kseraf
23.11.10, 15:55
Witam serdecznie,
Poczytałam sobie kilkanaście odpowiedzi udzielonych przez Panią ekspert i zastanawia mnie kilka spraw, głównie tam gdzie Pani rady różnią się od zaleceń mojego pediatry.
Moje dziecko ma 5,5 tyg, karmię piersią, zamierzam karmić jak najdłużej. Nie wracam jeszcze do pracy, ale wracam na zajęcia, będzie to 1 - 2 dni w tygodniu, nie będzie mnie w domu ok 5 - 6 godzin, na które wypadają dwa posiłki. Synek jest duży, waga pomiędzy 90 - 97 centylem, wzrost powyżej 97 (wypadł z siatki). Pediatra powiedział, że ponieważ dziecko jest duże, nie dawać mu nic innego, jak przecier/zupka z dodatkiem glutenu na 1 posiłek, mm na drugi. Mam z tym duży problem, bo dziecko wogóle nie uznaje butelek / smoczków, nawet z moim mlekiem.
Moje pytania:
1. Ile to porcja przecieru / zupki w tym wieku?
2. Czy po zupce podaję wodę (ew. łyżeczką, inaczej się nie da)? Czy raczej pierś (tak robię)
3. Przeczytałam, że w tym wieku odradza Pani naukę picia z butelki - z czego wobec tego mamy podawać mleko? Łyżeczką? Boję się, że jak zostawię z kimś dziecko na wieczór, i ono się obudzi na jedzenie, to podawabue mleka łyżeczką tylko je rozbudzi.
4. Radzi Pani by wogóle nie wprowadzać mm, a raczej odciągać pokarm - dlaczego? Czy podanie raz w tyg mm to też niedobrze?
5. Jaki wobec tego podać ten drugi posiłek pod moją nieobecność - tak, jak Pani radzi - różne bezmleczne kaszki? Czyli przez cały dzień pierś, a potem (jednego dnia mam zajęcia od połowy dnia do wieczora) dwa "stałe" posiłki pod rząd? I na czym rozrobić te kaszki?
Dziękuję za odpowiedź
Pozdrawiam