kasiaiklaudia8309
28.09.10, 18:52
Córka ma 16 miesięcy, ok.11kg, 12 zębów.
Od dwóch tygodni nie chce jeść niczego konkretnego.
Rano o 8.30 wypija 250ml mleka Bebilon3 (czyli 210ml wody+7miarek mleka) + 4 miarki kaszki, wieczorem o 19.30 wypija 200ml (czyli 180ml wody i 6 miarek mleka) mleka + 3 miarki kaszki.
W ciągu dnia zjada trochę owoców (np. 15 malin, 1 brzoskwinię z puszki), ze 3-4 paluszki Junior, 3-4cm parówki. I to by było na tyle.
Wcześniej zjadała o 12 zupkę słoiczkową z mięsem ok.130g, o 15 obiad składający się z ok.40g mięsa, ziemniaka, warzyw żółtka i o 19 kaszkę na mleku 200g., między posiłkami owoce.
Apetyt z dnia na dzień zmalał. Teraz nie może patrzec na obiad ani na kaszkę. Nigdy jej nie zmuszałam do jedzenia. Więc o co chodzi?
Obawiam się, że taka dieta mleczno-owocowa zaskutkuje np.anemią.
Wcześniej bywało, że córka nie miała apetytu przez 3-4 dni, gdy wychodziły jej ząbki, ale potem zawsze wszystko wracało do normy. A teraz juz dwa tygodnie diety-cud.
Zrobiłam jej badanie na pasożyty, ale ich nie wykazało.
Córka jest radosna, zachowuje się normalnie. Dziąsła ma grube ale nie ma oznak wyrzynania się nowych zębów.
Nie wiem czy moja panika jest uzasadniona. Może juz nie potrzebuje tylu kalorii?