weraole
20.12.10, 09:10
Witam! Moja córeczka ma 4 miesiące, karmię ją tylko piersią. Nie myślałam o wcześniejszym rozszerzaniu, ale namieszała mi w głowie pediatra i znajoma położna. Mała ma kłopoty z brzuszkiem, męczy ją robienie kupki, w nocy wierci się, pręży, jęczy, częściej budzi. Kupek jest dziennie kilka, są rzadkie, ale prawidłowo wyglądają. Pediatra stwierdziła, że winna jest laktoza w moim pokarmie, z której trawieniem ma problem córka. Problem minie, kiedy Mała dostanie jeden inny posiłek w ciągu dnia. Pediatra poleciła nutramigen na noc - córka jednak jest zupełnie bezbutelkowa, pediatra zatem poradziła wprowadzanie słoiczków. Radziła rozpocząć od marchewki. Wczoraj dałam jej kilka małych kęsów marchewkowego słoiczka, które zjadła z chęcią. Mam również wrażenie, że rzeczywiście pomogło jej to na brzuszek - liczba kupek taka sama, ale czas od prężenia do zrobienia się skrócił. Jednak już wczoraj pojawiło się na pupce odparzenie - Mała miała odparzenie dwa razy od urodzenia i winne były chusteczki do pupki, tym razem może być podobnie. Po zastosowaniu rumianku pupka wygląda już lepiej.
Co dalej - rozszerzać już, czy dać sobie spokój i przeczekać?
Brzuszek męczy Małą - jest niewyspana i często nie w humorze i oczywiście mnie ;), ale to już mniejszy problem.
Nie myślałam o rozszerzaniu, uznałam opowieść o laktozie za trochę dziwną, choć mam zaufanie do tej pediatry, jednak kiedy powiedziała to również moja znajoma położna - zaczęłam się zastanawiać, czy może rzeczywiście to nam pomoże. Poza tym Mała zjadła bardzo chętnie, więc może jest już na to gotowa?
Jeśli rozszerzać to jakim schematem iść - od razu tym www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/co-kiedy-w-diecie-dziecka/173-produkty-spozywcze-w-diecie-dziecka-ktore-ukonczylo-5-miesiac-zycia.html ?