aniaturek0409
20.10.10, 20:15
Witam! Moja córeczka do 6 miesiąca była tylko na piersi. Potem zaczęliśmy próby rozszerzania diety. Zaczęliśmy od marchewki, zupki jarzynowej ( marchew, pietruszka, ryż) potem ziemniak z dynią, brokuły, szpinak. Potem mięso cielęcina, kurczak, indyk i żółtko. Następnie owoce jabłka, gruszki, brzoskwinie, banany, owoce leśne. Wszystko ze słoiczków.
Po marchewce i zupce jarzynowej mała ma zaparcie. Po cielęcinie też zaparcie. Po kurczaku i indyku mocno ulewa. Raz podałam jej zmiksowane jabłko i brzoskwinie ze sklepu, na drugi dzień miała kolkę i płakała przez 3 godziny a ja w żaden sposób nie mogłam jej uspokoić. Jedynie dynia z ziemniakiem z dodatkiem brokułów lub szpinaku jej pasowała i ww owoce słoiczkowe. Ostatnio niestety nawet i po tym jedzonku pojawiły się problemy. Madzia ma albo zaparcia albo robi luźną kupę. Przy tym boli ją codziennie brzuszek, a ja nie mogę już patrzeć na jej cierpienia. Już nie wiem czym ją karmić i dlaczego są takie problemy z brzuszkiem.
Pediatra, gdy byłam u niej z tym problemem stwierdziła z uśmiechem, że jelita kiedyś się przyzwyczają a za parę miesięcy będę się śmiała z moich problemów.
Mnie niestety nie bawią cierpienia mojej córci i nie wiem co dalej robić.
Jeszcze mam pytanie w sprawie picia. Jeżeli mała dostaje pierś na żądanie to ile herbatki / innych płynów powinna wypijać dziennie? Podaję jej herbatkę ułatwiającą trawienie na zmianę raz łyżeczką, raz niekapkiem, raz butelką, ale słabo jej picie wychodzi, więcej się krztusi niż pije. Mam nadzieję, że niebawem załapie o co chodzi w piciu i przestanie się krztusić.