kiedy zamienić słoiczki na robione posiłki?

12.12.10, 22:29
syn ma 11 miesięcy i jak dotąd praktycznie żywię go słiczkami i mlekiem modyfikowanym. oczywiście babcie non stop naciskaja że to skandal że dziecku trzeba gotowac i dawac normalne jedzenie. nei wiem kto ma rację. słoiczki owszem, są drogie, ale mam takie poczucie że syn dostaje jedzenie lepszej jakości. bo gdzie ja kupię mięso z królik, akurczaka nie nafaszerowanego sterydami i eko warzywa???? jak tylko zrobiłam synowi sama deserek: stary banan + starte jabłko + kasza manna (wszystko to jadł, na gluten nie ma alergii) to wieczorem była cały wysypany!!!! jedynie jak jakiś ryz ugotuje i dołoże do owocowego deserku to jest o.k. ale ugotowany ziemniak do zupki ze słiczka to znowu wysypka.

syn toleruje bułki, chrupki kukurydziane i tyle z nisłoiczkowych rzeczy :(

no ale nie chce mu cale zycie dawac słoiczków

zaraz skonczy rok....

aczkowliek nadal ma tylko 3 zęby i ciężko mu jeśc nawet takie słoiczki po 11. miesiącu bo kawałki sa dla niego za duże. najlepsze sa po 7. HIPP lub 8. GERBERA

proszę o pomoc
    • ma_niusia Re: kiedy zamienić słoiczki na robione posiłki? 13.12.10, 11:10
      Niezależnie ile ma zębów... musi uczyć się rozdrabniać jedzenie! Mój miał 10 miesięcy, 4 zęby i samodzielnie jadł kurczaka z grilla. Ilość zębów nie jest tu znacząca! Dzieci rozdrabniają pokarm językiem i dziąsłami.
      Ja gotuję sama odkąd skończył 9 miesięcy, młody jest alergikiem, w tym bez mleka, bez glutenu i długi czas bez jajka. Wiele owoców uczula. Co mogę to kupuję w sklepie eko, ale nie wszystko jest, więc resztę kupuję w normalnym sklepie koło domu. Zrobiłam wywiad po bliższej i dalszej rodzinie i co kto może to mi ze wsi "swojskiego" dostarczy, a to właśnie kurę swoją, a to ziemniaczki a to porzeczki z przydomowego ogórka... Ile moge top mrożę będzie na później. Proponuję najpierw zrobić wywiad wśród rodziny i znajomych, bliższych i dalszych. Poszukać w pobliżu sklepu eko albo zorientować się w ofercie sklepów internetowych (ja kupuję akurat we freedelikatesy.pl ale jest wiele innych). I próbować po trochu.

      Powodzenia :-)
      • terpuka Re: kiedy zamienić słoiczki na robione posiłki? 13.12.10, 11:51
        wg mnie w twoim przypadku im szybciej tym lepiej
        jedzenie słoiczkowe może i ekologiczne, ale strasznie monotonne? czytasz skład tych słoiczków, to prawie sama marchew z jakąś śladową ilością innych składników, mówię o obiadkach
        zęby do żucia niepotrzebne:)
        przecież nie żuje jedynkami czy dwójkami:) po prostu podawaj mniejsze kawałki, które zmieszczą się na raz do buzi, jeżeli twój maluch przyzwyczajony jest do słoiczków to na początku może niechętnie jeść inne jedzenie, dobrze podawać do rączki małe kawałki warzyw lub owoców, bułeczkę czy kawałek chlebka,żeby przyzwyczaił się do innych konsystencji, nie może jeść ciągle samych papek
        powoli staraj się zmieniać proporcje jedzenia słoiczkowego i normalnego, nie ma co liczyć, że z dnia na dzień maluch się przestawi, w końcu spodoba mu się samodzielne jedzenie :)
        • koliberek15 Re: kiedy zamienić słoiczki na robione posiłki? 13.12.10, 12:14
          nie no bułeczke czy kawałek jabłuszka albo bananka to dostaje tylko jak po bułeczce mu nic nie jest tak po bananku czy jabłuszku zaraz ma wysypke a po słoczikowym nie.

