? Ja przeszłam na mm Bebilon3, a Wy jakie
      podajecie? A jeśli krowie to w jaki sposób, ile, o jakiej zawartości tłuszczu?
      Moja córka pije mało mleka, ok. 250 na dobę. Wcześniej wiecznie piła za dużo,
      walczyłam, by stopniowo zmniejszać ilość mleka na rzecz innych pokarmów, aż
      doszło do tego., że pije tylko na noc te ok. 250, a czasem też w nocy, ale nie
      więcej niż 130. Jeśli w nocy nie wypije to daję jej rano między 5 a 6, ale to
      też ok. 100 ml. Czy więcj ok. 300-350 ml na dobę mleka to nie za mało? Dziecko
      zjada też jeden jogurt, je też kanapki z białym serem, ale obawiam się o ilość
      wapnia. pozdr
      • mrs.t Re: Dorosłe jedzenie dla roczniaka? 03.07.10, 10:46
        powinny bhyc chyba trzy posilki mleczne na dzien (jak najbardziej
        wliczajac w to sery i jogurty - tu sie chyba liczy to jako wieksza
        porcja - tzn mniejsza porcja dostarcza wiekszej ilosci skladnikow
        odzywczych) ) - ba, z nich lepiej sie przyswaja niz z mleka
        (przynajmniej bialko chyba z tego co pamietam)
        jesli mleko to wylacznie o jak najwyzszej zawartosci tluszczu, pelne.
        ja bym do gotowania, do posilkow, do kaszki dawala - do picia ze
        szklanki chyba nie (ale
        ja mam fiola na pkcie
        mleka ostatnio ;)
        9tzn raczej na 'niepicie')

        forum.gazeta.pl/forum/w,97998,112594895,112594895,nabial.html
        A jeszcze wlasnie, przypokmnialam sobie powyzszym linkiem - mowia
        tez ze wapn z nabialu nei jets najlepiej przyswajalny

        Ja tak skrajnie podrzucam, wszystko dla ludzi, i wazne by dieta byla
        zbilansowana i zdrowa.
        • misior_biorn Re: Dorosłe jedzenie dla roczniaka? 03.07.10, 14:04
          Ja daję mojemu synkowi to co jemy my, o ile jest to coś zdrowego
          (czasem z braku czasu wcinamy np. chińszczyznę, to wtedy synek
          dostaje coś ekstra).

          Soli aż tak bardzo się nie obawiam, choć solimy mniej. Natomiast
          bardzo uważam, żeby nie było w jedzeniu glutamatu czy innych tam
          konserwantów. Tak więc z domu zniknęły kostki rosołowe, gotowe
          mieszanki przypraw itp. Rosół domowy podaję już dziecku, tym
          bardziej, jak jest na mięsie z pewnego źródła (rodzina na wsi).

          Ja muszę w sumie więcej uważać, bo synek reaguje alergicznie na
          rzeczy "pryskane" (właśnie znowu coś wyszło po nektarynkach :|) i
          konserwanty, ale ogólnie uważam, że o ile rodzina odżywia się zdrowo,
          to roczne dziecko może jeść to co reszta.

          Co do mleka, to nie daję jeszcze takiego "z kartonu", bo nie mam
          takiej potrzeby. Karmię piersią, choć teraz już niewiele, a poza tym
          daję jogurty, twarożek na kanapki. Myślę, że to wystarczająco. Jeśli
          jakaś potrawa (np. drożdżowe ciasto), jest z mlekiem, to też podam,
          ale tak po prostu w szklance - na razie nie. Z tego co słyszałam
          jednak, daje się dzieciom mleko tłuste (3,2% chyba), i najlepiej
          świeże a nie UHT.
        • nihiru Re: Dorosłe jedzenie dla roczniaka? 06.07.10, 08:27
          >el="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,97998,112594895,112594895,nabi
          al.html

          no rzeczywiście: "mleko-biały morderca" to zdecydowana przesada
          (będzie jak z jajkami, które przez jakiś czas były wyklęte). faktem
          natomiast jest, że samo picie mleka nie wystarczy żeby przyswoić
          wystarczającą ilość wapnia. parę miesięcy temu tato mi opowiadał o
          cudownym wpływie picia soku cytrynowego z rana na przyswajanie
          wapnia. wleciało jednym uchem, wyleciało drugim, ale się go dopytam
          i napiszę Wam:)

          ------------------------------------
          Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba!
    • Gość: domza2 Re: Dorosłe jedzenie dla roczniaka? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 04.07.10, 23:26
      No tak, córka je wszystko to, co inni (ostatnio), i ciasto, i naleśniczek itp.,
      tam, gdzie jest mleko. Długo nie mogłam rozgryźć o co chodzi z tym podawaniem
      "ze szklanki", bo moja córka nadal pije z butelki (strasznie opornie idzie nam
      nauka picia z kubka), kapnełam się , że chodzi po prostu o picie mleka krowiego,
      a nie spożywanie go w pokarmach:)) dzięki za rady
    • nihiru Re: Dorosłe jedzenie dla roczniaka? 06.07.10, 08:16
      ooo - wątek w sam raz dla mnie! właśnie chciałam się zapytać,
      jakie "dorosłe" potrawy polecacie dla małych dzieci.

      mój 9-miesięczniak zawsze był żerty, a ostatnio zaczął wybrzydzać.
      podejrzewam, że ma już dość papek, i chce jeść to co my.
      Mogę mu dać ze swojego talerza ziemniaczka czy kalafiora, ale co z
      mięsem, żółtkiem (którego w czystej postaci nie lubi), warzywami
      typu seler czy pietruszka, których mu nie dam do rączki?

