9mies - jedzenie warzyw, a nie zupek

IP: 83.142.197.* 08.04.11, 16:23
Witam
Chcę zapytać, czy dobrze postępuję. Mój synek od czasu przeziębienia zaczął mieć problemy z jedzeniem zupek (tzn tak mi się wydawało, gdyż do tej pory jedliśmy głównie słoiczki i synek siedział w tym czasie w krzesełku do karmienia). Bardzo interesował się jednak tym co ja jem, więc brałam go na kolana i po troszku częstowałam warzywkami roztartymi widelcem. Z czasem powrócił do krzesełka i nadal "jedliśmy wspólnie".

Niestety teraz znowu następuje jakaś zmiana i ten sposób już mu nie odpowiada. Tzn nie chce jeść już roztartych widelcem papek. Obecnie, od kilku dni podaję mu (częstuję) po prostu dobrze ugotowane warzywa w całości (ziemniak, marchew, kalafior, fasolkę, brokuł, nawet pietruszkę) prosto do buzi i on sobie to gryzie i je. Podaję też pokrojone drobniusieńko mięsko i żótłko prosto do buzi. Synek ma dopiero 2 ząbki dolne. Bardzo ładnie to idzie i dzisiaj nawet bałam się, że może za dużo nawet zjadł.
Dlaczego? No i tu moje pytanie. W kupach są kawałki zjedzonych warzyw, takie spore nie rozgryzione jakby wogóle. Przepraszam za określenie, ale wyglądają tak: "jak weszły, tak wyszły". Głównie marchewka, ale też np. natka pietruszki.
Czy to normalne, czy też to jakieś problemy z trawieniem? A może na jakiś czas przestać podawać mu całe warzywka, aż będzie miał więcej ząbków i lepiej je rozdrobni?
    • matka_karmiaca Re: 9mies - jedzenie warzyw, a nie zupek 08.04.11, 17:48
      Z papkami jest to samo, tylko z racji konsystencji nie widać tak bardzo :)
      • Gość: laptopowiczka Re: 9mies - jedzenie warzyw, a nie zupek IP: 83.142.197.* 09.04.11, 13:09
        Jeśli tak jest, to zastanawiam się, po co tak naprawdę podawać te wszystkie zupki, warzywka, skoro dziecko jeszcze tego nie trawi, więc pewnie i nie wchłania z nich składników. Czy to nie jest tak, że niepotrzebnie obciąża się jego układ trawienny, że dziecko nie jest jeszcze gotowe do takiego jedzenia?
        • mrs.t Re: 9mies - jedzenie warzyw, a nie zupek 09.04.11, 19:49
          a to trzeba by popytac producentow sloiczkow;)
          jak nei wiadomo o co chozi to chodzi o pieniadze , niestety sprawdza sie tez w takich sprawach do ktorych my, mamy podchodizimy emocjoonalnie.


          rzeczywiscie, rozszerzanie diety w peirwszych miesiacach (nawet 6ciu) wcale nie musi miec na cely zapchania dziecka zupka, napelnienia zoladka zupa;
          do roku podstawa wyzywienia moze byc mleko - stanowiac spokojnie 75% diety (mowie tu przede wszystkim o piersiowym, bo to moja 'specjalizacja', na mm sie nie znam),
          posilki podaje sie jako nauke , pozwolne przestawienie na normalne jedzenie, dokaldnie, nie ilociowo tylko smakowo.
          im wiecej smakow dziecko pozna do roczku, tym szersza diete ma szanse miec w przyszlosci
          ,tym chetniej prawdopodobnie bedziej jadlo rozne rzeczy.
          warto podawac jedzonko do raczki bo to na poczatku dla dziecka zabawa=nauka; ksztaltow, kolorow , i...przyjemnosci z jedzenia. Jedzenia tyle ile ma sie potrzebe, a nie 'calego sloiczka' (czyli zabawianie by zjadlo jeszcze lyzeczke wiecej, rozpychanie zoladka)


          co do obciazania.
          na pewno z dnia na dzien, tygodnia na tydzien dziecko wiecej przyswaja; ale nie ukrywajmy, poczatkowo posilek staly wcale nie ma ZASTEPOWAC posilku mlecznego, tylko byc do niego dodatkiem, bo wlasnie, nie z niego dziecko czerpie wartosci odzywcze, tylko z mleka; a z posilku ma czerpac radosc, smaczki.
          tyle ze w naszym swiecie trzeba wraca do pracy, dziecko cos przeciez musi jesc..


          te i inne rewelacja na forum forum.gazeta.pl/forum/f,97130,Baby_Led_Weaning.html
          zzapraszamy!



          A, co do 'niepotrzebnego' obciazania. jesli sa zaparcia, alergie, czy jakies niepozadane skutki rozszerzania, wtdy sie z nim zwalnia; jesli tylko przelatuje przez dziecko pozywienie to raczej nie to ze mu szkodzi, costam na pewno zatrzyma; ale warto nie odmawiac wtedy mleka bo z czegos zyc trzeba (i kontrolwoac wage dziecka; ktora przeciez czesto przy rozszerzaniu diety zwalnia czy staje)
    • mrs.t Re: 9mies - jedzenie warzyw, a nie zupek 09.04.11, 19:52

      > przestać podawać mu całe warzywka, aż będzie miał więcej ząbków i lepiej je roz
      > drobni?

      tyle ze to bys musiala poczekac pewnie z rok ejszcze, poki nie bedzie mial czworek i piatek, bo to nimi sie pokarm rozdrabnia:0

      na razie podawaj jedzenie jak najbardziej do raczki, ale do 'memlania' takie ktore sama rozgniciesz podniebieniem,. Pomysl ze trawienie rozpoczyna sie juz w buzi, wlasnie przez wymeiszanie jedzenia ze slina.
    • mrs.t Re: 9mies - jedzenie warzyw, a nie zupek 09.04.11, 20:41
      wiesz, a co do zupek takich poczatkowych, papkowych
      to jak zludne jest ze 'bo zje wiecej'
      zje wiecej bo rozcienczone woda:) tak to zje pewnie podobnie, tyle ze w skondensowanej wersji;)
    • agnieszka.lelen Re: 9mies - jedzenie warzyw, a nie zupek 11.04.11, 23:22
      To najzupełniej normalne; proszę się tym nie niepokoić. Niemowlę ucząc się jedzenia stałych pokarmów rozdrabnia je dziąsłami (zęby nie są niezbędne do tego). Podając mu kawałki warzyw uczy go Pani coraz lepszego "radzenia" sobie z pokarmami stałymi, synek ćwiczy umiejętnośc żucia, nie warto się z tego wycofywać.
      Pozdrawiam.
Pełna wersja