          osobiście nie ywdaje mi sie aby jedzenie sliczkowe było monotonne, jest kilkadziesiat rodzajów, często nawet mieszam zawartość

          natomiast syn sie dławi przy więszych kawałkach i to mnie tez niepokoi.
      • koliberek15 Re: kiedy zamienić słoiczki na robione posiłki? 13.12.10, 11:51
        ubolewam ze moja rodzina to same mieszczuchy :(, ale może popatrze w tych sklepach eko. dzięki :)
    • k.nowicka_ekspert Re: kiedy zamienić słoiczki na robione posiłki? 13.12.10, 21:00
      Witam! Proszę nie karmić synka papkami, nie od razu nauczy się żuć i gryżć,ale trening czyni mistrza:). Co do rodzaju pokarmów/kupne,czy robione/ decyzja należy do Pani i synka:).Pzdr
    • a_lex Re: kiedy zamienić słoiczki na robione posiłki? 14.12.10, 00:24
      moja córka nie zna słoiczków. papkę jadła RAZ - zrobioną przeze mnie. warzywa i owoce dostaje do rączki. początki były trochę trudne, wiadomo. ale teraz - po 3. tygodniach - doskonale radzi sobie i z owocami, i z warzywami, i z mięsem. dużo chętniej je, kiedy sama trzyma sobie kawałek jedzenia. rozdrobnione toleruje, ale bez zachwytów.

      aha - zaopatruję się w supermarketach :)
    • kiki1981 Re: kiedy zamienić słoiczki na robione posiłki? 14.12.10, 21:30
      A ja uważam, że to pójście na łatwiznę. Nie ma nic fajniejszego jak ugotować domowej roboty obiadek. Moja mała ma rok i jest niejadkiem, ale obiadki je w miarę ładnie. Lubię dla niej gotować. Jakoś nie przejmuję się, że nie kupuję w sklepach ekologicznych, że nie daję królika (podaję cielęcinę, drób, wieprzowe, wołowe). Jakoś nie wierzę w super składniki słoiczków. Jak ja ugotuję zupę z cielęciną to ma jakiś smak a słoiczkowa bez smaku, mdła. Sama używam do gotowania minimum soli, dodaję zioła świeże, suszone. Zresztą moje dziecko lubi żórek z czosnkiem, ogórkową a takich słoiczków nie widziałam.
      • kgnaj Re: kiedy zamienić słoiczki na robione posiłki? 16.12.10, 21:03
        kurcze, moja mała dostaje często jeden posiłek w słoiku, jak już nic innego nie zechce zjeść na obiad. kawałki duze gryzie, to nie w tym rzecz. ale ja mam z kolei taki dylemat, czy to na pewno zdrowe jedzenie w tych słoikach. i szczerze mówiac nie bardzo w to wierze, żeby to wszystko, co piszą było prawdą. jak je z kupowanych słoików, to boję się, żeby na pewno była zdrowa, jak dorośnie. a ty boisz sie z nich rezygnowac?
        • koliberek15 Re: kiedy zamienić słoiczki na robione posiłki? 20.12.10, 15:24
          no ja mam akurat inne zdanie na temat słoiczków, ale to jakby nie jest temat na tego posta co jest lepsze i zdrowsze. Synowi dzisiaj wyrżnąl się w końcu czwarty ząb i tak jakby mu sie bardziej spodabły rzeczy do gryzienia :). Narazie dorzucam warzywea do słoiczkó - zmienika, brukselkę, olałam temat EKO, kupuje warzywa świeże w osiedlowum warzywniaku albo wręcz w hieprmarkecie. Jak ja zyje to syn tez da radę :). A dzisiaj pani doktor na wizycie kazał mi podawac mu serek almette na bułeczce - sprobujemy.
Pełna wersja