Gość: edi
IP: 195.93.202.*
08.12.10, 13:44
Witam, córka skonczyla 8 miesięcy, nalezy do tych drobniejszych (waga ok 7800, 10 centyl od zawsze). Nie nalezy do lakomczuchów, a kazde jedzenie to istne pieklo dla karmiącego.
Codziennie wygląda to tak:
2:00-3:00 w nocy pierś
5:00-6:00 piers
9:00- kaszka mleczno ryzowa lub mleczna owsianka lub cos podobnego 120 - 150 ml.
12:00- mleko modyfikowane Bebilon 2 z 2 lyzeczkami kaszki ryzowej 80 - 90 ml
15:00- obiadek sloiczkowy 190 g - jedzony nawet i 1h.
18:00- 90 ml kleiku ryzowego/kukurydzianego lub jogurt + sloiczek owocow
20:30 kolacja - kaszka na dobranoc z serii zdrowy sen albo inna kaszka mleczno ryzowa, 120-150 ml
Zaczynamy jedzenie kaszek butelka, ale najczesciej trzeba polowe podac lyzeczka.. co latwe nie jest bo corka sie wierci.. odmawia jedzenia.
Jedynie czego nie odmawia to jogurty i owoce. reszta jest wrecz wmuszana...
Moim zdaniem je za malo mlecznych posilkow...
Proszę o ocenę, czy cos zmienic, cos dodac...
Oczywiscie probuję dawac grudkowe obiadki, ale nie najlepiej nam to wychodzi...
Zoltka nie podaje co 2 dzien, bo corka nie znosi go w obiadku.. wiec raz w tygodniu staram sie jakos jej to zoltko wcisnac.
Do lapki daje tylko chrupki kukurydziane, zje 3 i wiecej nie chce.
Pozdrawiam i czekam na opinie i rady.