eva24c
08.01.11, 11:08
Mije dziecko ma 4.5 m-ca, do tej pory karmiłam wyłącznie piersią. Zaraz po skończeniu czterech miesięcy podałam dziecku marchewkę - nie zjadł zbyt dużo (więcej wypluł , no ale 1 łyżeczkę zjadł) ale ewidentnie bolał go brzuszek. Po dwóch dniach podałam jabłuszko (gotowane i przetarte) - tylko spróbował i zaciskał buzie, po dwóch dniach kolejna próba - zjadł może z łyżeczkę, kolejne 2 dni przerwy i zjadł 35-40 ml. Byłam przeszczęśliwa że dziecko zaakceptowało nowy smak i chętnie zjadło. Ale zaczęły się schody - pojawiły się rzadkie kupy, zielone (z domieszką śluzu) - kolor trawy a nie żółtozielony, nawet 7-8 na dobę. Dziś jest 4 dzień nietolerancji pokarmowej/biegunki (choć było kilka już bardziej żółtych kup) - co do innych objawów to raczej nie zauważyłam, brzuch raczej Kacperka nie boli, chętnie je, nie widać objawów odwodnienia, dziecko nie jest apatyczne (zachowuje się jakby nigdy nic - no może częściej stęka). Te kupy objętościowo czasami są normalne a czasami niewielkie ilości. Jak mogę dziecku pomóc? Karmię nadal piersią na żądanie i od czasu do czasu przepajam wodą. Czy te kupy to rzeczywiście mają związek z rozszerzaniem diety (bo dziś już 5 dzień się zaczął)???