posiłek to pierś, a reszta to dziwne wymysły mamy

10.09.11, 22:12
Mam wrażenie, że mój 9-miesięczny synek tak sobie myśli. Rozszerzamy od 3 miesięcy, je już zupki, owoce, kleiki, kasze, ale wszystko jakoś tak bez przekonania i obowiązkowo musi być popite piersią (i to w sporej ilości). Sama się czasem dziwię, że potrafi zjeść michę kaszy z warzywami, a pierś i tak musi być. I w nocy obowiązkowo 2-4 razy. Wasze też tak mają?
    • mrs.t Re: posiłek to pierś, a reszta to dziwne wymysły 11.09.11, 13:57
      no trudno powiedziec cokolwiek poza tym,ze to calkiem prawidlowo :)
      fajnie ze chetnie (w tej chwili przynajmniej) proboje innych rzeczy. Ale sama pomysl, ilez taka micha warzyw ma kalorii?? a przeciez skads budulec trzeba czerpac,to okres intensywnwgo fozwoju psychofizyczmego,
      do roczku mleko jest zupelna podstawa diety,stanowiac minimum 75% diety.
      Po roczku powoli proprcje sie beda zmieniac,
      dziecko zacznie wiecej jesc jak bedzie gotowe,jai bedzie potrafilo przyswoic wiecej skladnikow odzywczych z posilkow stalych (u nas to bylo ok 16 mca,czesto tak bywa,z tego co widze. Czeste tez sa 'strajki' na stale posilki ok 9mca-polecam link z sygnaturki)
    • momago Re: posiłek to pierś, a reszta to dziwne wymysły 12.09.11, 06:28
      Tak powinno wyglądać prawidłowe rozszerzanie diety :-)
    • agnieszka.lelen Re: posiłek to pierś, a reszta to dziwne wymysły 12.09.11, 14:41
      Jeśli te posiłki uzupełniające je bez przymusu to wszystko jest dobrze. Wprowadzanie ich nie powinno zmniejszać karmień z piersi (jest jakby obok). Proszę nie porównywać bo może to prowadzić do niepotrzebnego niepokoju; raczej jest się z czego cieszyć.
      Pozdrawiam. Agnieszka Leleń
      lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
    • matylda07_2007 Re: posiłek to pierś, a reszta to dziwne wymysły 23.09.11, 07:42
      To pikuś, Moja Droga! Mój syn ma 10 i pół miesiąca, wczoraj zjadł ze mną rano odrobinę żurku na domowym zakwasie z okruszkiem chleba i 1/10 żółtka. I tyle. To było Jego całe jedzenie za cały dzień.
      Proponowałam Mu różne rzeczy, od razu odpycha moją rękę od ust, wypycha wszystko językiem. Nawet propozycja samodzielnego pogmerania w talerzu została skwitowana krytycznym spojrzeniem.
      Nie chce jeść i nie ma czasu. A, i większe kawałki natychmiast wypluwa. BLW w żaden sposób nie podchodzi...
      Noc? 2 karmienia to podstawa, często rozszerzana o dodatkowe porcje ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja