Gość: anna
IP: *.dynamic.chello.pl
13.01.11, 21:58
nie wiem czy dobrze rozszerzam dietę.
mały ma 5 miesięcy skończone
słoiczki przyjął rewelacyjnie.
w pierwszy dzień dałam kilka łyżeczek, potem na drugi pół słoika zjadł i na trzeci cały deserek i po południu pół obiadku.
dzisiaj jest czwarty dzień, je deser koło 13 i koło 18 pół obiadku (zupa jarzynowa)
kupy są ok (choć twarde, plastelinowe), gazów brak
a jak zaczynam usypiać jest cyrk jak nigdy wcześniej (21.00)
czy to mozeliwe ze jego brzuszek źle reaguje? od deserku mija 12 godzin prawie do momentu usypiania, od obiadku mniej - czy to może być reakcja? a może za szybko pwrowadziłam takie ilości? sama nie wiem :( cieszyłam sie że tak ochoczo je, aż się domagał. miałam wrażenie że jakby mógł to by dwa razy tyle zjadł... a moze to zle i maly powinien mieć więcej czasu na oswojenie się z taką ilościa stałego pokarmu? nigdzie nie czytałam jakie ilości w kolejne dni się wprowadza, ale czy po czterech półtora stałego jedzenia to może za wiele na jego brzuszek?
poradźcie coś. dziś przy usypianiu prężył się wyginał, był niespokojny. jak karmiłam butelką to uspypiał w trakcie i 12 godzin spał a teraz też śpi ale usypianie nie jest normalne i trwa dokładnie 4 dni (przy dziennych drzemkach jest podobnie...)