Gość: agnes_vogel
IP: *.enterpol.pl
17.09.10, 09:58
Witam,
bardzo proszę o radę, bo wpadam już w panikę.
18 pażdziernika wracam do pracy, czyli za jakiś miesiąc, mój mały skończył właśnie 5 miesięcy, do tej pory tylko na piersi, zaczęłam podawać mu nowe rzeczy ze słoiczka, marchewkę, jabłuszko, ziemniaczek, brokułkę, każdy składnik 2-3 dni i mamy problem z kupką. Pojawia się co 3 dni ale widzę, że mały napina się i prze cały cza, śpi niespokojnie. Kupka jest gęsta, konsystencja plasteliny.
Nie wychodzi mi odciąganie mleka,dlatego trzy posiłki w czzasie mojej nieobecności muszą być bezmleczne(mały nigdy nie pił MM i wołałabym żeby został przy moim, nie lubi też smoczków).
Chciałam, żeby opikunka podała kolejno obiadek ze słoiczka, kaszkę i deserek(owoce ze słoiczka) a później już tylko moje mleko, ale teraz boję się, że nie zdążę.
-czy mam się wstrzymać z rozszerzaniem diety?
-czy podawać mniejsze porcje na początek,ale dalej rozszerzać? (teraz mały zjada pół słoiczka i popija mlekiem)
-kiedy wprowadzić kaszkę i ile?
Bardzo dziękuję za ewentualne wskazówki i wsparcie, bo jest to moje pierwsze dziecko i jestem trochę zagubiona i niestety zestresowana faktem, że rozszerzanie diety jest ograniczone czasowo moim powrotem do pracy.
pozdrawiam,
AGNIESZKA