jak przekonać do "innego" jedzenia?

05.11.10, 12:43
witam, moja Mała ma skończone 7mies, do niedawna wszystko świetnie jadła, słoiczki-papki wcinała ze smakiem, ale jedzenie dla dzieci powyżej 6mies, ma już różne kawałeczki, grudki, itp...i od tej pory mamy koszmar z jedzeniem...za żadne skarby nie chce jeść takiego jedzenia...oczywiście jak dam papkę bez grudek-to zjada wszystko...ale przecież musi się nauczyć jeść jedzonko dla "starszaków" :) kombinowałam na różne sposoby i nic....wypluwa, płacze, heh... Dodam, że ma już 6 ząbków...więc chyba czas, by przekonała się do nowego jedzenia... Może macie podobne doświadczenia i mogłybyście coś doradzić?
    • mrs.t Re: jak przekonać do "innego" jedzenia? 05.11.10, 16:51

      nie podawac zdradliwych papek z ukrytymio grudkami
      poczytac o jedzonku do raczki i tak nauczyc dziecko gryzc.
      popytaj tu
      forum.gazeta.pl/forum/f,97130,Baby_Led_Weaning.html
      te glupie sloiczki to chyba wymysl koncernow sloiczkowych, bo na zdrowy chlopski rozum to nei przejdzie
      bo pomysl sobie ze do tej pory dziecko gladko lykalo na lyzeczce to co mu podawalas
      nie jest przyzwyczajone do tego ze cos mu staje w gardle
      co wiecej, jedzeie pakowane do buzi lyzeczka laduje na tyle buzi , gdzie nie ma mozliwosci manewru i wszystkio co pozostaje - to lyknac. \A jak tu lyknac jak jest grudka?? Na ktora malec nie jest przygotowany??
      najpierw dziecko musi sie nauczyc jak ';obracac' jedzenie w buzi, manewrowac jezykiem, przezuwac, poruszac jedzeniem w buzi.
      papka z grudkami laduje pod gardlem - nie ma mozliwosci na nauke.



      wkleje linka
      forum.gazeta.pl/forum/w,1135,117149569,117214188,Re_9_m_cy_problem_z_polykaniem.html
      tam tylko ejden z moich postow, bo przynam ze na te sloiczki z grudkami to mam wyjatkowa alergie :/
    • mrs.t Re: jak przekonać do "innego" jedzenia? 05.11.10, 16:52
      a tu jeszcze

      forum.gazeta.pl/forum/w,97130,111968886,111973756,Re_niechec_do_wszystkiego_co_ma_grudki_.html
    • k.nowicka_ekspert Re: jak przekonać do "innego" jedzenia? 09.11.10, 17:18
      Witam. Niestety może minąć trochę czasu zanim mała opanuje umiejętność żucia, gryzienia i połykania pokarmów z większymi kawałkami pożywienia. Proszę jednak nie rezygnować z dalszych prób karmienia, nawet jeżeli na początku będzie to długo trwało. Może Pani spróbować dać córeczce do rączki kawałek miekkiej marchewki lub banana, aby sama próbowała gryżć i przełykać inne niż papka posiłki- oczywiście pod Pani kontrolą. Może też pozwolić Pani małej na maczanie np. chrupki kukurydzinej w obiadku lub deserku aby w ten sposób zachęcić ją do gryzienia. Pozdrawiam
      • mrs.t Re: jak przekonać do "innego" jedzenia? 09.11.10, 17:57
        > ugo trwało. Może Pani spróbować dać córeczce do rączki kawałek miekkiej marchew
        > ki lub banana,

        pozwole sobie zauwazyc, ze znawcy BLW - czyli podawania dzieciom jedzonka do raczki zdecydowanie odradzaja te dwa produkty na poczatek, ui niedoswiadczonego dziecka
        to nie sa latwe produkty i stosunkowo latwo uciekaja spod jezyka.
        a banana ciezko zlapac nawet w reke bo sie latwo wyslizguje,.
        Na forum BLW (za ksiazka Baby Led Weaning Gill Rapley, a takze swiatowymi forami z tej dziedziny) polecany na poczatek najczesciej jest ugotowany na miekko - ale wciaz z zachowaniem ksztaltu - brokul
        • mrs.t Re: jak przekonać do "innego" jedzenia? 09.11.10, 20:51
          jablko - zwlaszcza w malych kawalkach (a nie np w calosci) tez nie jest polecane jako pierwszy produkt do raczki
          tu doswiedczania forumowych mam
          forum.gazeta.pl/forum/w,97130,111289154,111289154,zdradliwa_trojca_Jablko_Banan_Marchewka.html
    • joa_ha Re: jak przekonać do "innego" jedzenia? 17.11.10, 12:31
      hurra! chyba znalazłam sposób na mojego buntownika :)
      zaczęłam podawać owe grudkowate jedzonko maczając je najpierw troszkę w soczku i Mała wcinała bez problemu...kilka łyżeczek z soczkiem, a potem już bez kłopotu dojadała resztę słoiczka bez "wspomagaczy" :) I tak przez jakieś 3 dni...a od 2 dni zjada już zupełnie normalnie! trochę się pobuntuje w połowie obiadku, ale "zagaduję" ją...i daje się przekonać, że warto dojeść obiad do końca :)
      co do dawania Małej do rączki różnych warzyw/owoców - to powoli próbuję jej coraz coś dać, póki co zamiast jedzenia, bardziej fascynuje ją zgniatanie wszystkiego w rączce i patrzenie - jak się fajnie przykleja do fotelika :)
      za to chrupki - bardzo lubi!
      co do BLW - podchodzę do tego baaardzo sceptycznie...jakoś ciężko mi się przekonać, że tylko tak miało by wyglądać jedzenie Małej...
Pełna wersja