mamaali-1
26.01.11, 19:55
moja córka ma ponad 10 miesięcy. Od miesiąca odstawiona od piersi, pije z lubością mm samo lub z dodatkiem kaszek... zawsze i w każdej ilości...
nie lubi za to dań mięsno-warzywnych... wciskam w nią codziennie porcję większą lub mniejszą, lecz najczęściej z bólem, zagadując lub trochę wmuszając - mała gdy jej wsadzę coś do buzi to na szczęście nie wypluwa ;)
w efekcie 3-4 razy dziennie wypija butelkę mm z dodatkiem kaszki
picie też przyjmuje tylko z butelki ze smoczkiem - niekapki odrzuciła, łyżeczką nie chce więcej niż 3-5
ta sama kaszka zrobiona na gęsto i podana łyżeczką nie jest już tak atrakcyjna...
a ja jestem rozdarta, bo chciałabym ograniczyć butelkę ze smoczkiem, a nie chcę by mała zaczęła kojarzyć jedzenie z "przymuszaniem"...
poczekać, dać jej jeszcze nacieszyć się tą butelką, czy zmuszać do innych form przyjmowania picia i posiłków?