koliberek15
12.12.10, 22:29
syn ma 11 miesięcy i jak dotąd praktycznie żywię go słiczkami i mlekiem modyfikowanym. oczywiście babcie non stop naciskaja że to skandal że dziecku trzeba gotowac i dawac normalne jedzenie. nei wiem kto ma rację. słoiczki owszem, są drogie, ale mam takie poczucie że syn dostaje jedzenie lepszej jakości. bo gdzie ja kupię mięso z królik, akurczaka nie nafaszerowanego sterydami i eko warzywa???? jak tylko zrobiłam synowi sama deserek: stary banan + starte jabłko + kasza manna (wszystko to jadł, na gluten nie ma alergii) to wieczorem była cały wysypany!!!! jedynie jak jakiś ryz ugotuje i dołoże do owocowego deserku to jest o.k. ale ugotowany ziemniak do zupki ze słiczka to znowu wysypka.
syn toleruje bułki, chrupki kukurydziane i tyle z nisłoiczkowych rzeczy :(
no ale nie chce mu cale zycie dawac słoiczków
zaraz skonczy rok....
aczkowliek nadal ma tylko 3 zęby i ciężko mu jeśc nawet takie słoiczki po 11. miesiącu bo kawałki sa dla niego za duże. najlepsze sa po 7. HIPP lub 8. GERBERA
proszę o pomoc