gosiakuu
15.09.10, 17:38
Witam,
mam 4,5 miesięcznego synka. Pediatra pozwolił nam już rozszerzać dietę (do tej pory mały karmiony jest wyłącznie piersią), ale ja miałam obawy i jeszcze nie zaczęłam podawania pokarmów stałych (niedawno był szczepiony i nie chciałam mu dokładać:). Mój problem polega na tym, że maluch miał zawsze dość intensywnie pachnące kupki, najpierw bałam się, że to biegunki, bo były bardzo rzadkie, ale pediatra wykluczył tą opcję. Młody właściwie do konca 4 miesiąca był na lekach, najpierw podawany Ursopol, aby przyspieszyć proces wychodzenia z żółtaczki (dość intensywnej, również hospitalizowanej w 3 tygodniu życia), potem miał niedokrwistość leczoną podawaniem wit C, wit B, kwasu foliowego i żelaza. Intensywność zapachu zawsze była tłumaczona ilością leków. Ja poczytałam, że to może być uczulenie na mleko, na wszelki wypadek je odstawiłam. Młody przestał robić kupki codziennie, a te co robi są właściwie takie jak powinny być. Zaznaczam, że nigdy nie było po nim widać, żeby bolał go brzuszek, albo miał jakieś sensacje. Mleka nie piję już 2 tygodnie. Mój dylemat polega na tym - czy mam zacząć pić mleko i sprawdzić reakcję, a potem rozszerzać dietę o inne produkty, czy kontynuować niepicie mleka bo mały jest na nie uczulony, czy może najpierw podać mu coś nowego, zobaczyć reakcję i dopiero wtedy wrócić do picia mleka? W tej chwili z badań wynika, że młody ma nadkrwistość i mam go przepajać herbatkami lub wodą, ale on zupełnie nie chce nic pić, oprócz mojego mleka. Obawiam się, że im dłużej czekam z rozszerzaniem diety, tymi trudniej mi będzie, bo maluch wygląda na wybrednego :).
Będę bardzo wdzięczna za pomoc.