mmamamilenki
16.05.11, 11:05
Córka ma prawie 9 m. Od ok 1,5 m odrzuciła mleko z butelki i jest je w stanie zjeść tylko łyżeczką z dodatkiem kaszki, na półgęsto. Czasem kaszka jest gładka jak aksamit i pomimo to córka ma 3-6 razy w ciągu jedzenia odruch wymiotny. Czasem kończy się to tylko zwróceniem łyżeczki a często całości. Nie mam pojęcia skąd to się bierze? Bywają dni, że rozgnieciony banan widelcem w kaszce nie przeszkadza, a częściej jest tak, że odruch pojawia się bez powodu. Z Sinlackiem jest podobnie. Ciekawe jest to, że nie ma takiego problemu przy podawaniu zup, obiadków. Dostaje do rączki chrupki które sobie sama zjada bez problemu, podaję jej też gotowany brokuł, dziąsłami odgryza miękkie części i też nie ma problemu. Czy to reakcja na mleko zawarte w kaszkach? Nie robiłabym z tego wielkiego problemu gdyby po zwymiotowaniu całości córka znowu coś zjadła, ale nie ma o tym mowy, często idzie spać głodna.