      Nie wiem co bym mu mogła dać "niepapkowatego": my jemy pasty,
      kotlety, różne zapiekanki - nie za bardzo się to nadaje dla takiego
      malca
      ------------------------------------
      Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba!
      • mrs.t Re: Dorosłe jedzenie dla roczniaka? 08.07.10, 16:48
        > Mogę mu dać ze swojego talerza ziemniaczka czy kalafiora, ale co z
        > mięsem, żółtkiem (którego w czystej postaci nie lubi),

        jajo zmiksuj ze szczypiorkiem
        mieso np z ogorkiem -wodnisty jest to dobra konstystencja wychodzi
        , cokolwiek dusza zapragnie - i posmaruj tym chleb (ja podaje chleb
        w paskach, najlatwiej tak synkowi trzymac w raczce)

        warzywami
        > typu seler czy pietruszka, których mu nie dam do rączki?
        czemu nie iodasz do raczki? Miekkiem, w slupkach, jak najbardziej
        (lepsze jeszcze niz marchewka ktora latwo sie zakrztusic)

        > kotlety,
        dobre ( o ile nie smazone w glebokim tluszczu) bo mielone mieso
        latwo zjesc. male podluzne kotleciki super do reki malca

        > różne zapiekanki - nie za bardzo się to nadaje dla takiego
        > malca

        jak nie
        pieczenie to jedna ze zdrowszych form przygotowywania posilku!


        --
        Rozszerzanie diety bez papek - czyli Bobas Lubi Wybor


        • nihiru Re: Dorosłe jedzenie dla roczniaka? 08.07.10, 21:20
          > typu seler czy pietruszka, których mu nie dam do rączki?
          > czemu nie iodasz do raczki? Miekkiem, w slupkach, jak najbardziej
          > (lepsze jeszcze niz marchewka ktora latwo sie zakrztusic)

          źle się wyraziłam - dałam, ale małemu nie smakowały;

          polecasz zwykłe kotlety mielone pieczone? ja próbowałam zrobić pulpeciki z
          kurczaka swojskiego (z kaszą manną - gdzieś wyczytałam taki pomysł). były tak
          wstrętne że nawet Młody nie chciał tego jeść:)

          a co do zapiekanek, to wydawało mi się że takie rzeczy jak ser żółty i śmietana
          (w zapiekankach raczej niezbędne) to jeszcze za wcześnie dla 9-miesięczniaka?
          • mrs.t Re: Dorosłe jedzenie dla roczniaka? 08.07.10, 22:45
            > a co do zapiekanek, to wydawało mi się że takie rzeczy jak ser żółty i śmietana
            > (w zapiekankach raczej niezbędne) to jeszcze za wcześnie dla 9-miesięczniaka?
            > \

            jesli nie ma skazy
            to sprobowalbym
            no, moze od 10 mca
            tak jak i mleko pelnotluste w potrawach podaje

            > polecasz zwykłe kotlety mielone pieczone? ja próbowałam zrobić pulpeciki z
            > kurczaka swojskiego (z kaszą manną - gdzieś wyczytałam taki pomysł). były tak
            > wstrętne że nawet Młody nie chciał tego jeść:)

            a ja zrobilam takie dzis pyszne ( i to bez soli czy przypraw z glutaminianem;)
            ze cala rodzina sie zajadala ;))
            no rob smaczne ;))
            (dodalam jak zwykle, bulke, jajko, swierze przyprawy, czosnek, cebulke, papryke
            czerwona swojska mam akurat)
    • Gość: domza2 Re: Dorosłe jedzenie dla roczniaka? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 08.07.10, 14:50
      Nihru, dawaj wszystko, co już "przetestowałaś", no bo 9 msc to jeszcze etap
      rozszerzania po jednym pokarmie (przynajmniej u nas tak było). Teraz daję
      wszystko, nie myśląc już ile nowych składników jest danego dnia na talerzu, bo
      córka raczej alergikiem nie jest (do tej pory żadnej alergii nie wykazała).
      Ważyliśmy się wczoraj, ma 11 kg/13 msc, więc zleciała z tego 97 centyla. Lekarz
      pochwalił schemat. Stwierdził, że włąśnie tak ma być jeden raz mleko na noc, a
      poza tym nabiał w innej postaci. Mówił, że bardzo dużo wapnia jest w żółtym
      serze, który też podaję. Pytałam o mleko krowie, stwierdził, że dobrze, że daję
      mieszankę odpowiednią dla wieku (Bebilon3), żebym się z tym nie spieszyła.
      Generalnie, wszystko super, tylko mam nadzieję, że córka chodząc troszkę
      zeszczupleje, bo jest pulpecikiem:)
Pełna wersja