Gość: marchewkowa77
IP: *.centertel.pl
14.12.10, 14:05
Dlugo przygotowywalam sie do rozszerzania diety. Czytalam wypowiedzi na tym forum. Dzis poszlam do lekarza na rutynowa kontrol oraz zapytac sie o to, w jakiej kolejnosci podawac dziecku jedzonko. No i czego sie dowiedzialam? Otoz dowiedzialam sie, ze na poczatek powinnam dac zupke jarzynowa z oznaczeniem "po 6 miesiacu". Lekko mnie przytkalo, bo z tego co sie dowiedzialam (a mysle, ze dowiedzialam sie dobrze) nalezy podawac dania jednoskladnikowe, potem je laczyc, a potem zupki jesli nic sie nie dzieje. Moja lekarka bardzo mnie zdziwila swoja opinia, porbowalam z nia polemizowac, ale mi powiedziala, ze naczytalam sie internetowych glupot, ze po co to czytam i takie tam. Wtedy zapytalam, czy w gazetach tez lekarze wypowiadajac sie na ten temat nie maja racji. Odpowiedziala wymijajaco, ze za bardzo sie przejmuje, wczuwam i zebym wyluzowala, pojechala do sklepu, kupila pierwsza lepsza zupe po 6 mcu i dala ja dziecku :/ Dodam jeszcze, ze mala ma alergie na cos, co ja jem, nie udalo mi sie odkryc na co (byc moze nawet nie na to co jem, ale na kosmetyk), ale od malego ma problemy skorne, od kilku dni jest cala wysypana. To nawet jesli dziecko nie jest alergikiem zaczyna sie (chyba) od dania jednoskaldnikowego. Jestem jednym slowem zniesmaczona. Ach dodam jeszcze, ze moje dziecko za tydzien konczy 6 miesiecy. Zrobilam jednak po swojemu, dzis podalam zabluszko ze sloiczka. Niunia zjadla bardzo chetnie. Teraz oby problemow z brzuszkiem nie bylo. Mysle, ze dobrze zrobilam, ale potrzebuje wzmocnienia psychicznego w postaci opinii "ekspertki forumowej"
No i wypada dodac, ze moja lekarka jest pediatra, neonatologiem, doktorem nauk medycznych.