BUNT

14.06.11, 12:57
Witam, 3 dni temu moja 7,5 miesięczna córka się zbuntowała i nie chce stałych posiłków. Żadnej kaszki absolutnie nie przełknie, zupki to może 1 łyżeczkę zje, deserki też tylko powącha i ma dość. Młoda jest cały czas na piersi, je na żądanie co 2 godziny, w nocy to samo (ok 10 karmień na dobę). Jest na 75 centylu z wagą więc raczej niedożywienie jej nie grozi. Chodzi o to, że 3 tyg temu rozpoczęłyśmy ekspozycję na gluten. Do tej pory nie było żadnej reakcji alergicznej, a teraz mam problem bo nie wiem jak jej ten gluten podawać, skoro nic nie chce jeść oprócz piersi. I jeszcze bardzo lubi chrupki kukurydziane, ma dwa ząbki i fajnie chrupie. A może czas przejść na BLW skoro papki są be?
    • mrs.t Re: BUNT 14.06.11, 19:44
      ale co tzn przejsc na blw?
      nagle zaczac jesc razem, przy stoole, ?
      nagle zaczac szanowac dziecka potrzeby, akceptujac ilosci ktore zjada?
      nagle przestac zabawiac podczas jedzenia?
      nagle zaczac podawac zdrowe posilki takie same jak je reszta domownikow?

      czy chcesz po prostu wprowadzic jedzonko do raczki?
      bo jesli chodzi o jedzonko do raczki, to jak najbardziej, nie ma na co czekac, warto dziecka sluchac, podazac za jego potrzebami i kolejnymi etapami rozwoju.

      moze to tez byc 'bunt' tymczasowy, od kiedy rozszerzasz diete?
      forum.gazeta.pl/forum/w,1135,125177293,125197415,niejadek_czyli_kryzysy.html?wv.x=1
      Maluchy po pierwszej fascynacji przypominaja sobie ze jednak z czegos zyc trzeba, i domagaja sie tego co dla nich najbardziej wartosciowe, najzdrowsze (mleko). Do 9mca zycia spokojnie w ogole moze maluch byc na piersi; do 1 roku zycia mleko pozostanie podstawa diety (zaspakajajac nawet 75% potrzeb); wiec daj jej czego chce; a z czasem na pewno znow zacznie chetnie jesc nowosci; stale posilki; taka naturalna kolej rzeczy. Proponuj, jedzcie razem, cieszcie sie posilkami, wprowadzaj rozne roznosci , bo to tez wazne - bo do roku dziecko chetnie probuja nowe, nieznane smaki (co nei znaczy 'od razu' - czasem trzeba podac nowosc i po 10razy!)
      Jesli peirs ma na zadanie nie musisz jej kusic slodkimi smakami 'byle tlko cos zjadla' i (jak czesto sie okazuje) zaganiajac sie w kozi rog - podawaj kolorowe warzywa, makarony z pastami, ryzowe ciasteczka ze smarowidlami; w nastepnej kolejnosci owoce

      co podawac do raczki, i jak?
      oczywiscie na forum BLW :)
      forum.gazeta.pl/forum/w,1135,125177293,125177865,Bez_papek_czyli_o_jedzonku_do_raczki.html?wv.x=1

      przepraszam moze troche zadziornie brzmi ten post, ale nie jest z zamiaru obrazliwy :)
      ale mi sie skojarzyl z takim watkiem jednym na forum BLW forum.gazeta.pl/forum/w,97130,123970979,123970979,Czy_mozna_nagle_po_czasie.html :)



      no i 3 dni to jeszcze nic! moze idzie zab, moze jakas infekcja, moze pogoda;
    • matka_karmiaca Re: BUNT 15.06.11, 10:14
      Mrs.t już wszystko napisała, ja tylko dodam, że u mojej foch na jedzenie był pierwszym objawem paskudnej infekcji w buzi.
    • agnieszka.lelen Re: BUNT 20.06.11, 22:56
      Skoro trwa to kilka dni proszę się nie zamartwiać i karmić obficie piersią. Z drugiej strony nadal nie rezygnować z posiłków uzupełniających - proponować podawać ale nie zamieniać ich na chrupki. Dać dziecku łyżeczkę do rączki; być może warto podawać również kawałki warzyw i owoców do rączki czy na talerzyku. Jeśli chodzi o gluten można dodać odciągnięte mleko z piersi do kaszy.
      Pozdrawiam. Agnieszka Leleń
      lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
    • anetus1981 Re: BUNT 31.07.11, 22:44
      Młoda skończyła 9 m-cy i to rozszerzanie diety jakoś nam nie idzie. Jednego dnia na śniadanie zje kaszkę jaglaną holle z owocami, na obiad jakieś 100 gr obiadku ze słoiczka, no i oczywiście pierś; a na drugi dzień tylko pierś, na widok łyżeczki zaciska zęby. Jeszcze niedawno pierś była co 2 godz., a teraz to różnie, jednego dnia co 2 godz., drugiego co pięć. Za 3 tyg. wracam do pracy, młoda zostaje z babcią i nie wiem jak to będzie. Nie mam pomysłu co jej podawać do jedzenie. Od dwóch dni chętnie wcina ugotowanego ziemniaka podanego do rączki (na razie więcej zostaje na podłodze niż w buzi), spróbuje marchewkę i kalofiora. A czy mogę podać jej na śniadanie chlebek z masłem, pokrojony na drobne kawałki? Ogólnie mówiąc, przy moim małym skorpionie jakikolwiek schemat żywienia jest ciężki do zrealizowania. A najgorsze jest to, że nigdy nie mogę przewidzieć jaki stosunek do jedzenia ma moja panna danego dnia :-).
      • mia_siochi Re: BUNT 01.08.11, 08:04
        anetus1981 napisała:

        > na obiad jakieś 100 gr obiadku ze słoiczka,

        Jak powąchałam i spróbowałam słoików, to postanowiłam nie dręczyć dziecka.
        Serio.
        • gladys_g Re: BUNT 01.08.11, 16:13
          Jak miałam po kokardy gotowania i wizja obiadków, kolacyjek i innego żarcia jawiła mi się przed oczami jako ta czarna otchłań z podzwaniającym w niej łańcuchem na długość równą odległości od kuchni do krzesełka do karmienia, też poszłam i nakupiłam dziecku słoików ;)
          hesusie, jak to śmierdziało, jakie niedobre było ;)
      • matka_karmiaca Re: BUNT 01.08.11, 11:06
        Odkąd wróciłam do pracy na pół etatu, młoda dostaje obiadek od niani. Jak w zasięgu wzroku nie ma mamy, ilość zjadanego jedzenia wzrasta o 100%, tak że może się okazać, że nie będzie problemu.
        Aha, każdy kolejny ząbek powodował focha na jedzenie na krótszy lub dłuższy czas (teraz ma 14 mies i znów nie je - wczoraj dopatrzyłam się pod dziąsłem czubka nowej dwójeczki).

        Pomysły na rzeczy do jedzenia: różyczka brokuła, fasolka szparagowa, rozgotowany na miękko, lepki ryż w kulkach, kasza perłowa pozlepiana jakimś warzywem, makaron (moja uwielbia jajeczny "babuni" czy tam "domowy", takie cienkie nitki jak to rosołu), pulpety z indyka.
        Po ukończeniu 9 miesiąca możesz dać pieczywo, moja pokochała. Kajzerki, orkiszowe, grahamki i - choć wolałabym uniknąć ich w diecie szkraba, ale gdzieś trzeba zgrzeszyć - słodkie drożdżówki babcinej roboty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja