Gość: zmartwiona
IP: *.lublin.mm.pl
09.08.11, 16:37
Witam , nie wiem co mam robic ze swoim 1,5rocznym synkiem, od jakis dwoch miesiecy, nie chce jesc obiadkow, codziennie gotuje co innego, nawet raz kupiłam sloiczki bo pomyslałam ze moje potrawy mu przestaly smakowac,ale zjadl troszke i to było tyle.Najchetniej zjada kanapki, parowki, i platki na mleku i deserki bakoma(innych serkow ani jogurtow nie chce).Owocow i warzyw tez nie chce.Jak probuje mu dac cos nowego, to najpierw musze mu prawie ze na sile wcisnac, zeby sprobował, ale rzadko chce dalej jesc.Kanapki je z maselkiem,wedlinka i serkiem,kiedys dla urozmaicenia dalam mu sprobowac z pasztetowa drobiowa i od tamtej pory takie zjada najchetniej, mleka nie pije, jezeli chodzi o slodycze to dostaje jedna kinder czekoladke na dzien,dodam ze sam tez niczego nie zje, jak mu poloze np czekoladke na stole to wezmie do swojej raczki poda mi i nadstawia buzie.nie moge powiedziec ze jest niejadkiem poniewaz potrafi zjesc dwie kanapki, czy poltorej parowki, wyglada normalnie,-nie jest chudy.Dzis zastosowałam mini glodowke, tzn zjadl rano sniadane(kanapke), zawsze na drugie dostaje deserek lub platki, dzis nie dała nic i poszlismy na dwor, pomyslałam, ze jak wrocimy, bedzie tak glodny ze zje troszke zupki, a tu nic odwracał glowe, jak wspomiałam o kanapeczce to prawie skakał z radosci i zjadl 1,5kanapki.Co ja mam robic- przestac codziennie probowac dawac zupki tylko dawac to co lubi az mu sie znudzi, czy nadal prowadzic"walke"z obiadkami