Gość: zdesperowana mama
IP: *.netpark.pl
10.08.11, 11:57
Pani doktor!
Od początku miałam problemy z moim niejadkiem. Jak tylko się urodził to nie chciał ssać. Ssał 45 minut a i tak mało ciągnał, bo po jakimś czasie zorientowałam się i odciągnięty pokarm pzelewałam do butelki. Z butelki też ssania nie było, tak więc w 2mcu życia zaczęłam karmić go łyżeczką. Przez klejne 6miesięcy jedzenie to była prawdziwa mordęga, bo wymiotował ciągle. Lekarze stwierdzili refluks, jak się potem okazło - błędnie. Dopiero teraz potwierdzono nietolerancję laktozy, tak więc mleko, które mu podawałam w rzeczywistości bardzo mu szkodziło.
Mleko odstawiłam całkowicie 8 mcy temu ale syn nadal nie ma apetytu i sam z siebie mało co by zjadł. Z 25 centyla spadł na trzeci. Wyniki w normie. I teraz mam pytanie - wciskać mu na siłę? (tzn zabawiać na bajce, wciskać mimo iż wiem,że nie ma ochoty) czy zostawiać samemu sobie żeby jadł to co chce? Dodam,że nie poję go sokami, bo nigdy ich nie lubił. Pije rumianek, zieloną herbatę, itp
Dawać wszystko kiedy ma ochotę? Np paluszki, płatki kukurydziane itp czy może czymać się sztywno godzin i dawać tylko posiłki a zero podjadania?
Proszę o radę, bo nie wiemco robić. Z jednej strony lekarze mówią mi,żeby wszedł na 25 centyl a z drugiej,że mam mu nie wmuszać jedzenia....