Nie chce jeść obiadów... 9,5 mies.

01.12.10, 22:54
Witam,
córcia jest nadal na piersi, do tej pory jej schemat wyglądał tak:
ok. 7.00 - kaszka holla na wodzie plus pół słoiczka owoców (łacznie ok. 180 ml), popijała to piersią
ok. 10.00 - pierś
ok. 14 - obiadek słoiczkowy
ok. 16.00 pierś
ok. 19.00 - kaszka holla (staram się, aby była inna niż rano, czyli jak rano byłą orkiszowa, to wieczorem jest np. jaglana) do tego też owocki.
po kąpieli - pierś
W nocy - pierś na żądanie (4,5 razy...).
Od dwóch tyg. mamy jakiś bunt - najpierw był na obiadki. Myślałam, że chodzi o słoiczki. Zaczęliśmy gotować, produkty bio, wszystko pachnące, nic nie pomogło. Próbowaliśmy w jej miseczkach, jej sztućcami, na naszych talerzach, naszymi sztućcami, w krzesełku do karmienia, na rączkach, siedząc na podłodze, próbowaliśmy dawać do rączki (ale wtedy to są takie ilości na spróbowanie, kilka kęsów i wszystko).
Bunt trwa dwa tyg. Od wczoraj nie chce też pić wody... (piła zwykle z niekapka, uwielbiała, pije tylko wodę, soków, herbatek do tej pory nie chciała).
W desperacji dałam jej kilka dni temu deserek misiowy nestle waniliowo-mleczny - i to jest hit. No ale nie może przecież takiego deserku jeść na obiad...

Generalnie przez ostatnie dni nasz schemat wygląda tak:
7.00 kaszka holla z owocami (z tym że robiąc wręcz teatr, aby zjadła) - zjada ok. 130 ml
popija piersią
10.00 pierś
obiad - ani słoiczka, ani gotowanego przez nas nie chce. Ostatnie dni kończyło się po prostu kromką chleba z Florą, ew. jakąś wędliną bez konserwantów, potem kończy się piersią
podwieczorek - albo ten deserek misiowy, był też zwykły jogurt naturalny z dodanymi owocami ze słoiczka - to również smakowało
kolacja - kaszka holla (ale też zjadana mniej chętnie, jak na śniadanie
po kąpieli pierś

Humor nam dopisuje, kupy są normalne, na skórze pojawiły się szorstkie miejsce, ale to raczej nie od niejedzenia ;-) obstawiam ten misiowy deserek ;-/ zatem jutro go już nie dostanie.

Pani Dr - co powinnam o tym sądzić? czy nie ma na co czekać, trzeba do lekarza, jakieś badania zrobić, bo to może być z czymś związane? Czy po prostu bunt, jak je pierś - jest ok? (je mam wrażenie mniej na jedno podejście, ale przystawiam częściej) Mamy wrażenie, że za zaczęła rozpoznawać smaki dokładniej i wie już, że lubi słodkie :-? stąd kaszki jakoś wciąga, za to obiadem gardzi - ale jak temu zaradzić? Nie dawać tych owoców do kaszek...?

Z góry dziękuję za wszelkie wskazówki.
    • ochra Re: Nie chce jeść obiadów... 9,5 mies. 02.12.10, 11:07
      Hej!
      Moim zdaniem nie jest tak źle, u nas jest gorzej. Moja córka nie znosi obiadków, wszystko od początku wciskamy na siłę, mleka też niezbyt dużo pije, kiedyś piła 200 ml, teraz max 120, a przez ostatnie dni nie tknęła wody. Kaszkę zjada tylko z owocami, niewielkie ilości, z mlekiem nie lubi. Chętnie je tylko deserki.
      • ochra Re: Nie chce jeść obiadów... 9,5 mies. 02.12.10, 11:09
        Acha, zapomniałam dodać że wciskamy obiadek z owocami ze słoiczka, łyżeczkaka obiadku, a na czubku odrobina bananka, może to nie jest najlepsza metoda, ale u nas czasami jedyna skuteczna.
    • k.nowicka_ekspert Re: Nie chce jeść obiadów... 9,5 mies. 02.12.10, 21:02
      Witam! Trochę monotonne to menu:) jak na 10 miesięczne niemowlę. Może przecież jeść kanapeczki/chyba, że nie ma zębów:)/ jogurty, produkty glutenowe np. makarony, ryby, za chwilę całe jajko, pulpety. Może już ma dosyć kaszek -papek? Owocow nie zabierać-to jedyne źródło błonnika. Może maluch ząbkuje, stąd niechęć do gryzienia i żucia obiadków? Na to, że lubi słodkie nic nie można poradzić/ mozna tylko zachować zdrowy rozsądek:)/ Zamiast Flory moze byc masło:) Proszę tez zwrócic uwagę na to,że maluch znacznie częściej je niż dzieci karmione miesznkami/5/dobę/, więc nie jest głodny, a głód to najlepszy kucharz:). Powoli przeczekać okres obadowego buntu i proponować nowe dania. Pzdr
      • monawk Re: Nie chce jeść obiadów... 9,5 mies. 03.12.10, 21:56
        Pani Doktor,
        serdecznie dziękuję za podpowiedzi!
        Od wczoraj mój buntownik trochę spuścił z tonu ;-) Zjadł na obiad jarzynki z rybką - bez jakiejś ekwilibrystyki z mojej strony, dziś też obiadek wszedł nam ładnie, wychodzi na to więc, że rzeczywiście był to (2-tygodniowy) bunt...
        Zębów u nas jeszcze brak, ale kanapeczki wchodzą nam dobrze. Ponieważ pieczemy chleb na zakwasie, zastanawiam się, ile takich kanapeczek (chleb pieczony w wąskich podłużnych foremkach) powinno być, żeby stanowiły pełny posiłek...?
        • lonkap Re: Nie chce jeść obiadów... 9,5 mies. 03.12.10, 23:08
          U nas też był bunt trwający ok. 2 tygodni. Ale mój mały ma 7,5 m-ca. Teraz podaję i pozwalam samemu wkładać łyżeczkę do buzi i to pomaga. Widocznie do mnie nie ma zaufania :-) Co do chleba to ja też podaje na zakwasie ale 1/4 kromeczki obecnie i to nie codziennie.
          • czerwonamalinka28 Re: Nie chce jeść obiadów... 9,5 mies. 06.12.10, 21:31
            U mnie mały też falami ma okres buntu i nie za bardzo chce jeść obiadki. Dziś jadł pięknie, ale wczoraj np. musiałam mu podawać obiadek z bułeczką i to palcami i tak zjadł. Słodkie wcina, że aż mu się uszy trzęsą. Tak to już jest z tymi maluchami :-)
Pełna wersja