julka1967a
30.12.10, 22:13
Witam
Mój synek od urodzenia ma problemy z wydalaniem gazów. Dziecko urodziło się w 36 tc. Profilaktycznie (nie były robione żadne badania) pediatra zastąpił mu mleko HA (po drodze był beblilon pepti) na nutramigen. Mały dostawał różne specyfiki typu debridat czy lakcid. Niewątpliwie zmiana na nutramigen była słuszna, bo dolegliwości zmniejszyły się aczkolwiek nie ustąpiły. Po 5 miesiącu skończyły się kolki, ale ból przy wydalaniu gazów został. W tej chwili synek skończył 10 miesięcy , nadal podaje mu espumisan, a ostatnio zmieniłam na Bobolic, które łagodzą ból przy wydalaniu gazów. Każde odstawienie kończy się pogorszeniem sytuacji po 2-3 dniach. W tej chwili już nie jest to tak duży problem, ale jednak ze 2 razy w tygodniu w nocy mamy płacze z powodu gazów. Mały zjada już wszystko co dozwolone w jego wieku, ma apetyt. W nocy (około 4tej) raz dostaje mleko (jedno karmienie udało mi się wyeliminować, ale drugiego nie da rady bo płacze z powodu głodu). Zupki i deserki robię mu sama, ale słoiczki też lubi, dostaje już je sporadycznie, rozszerzanie diety robiłam na słoiczkach.
Problemy z zaparciami są bardzo rzadko, pomaga deserek z suszonych śliwek. Biegunki nie miał od kilku miesięcy. Kupki robi dosyć często 3-4 razy dziennie i zawsze po posiłku.
Proszę o radę jakie błędy w żywieniu sprzyjają większej produkcji gazów? Być może je popełniam, tylko o tym nie wiem.
Jakich produktów powinnam unikać w żywieniu dziecka a jakich powinnam używać częściej?