popoludniowy/wieczorny haos

IP: 92.61.198.* 12.10.10, 22:47
Moje dziecko ma 5m i 1tydzien. Karmione mm i piersia (tylko w nocy, i czasem raz dziennie). Dieta juz rozszerzana . Je o
7:30 180mm (oczywiscie troche walcze zeby wypila)
8:30 - 9:15/9:30 drzemka
9:30 owoce sloiczek (jablko, banan, dynia, gruszka)
11:00 - 13:30 drzemka (czesto to na spacerze)
13:30 sloiczek zupki z mieskiem (krolik, kurczak, indyk). do popicia woda czasem piers
i tu sie zaczynaja schody!!! do wieczora potrfaii NIC nie jesc.

15:00 - 16:00 drzemka na spacerze

Okolo 16:30 proponuje jej mleko i nic. zamyka buzie wygina sie, raczkami odpycha butelke. i nie chce jesc.

Tak to wygladalo ostatnie 3 dni

W niedziele nie zrobila sobie drzemki o 15. o 16:30 akurat zdecydowala sie wypic mleko i zasnela. Meczyly ja gazy i co 20 min sie budzila, bralam ja na raczki, wypuscila kilka serii i spala dalej, powtorzylo sie to 3 razy, wypuscial wszystkie gazy i o 17:50 spala jak zabita. szkoda bylo mi ja budzic na kapiel wiec spala do 22. Wtedy w pol snie dostala butelke zjadla 100mm i spala do 2. od 2 do 4 byla gotowa do zabawy a o 3 rano zrobila kupke! maskara. Pewnie moja wina ze jej nie obudzilam.

W poniedzialek byla drzemka popoludniowa na spacerku i po powrocie proponuje mleko o 16:30 i nic. Proponowalam az do 18:00 i nic! zjadla dopiero gdy po kapieli zasnela okolo godziny 20:000! w pol snie zjadla 180mm!. Pozniej obudzila sie o 3 i o 5 na piers.

Dzisiaj wtorek byla drzemka popoludniowa i o 16:30 zaproponowalam mleko i nic. proponowlama przez godzine i o 17:30 wypila 180mm ale probowalam roznych pozycji i w koncu zjadla w pozycji pollezacej na prawym boku. byla bardzo wyglodniala i jadla lapczywie.
o 19:30 wypila po kapieli jeszcze 100mm

19:30 mleko jest albo go nie ma!!

W nocy daje jej piers 1 -2 razy.

Dziecko mam bardzo zywe. Popoludniami jest strasznie nakrecona i trudno jej sie zasypia. podaje jej czasami herbatke uspakajajaca. Czesto jest tez rozdrazniona meczacymi ja gazami i bardzo czesto odbija.
Od urodzenia cierpiala na straszne kolki i gazy. Pila specjalne mleko antykolkowe, ale od jakiegos miesiaca zaczela go odmawiac (w tym czasie wprowadzalismy nowe smaki) i wydaje mi sie ze to mleko jej zwyczajnie nie smakowalo. a chociaz pijajac to mleko kolek jako takich nie bylo to gazy byly caly czas.
przeszlismy na mleko tego samego producenta dla dzieci "normalnych" i jakby gazow bylo nawet mniej a dziecko ze smakiem je pilo. i teraz miesiac od przejscia znowu nie che pic mleka. Co raz czescie zaczyna szukac piersi a mm jej znowu nie smakuje.

i co jest nie tak?

PS 1 dziasla pewnie tez ja troche swedza, ale je smaruje specjalny zelem.
PS 2 nie wiem czy to istotne i czy to mozliwe u takiego malego dzieciatka. ale oboje z mezem mam dosc silna awersje do mleka szczegolnie cieplego. ja gdy bylam dzieckiem mlekiem wymiotowalam, i to wymiotowalam na widok lub tylko zapach mleka. to samo sie tyczylo kaszy manny, owsianki, kakao - moja mama poprostu odstawila mleko z mojej diety w zlobku i pszedszkolu poprosila zeby mi nie podawali jak im kilka razy z wymiotowalam - wychowalam sie praktycznie na twarogu i kefirze ;) do dzis orzeze mnie uwielbiane a samego mleka nie pijam. I mam bardzo zdrowe biale zeby, i mocne kosci. czy moje dziecko moze miec awersje do mleka.


    • k.nowicka_ekspert Re: popoludniowy/wieczorny haos 14.10.10, 18:26
      Witam! Częściowo niepokój można zrzucić na ząbki, bo często dzieci ząbkujące nie chcą ssać twardego smoka/proszę spróbować zmienić na inny/ . Proponuje po południu nie walczyć z butelka, tylko dać owoce łyżeczką . Pozdrawiam
Pełna wersja