trudne początki

IP: *.13-1.cable.virginmedia.com 13.12.10, 13:56
Witam. Rozpoczęłam rozszerzać dietę mojej 6-miesięcznej córeczki. Zaplanowałam to na konkretny dzień, tak by był przy tym tatuś, który pracuje. Chciałam by to on nakarmił ją po raz pierwszy, ponieważ do tej pory karmiłam ją tylko ja (piersią). Był to pudding jabłkowo-gruszkowy firmy HIPP. Chciałam coś sama jej przyrządzić ale niestety porządnie się rozchorowałam, mimo to nie zrezygnowałam z tego dnia. A więc dostała coś ze słoiczka, przełknęła za pierwszym razem ale strasznie się skrzywiła i od tamtej pory (jakieś 10dni) codziennie reaguje tak samo na wszystko co jej podam, zdążyłam już przyrządzić coś sama kilka razy, wieczorem próbowałam podać kaszkę bezglutenową i jedyne czego nauczyła się moja mała to opanowanie plucia do perfekcji. Co robić? Jak zachęcić dziecko do nowości, kiedy na sam widok łyżeczki krzywi się z niechęcią?
    • k.nowicka_ekspert Re: trudne początki 13.12.10, 21:28
      Witam! Nie rezygnować z prób-maluch poznaje nie tylko nowe smaki,ale i konsystencje, to dla niego nie lada wyzwanie. Zwrócić uwagę na łyżeczkę, by nie była za duża i za głęboka/ew.zmienic/ Jako pierwsze wprowadziłabym zupki warzywne.Pzdr
Pełna wersja