10 miesięcy i problem z gazami od urodzenia.

30.12.10, 22:13
Witam
Mój synek od urodzenia ma problemy z wydalaniem gazów. Dziecko urodziło się w 36 tc. Profilaktycznie (nie były robione żadne badania) pediatra zastąpił mu mleko HA (po drodze był beblilon pepti) na nutramigen. Mały dostawał różne specyfiki typu debridat czy lakcid. Niewątpliwie zmiana na nutramigen była słuszna, bo dolegliwości zmniejszyły się aczkolwiek nie ustąpiły. Po 5 miesiącu skończyły się kolki, ale ból przy wydalaniu gazów został. W tej chwili synek skończył 10 miesięcy , nadal podaje mu espumisan, a ostatnio zmieniłam na Bobolic, które łagodzą ból przy wydalaniu gazów. Każde odstawienie kończy się pogorszeniem sytuacji po 2-3 dniach. W tej chwili już nie jest to tak duży problem, ale jednak ze 2 razy w tygodniu w nocy mamy płacze z powodu gazów. Mały zjada już wszystko co dozwolone w jego wieku, ma apetyt. W nocy (około 4tej) raz dostaje mleko (jedno karmienie udało mi się wyeliminować, ale drugiego nie da rady bo płacze z powodu głodu). Zupki i deserki robię mu sama, ale słoiczki też lubi, dostaje już je sporadycznie, rozszerzanie diety robiłam na słoiczkach.
Problemy z zaparciami są bardzo rzadko, pomaga deserek z suszonych śliwek. Biegunki nie miał od kilku miesięcy. Kupki robi dosyć często 3-4 razy dziennie i zawsze po posiłku.

Proszę o radę jakie błędy w żywieniu sprzyjają większej produkcji gazów? Być może je popełniam, tylko o tym nie wiem.
Jakich produktów powinnam unikać w żywieniu dziecka a jakich powinnam używać częściej?
    • domini.d Re: 10 miesięcy i problem z gazami od urodzenia. 10.01.11, 16:44
      hej julka,
      ja zapytaniem do ciebie - mam podobny problem. mój maluch ma 5 miesięcy (kończy za tydzień) i też od urodzenia cierpi z powodu bólu brzuszka. Mieszkamy w Irlandii i nie mamy tu dostępu do pediatry (masakra), więc sama staram się kombinować, bo lekarze rodzinni, do których tu się chodzi z dzieckiem, nic nie wiedzą. Po trzech miesiaach karmienia piersią przeszliśmy na zwykłe mleko dla maluchów, po miesiącu przeszliśmy na aptamil pepti(to chyba odpowiednik bebilonu pepti). wydawało mi się że już jest lepiej, a tu znowu płacze i prężenie się prawie całą noc. zastanawiam się nad nutramigenem. czy twój maluch miał jakies krostki na buźce, kiedy lekarz ci go przepisywał, bo u nas praktycznie nic nie ma. Już zamówiłam z polski espumisan i mam nadzieje, że coś pomoże, bo jak na razie to nie wiem co robić. Może dała byś mi jeszcze jakieś wskazówki. Wiem, że sama czekasz na odp. ale z tego co piszesz wiesz więcej ode mnie. z góry dziękuję.
      • julka1967a Re: 10 miesięcy i problem z gazami od urodzenia. 16.01.11, 02:52
        Synek nie miał żadnych krostek, czy zaczerwienienia twarzy. Nutramigen dostał profilaktycznie. Próbowałam przejść na mleko modyfikowane już dwa razy ale po 2-3 dniach znowu płakał mi z powodu gazów. Niedawno dałam mu pierwszy raz jogurt. Uczulił go. Pierwszy raz dostał po jedzeniu wysypki. Nic więcej nigdy go nie uczuliło.
        U nas espumisan pomógł w niewielkim stopniu, ale przynajmniej puszczanie bączków przestało być tak bolesne.
        W zasadzie to uratowały nas rurki medi globe lux kupione na Allegro. Świetny sposób na odgazowanie dziecka. Od kiedy mały zaczął biegać odstawiłam rurki.

        Pocieszę Cię, że mi pediatrzy niewiele co pomogli. Sama szukałam sposobów na opanowanie sytuacji. Moje poszukiwania zakończyły sie na rurkach i espumisanie no i oczywiście nutramigenie.
        Cuda, które miały nam pomóc poleciały na śmietnik.

        Od tygodnia ani razu mały nie miał problemów z gazami. Zmniejszyłam mu porcję deserku z jabłuszka i dostaje je do południa. Również banana daję mu tylko w porze przedobiadowej.
        Jabłuszko pokrojone wkładam do mikrofali na kilka minut a później miksuję w blenderze. Synek je uwielbia.
        • domini.d Re: 10 miesięcy i problem z gazami od urodzenia. 19.01.11, 21:25
          Dziękuję bardzo za odpowiedź. Zastanawiam się teraz nad tym nutramigenem. Espumisan trochę nam pomógł. Od paru dni mały śpi lepiej. kładę go też brzuszkiem na moim udzie na parę minut - pomaga to na gazy i mam wrażenie, że brzuszek mniej boli.
          Jeszcze raz dziękuję.
        • domini.d Re: 10 miesięcy i problem z gazami od urodzenia. 21.01.11, 12:16
          julka,
          a czy mieliście problemy z kupkami. bo nas męczą cały czas zaparcia. I jak wprowadzałaś pokarmy stałe? Bardzo Cię proszę o odpowiedź. pozdrawiam.
    • agnieszka.lelen Re: 10 miesięcy i problem z gazami od urodzenia. 15.01.11, 00:32
      Witam! Jeśli dziecko je łapczywie, lub po prostu łyka dużo powietrza podczas jedzenia może to powodować uczucie pełności, wzdęcia. Spokój przy posiłku, tempo - nic na szybko, dokładne żucie, spokój i odpoczynek po posiłku. Karmienie w trakcie zabawy, chodzenia sprzyja połykaniu dużej ilosci powietrza.Proszę próbować zaobserwować co dziecko jadło w dni , po których nocą są dolegliwości. W jadłospisie można zmniejszyć ilość produktów , które prowokują większe ilości gazów ale też warto zwrócić uwagę czy nie ma nadmiaru jakiś produktów w jednym posiłku np. : nadmiaru owoców, mięsa, nabiału, tłuszczu. pozdr.
      • julka1967a Re: 10 miesięcy i problem z gazami od urodzenia. 16.01.11, 02:58
        Bardzo dziękuję za odpowiedź.
        • e-kasia27 Re: 10 miesięcy i problem z gazami od urodzenia. 17.01.11, 11:54
          Jeśli dziecko ma uczulenie na krowie mleko(z tego, co tu napisałaś wynika. że ma), to na pewno jest tez uczulone na inne produkty spożywcze.
          Objawem alergii nie musi być wysypka.
          Może być, tak jak u Twojego dziecka tylko problem z gazami i kupami.
          Jedynym sposobem, aby wszystko wróciło do normy jest znalezienie i wykluczenie z jedzenia alergenów.
          Można nic nie robić, tylko czekać, że kiedyś może to minie. Ale może nie minąć, tylko przerodzić się w Zespół Jelita Drażliwego, albo inną chorobę przewlekłą jelit.
          Może też minąć, ale pojawią się inne objawy alergii na przykład w postaci przerostu migdałów, zapaleń uszu, czy astmy.
          Dlatego proponuję zapisywanie wszystkiego, co dziecko je i wnikliwą obserwację, oraz wizytę u alergologa.
Pełna wersja