dimma

15.10.10, 21:19
Mam corcie 5 mcy. od listopada wracam do pracy. nowosci zaczelam podawac miesiac temu, bo corka byla bardzo zainteresowana doroslym jedzeniem. Ładnie zaczela, niestety -obecnie zjada cokolwiek raz kilka dni...(troche kaszki, sloiczki, mm nie podawalam). wode pic umie i lubi z niekapka. Pewnie glodna od niani cos zje, ale jaki rozkład posiłków mam podać niani? boje sie, ze niania w razie niecheci zacznie jej wciskac na sile i to bedzie koniec chetnego jedzenia... jaki mam jej podac "algorytm postepowania", zeby wyczula, jak szybko corka glodnieje? z piersi córka je co 1.5h, w nocy karmie ja ok 5 razy, nic dorosłego nie udało się wprowadzić na stale. czy niania ma proponowac jedzenie np co 1h? corka jeszcze wypycha jedzenie jezykiem, nie otwiera buzi, choc jak cos jej podchodzi (banan najczesciej), to slychac przelykanie i probuje ssac lyzeczke...
co najlepiej ma podawac niania? moje mleko niestety odpada, nie mam jak sciagac... nie bedzie mnie ok 8h.
Nasz starszak co chwila przywleka z przedszkola infekcje- mala je podlapuje, juz 3 razy miala lekki katarek, a mysle, ze walczyla z wirusami wiecej razy. pewnie to stoi za osłabieniami apetytu na nowosci... jak to bedzie, jak mnie nie bedzie w domu? ma ktoś takie doswiadczenia?
    • k.nowicka_ekspert Re: dimma 17.10.10, 21:40
      Witam! Zaczęłabym od forsowania zupki jarzynowej. I tu są 2 opcje- po karmieniu piersią/ale krótkim, by mała nie była najedzona/ dajemy spróbować coś nowego, lub zaczynamy od nowości, gdy maluch głodny i chętny do zjedzenia wszystkiego, kończymy piersią:). W sezonie infekcyjnym mleko mamy to najlepsza ochrona- proszę nie rezygnować z karmienia piersią. jeszcze jest trochę czasu do listopada, próbowałabym odciągnąć nieco mleka na pierwsze, trudne dni. Z kaszek bezmlecznych jest SINLAC, do własnego mleka można dodać obojetny w smaku kleik ryżowy- może łatwiej będzie zaakceptowany:). Pozdrawiam
Pełna wersja