5 m-cy - rozszerzanie diety

30.11.10, 17:00
Witam,

6 grudnia mój syn skończy 5 miesięcy. Od 3-go tygodnia życia jest na mleku sztucznym (aktualnie 180 ml 5-6 razy/dobę). Od początku mocno ulewa, czasami wręcz płyną z niego fontanny! [do mleka dodaję zagęszczacz Nutriton] Chciałam zacząć podawać słoiczki od 4-go miesiąca, ale za radą pediatry, która twierdziła, że rozszerzenie diety od 4-go miesiąca nic nie pomoże na ulewanie i żeby się jeszcze wstrzymać, nic innego nie podawałam. Ale ile może dzieciak jeść tylko mleko?! Od tygodnia więc mały dostaje pierwsze przeciery marchewkowe i jabłkowe oraz sok jabłkowy. Syn mniej ulewa i wreszcie sam robi kupki (skończyły się ciągłe zaparcia)!

Pytanie: czy należy się tak ostro trzymać wytycznych a propos wprowadzania pokarmów ze słoiczków? Chodzi mi o te 2-3 łyczki na początek i zwiększać stopniowo aż do całego słoiczka 5-go dnia. O jakich porach mam podawać te przecierki? Zaraz przed czy zaraz po butelce mleka? A może między butelkami?

Mały je o następujących porach: 4-5, 8-9, 12-13, 16-17, 19-20. Urodził się z wagą 3060 g (wychodząc ze szpitala ważył 2800 g). Cały czas "ślizga się" po ostatniej dolnej kresce siatki centylowej...
    • k.nowicka_ekspert Re: 5 m-cy - rozszerzanie diety 02.12.10, 00:06
      Witam. Początkowo podajemy małe porcje- kilka łyżeczek, stopniowo zwiększamy, po kilku, zwykle 5-7 dniach wprowadzamy nowy produkt. Początkowe ilośc podajemy najlepiej pomiędzy karmieniami, kiedy maluch nie jest zbyt głodny, ani zbyt najedzony, aby próbować nowości. Pełna porcja zupki-ok 150-180ml, zastępuje jedno karmienie mleczne. Owoce dodatkowo.Można je podać również z dodatkiem kaszki ryżowej lub kukurydzianej, aby podnieść kaloryczność posiłku. Pozdrawiam.
    • misiowa_2004 Re: 5 m-cy - rozszerzanie diety 02.12.10, 10:15
      Ja za radą położnej i pani doktor zaczęłam rozszerzanie diety mojego synka, kiedy miał zaledwie 3,5 miesiąca. Na początek kilka łyżeczek jabłuszka, następnego dnia kilka łyżeczek marchewki. Nie było żadnej nieprawidłowej reakcji, więc nie czekałam kilku dni i od razu zaczęłam wprowadzać nowe produkty, także kaszki ryżowe i kaszkę Sinlac. Warzywa i owoce ze słoiczków daję synkowi po butelce mleka, bo kiedy jest głodny nie chce jeść łyżeczką, denerwuje się, że to tak długo trwa i woli szybko napełnić brzuszek mlekiem, a potem dojeść czymś dodatkowym :). Odkąd syn je nie tylko mleczko, ma lepsze, regularne kupy i nie męczy się przy wypróżnianiu. Za to bardzo się zmieniły - teraz są takie "dorosłe" :-).
Pełna wersja