do mam, które same goują

IP: *.kielce.hypnet.pl 10.12.10, 17:36
Kochane Mamy!

Moja córka ma 7 miesięcy. Od 2 miesięcy podaję jej obiadki ze słoiczka, ale postanowiłam sama jej gotować, bo jedzenie ze słoiczka wydaje mi się zbyt monotonne i zbyt drogie. Dlatego proszę o wszelkie rady
-czy kupujecie produkty w sklepach eko, czy normalnych sklepach
- jakie proporcje stosujecie, ile mięsa, ile warzyw
- jakie mięso kupujecie
- opiszcie konkretnie (jak małemu dziecku) po kolei co robicie
- jakieś ciekawe pomysły
- czy gotujecie jajko i potem dodajecie żółtko, czy inaczej
- co robić, by gotowanie nie zajęło zbyt wiele czasu ( bo trzeba ugotować też dla reszty rodziny)
- Czy mrozicie warzywa ( bo przecież nie wykorzysta się całego brokuła)
-czy gotujecie codziennie, czy mrozicie obiadki, jeśli tak to na jaj długo
- czy faktycznie jest taniej
- jakich przypraw używacie
no i czy wasze dzieciaki się zajadają

Będę wdzięczna za wszelkie rady i pomysły. Bardzo chcę gotować, ale jakoś mnie to przeraża
    • Gość: 200710a Re: do mam, które same goują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.10, 19:50
      ja gotuję sama. Obieram ziemniaka, marchewkę, pietruszke, kawałek dyni albo innego warzywa (podstawą jest ziemniaczek i marchewka) gotuję kilkanaście minut i miksuję. Żadna fatyga a starcza na 2 dni. Mięsko daję ugotowane oddzielnie i po podziubaniu na maleńkie kawałki wrzucam do zupki, czasem miksuję z zupą, podobnie z połową żółtka.
      Warzywa kupuję eko albo od znajomych z ogródka (chodują dla swoich wnuków i moje sie załapuje czasem ;) Mięsko - cielęcinkę kupuję w normalnym sklepie... Jeśli chodzi o mrozenie to zamroziłam trochę warzyw z lata na zimę ale jeszcze ich nie używałam.
      Mój synek sie zajada tym co mu przygotowuję ale powiem ci, że mąż jak dojada czasem po małym to nie moze sie nadziwić ze to takie dobre... Nie wiem czemu ludzie czesto myślą ze taka breja dla niemowlaka MUSI być ohydna... To co a robię to nic innego jak zupa-krem tyle ze bez soli i pieprzu
      • Gość: gościówa Re: do mam, które same goują IP: 94.75.88.* 10.12.10, 20:04
        Mnie ciekawi, skąd brać mięso, zwłaszcza kurczaka, który słynie z tego, że mnóstwo dziwnych w nim rzeczy; skąd i jakie ryby?
        • mrs.t Re: do mam, które same goują 12.12.10, 17:54

          > Mnie ciekawi, skąd brać mięso, zwłaszcza kurczaka, który słynie z tego, że mnós
          > two dziwnych w nim rzeczy; skąd i jakie ryby?

          najlepiej z tych samych zrodel z ktorych biora go producenci sloiczkow.
          wydaje sie ze z marsa co najmniej!
    • sadowa25 Re: do mam, które same goują 10.12.10, 20:25
      Więc tak...ponieważ mnie też zawartość słoików w pewnym momencie zaczęła się wydawać monotonna to zaczęłam do nich dodawać kilka wartościowych rzeczy,których mi brakowało.
      Zaczęłam od buraka-ugotowałam dużo i powkładałam w małe słoiki i tyle.Kiedy chce wyciągam i dodaję.
      Jajko gotuję całe i wyjmuję tylko żółtko,które przekrawam na pół.
      Kupuję warzywa takie jak:bakłażan,cukinia,dynia,szpinak,szparagi staram się aby były małe i gotuję na parze.Porcje na oko ,ale też małe.
      Rybę kupuję łososia świeżego i porcjuję na kawałeczki takie ok.20-30g potem mrożę i kiedy trzeba czyli 2x wtyg. wyciągam (rozmraża się szybko) i gotuje na parze.
      Mięso kupuję pierś z kurczaka w sklepie i robię tak samo też 20-30g.choć teraz już więcej.
      Uważam,że akurat ryba gerbera to hm...koło ryby to chyba stało tyle jest tam ryby w rybie.
      Dodaję do jakiegoś małego słoiczka np.do marchewkowej.
      Sama gotuję też pora,ziemniaka,soczewicę ryż,kaszę jaglaną i dodaję ok.2łyżki stołowe.
      Do obiadu zawsze dodaję natkę pietruszki i koperek oraz czasem tymianek.
      Moja rada-jeśli dziecko jest przyzywczajone do obiadków tylko ze słoika może na początku pogardzic twoim więc może na początek zacznij dodawać swoje i troszkę słoika.
      Powodzenia.
      • Gość: wero Re: do mam, które same goują IP: *.dynamic.chello.pl 12.12.10, 17:45
        mój synek ma skończone 6 miesięcy a słoiczki dostawał tylko w momencie rozszerzania diety, teraz sporadycznie dostaje jak np. nie mam czasu żeby ugotować lub chcę spróbować czegoś zupełnie nowego. Tak to sama gotuje - dynia, ziemniak, marchewka, pietruszka, szpinak, kalafior, brokuł, groszek zielony, fasolka szparagowa, burak (choć mało bo chyba ma na to uczulenie), soczewica, kasza jaglana lub kleik ryżowy - wszystko je oczywiście w różnych proporchach - gotuje tak aby było na dwa dni. Lekarz powiedział że mogę stosować warzywa mrożone szczególnie teraz zimą... część jak marchewka czy dynia kupuję w sklepach eko. Synek się zajada i jest to o wiele lepsze niż słoiczki i naparwde wychodzi taniej!
        • koliberek15 Re: do mam, które same goują 12.12.10, 22:47
          nie wiem jak u innych firm ale w do mrożonychwarzyw hortexu dodają formalinę - przyznał sie sam dyrektor tej fimry ktory u mojej pediatry był z dziećmi. formalina nadaje warzywmo piekny kolor, ale nie jest zbyt dobra dla zdrowia. ot dobra, rada, z mrożonek omijac horteź z daleka przynajmniej w przypadku takich maluchów, potem to i tak nie da się pod kloszem utrzymać :)
Pełna wersja