ana_kulka
25.01.11, 16:34
tak czytam i czytam i zaczęłam się zastanawiać...... mój synek ma 7 i pół miesiąca, waży około 10 kg (urodzeniowa 3800, spadkowa 3640), karmiony piersią. od 4 miesiąca rozszerzamy dietę. nie głodzę dziecka, bo tego jestem pewna, ale zastanawia mnie czy dobrze je, ponieważ od jakiegoś czasu nie chce jeść nic prócz cyca! choć swoją drogą i do tego trzeba go czasem namawiać. ale już piszę dokładnie o co mi chodzi. dzienny jadłospis synka wygląda tak:
5-6 - cycek
ok. 10 - cycek
ok. 13 - jeśli dobrze pójdzie to zje 1/2 słoiczka obiadku z mięskiem po tym cyc
ok. 16-17 - jeśli dobrze pójdzie to łaskawie zje 1/2 słoiczka z owocami i potem cyc
20 - cycek
w nocy budzi się średnio co 3 godziny na jedzenie, ale czasem i częściej (potrafi w skrajnych przypadkach co godzinę).
cały problem polega na tym że on nie chce jeść tych obiadków i owoców. wcześniej ładnie otwierał buźkę i zjadał, a teraz sam otworzy może ze 2 razy, resztę wręcz na siłę mu daję bo nie chce nic oprócz cycka. a co już trafi do jego buzi to pluje tym i zaciska usta jeszcze mocniej.
może mi któraś z was dziewczyny coś podpowie bo nie wiem jak mam mu te nowości wprowadzać skoro już mu się odwidziało to jedzenie. a może to ja coś nie tak robię? już sama nie wiem :(
pozdrawaiam