do Pani Doktor- kaszki

16.09.11, 00:42
czy kaszki firmy nestle i bobovita są naprawdę takie niezdrowe jak wiele mam uważa, bo maja cukier, owoce itp.?
jeszcze nie dawno nie było innych i tylko właśnie tych firm kaszki były w sklepach, dzieci jadły i mają się zdrowo
ja to jest Pani doktor?
    • matka_karmiaca Re: do Pani Doktor- kaszki 16.09.11, 09:43
      Ja wciągam dziennie tabliczkę czekolady lub analogiczną ilość innych słodyczy, żyję, mam się dobrze i nie choruję, czy to jest argument za tym, że słodycze są zdrowe?
      A mój dentysta tylko ręce zaciera...
    • kosher_ninja Re: do Pani Doktor- kaszki 17.09.11, 08:03
      Dawno temu, kiedy z powodów zębowych musiałam jeść same papki, kupiłam sobie kilka takich kaszek. I zjadłam zaledwie kilka porcji. Do dzisiaj mam odruch wymiotny na samo wspomnienie. A porcje robiłam sobie niewielkie, pewnie mniejsze niż przeznaczone dla niemowlęcia.
      Za to kaszki Holle najchętniej jadłabym na pół z dzieckiem.

      Spróbuj przez tydzień codziennie sobie zaserwować michę kaszki Nestle lub Bobovity, zobaczymy jak długo wytrzymasz.
    • mia_siochi Re: do Pani Doktor- kaszki 17.09.11, 08:55
      Naprawdę, żeby stwierdzić, że dawanie niemowlakowi ulepka składającego się w większości z cukru, a owoce zawierającego tylko w teorii, niekoniecznie jest dla dziecka zdrowe, potrzebujesz aż zdania lekarza?
      • kosher_ninja Re: do Pani Doktor- kaszki 17.09.11, 09:33
        Mia - słowo pisane czy mówione nie dotrze. Nawet jak pani doktor napisze, że lepsze kaszki bezcukrowe i z prawdziwymi owocami, to będą jakiś bioekopodstęp węszyć. Ja naprawdę proponuję eksperyment na sobie samym, czyli kilka dni z rzędu te kaszki jeść. Bo wiem, że jak się spróbuję łyżeczkę, to jest to całkiem fajne. Nawet jak się zje jedną porcję, to można powiedzieć "Ale o co kaman?". Za to po tygodniu takiego jedzenia (codziennie pełna porcja słodzonej kaszy z minimalnym suszem owocowym) normalny człowiek zaczyna marzyć diecie jabłkowo-sałatowej. A dzieci - wiadomo, mogłyby zamiast śniadania jeść czekoladę, zamiast obiadu- chipsy i zamiast kolacji- chałwę, więc narzekać nie będą, tylko wciągać te ulepy.
    • ambivalent Re: do Pani Doktor- kaszki 17.09.11, 12:16
      Te kaszki bobovity i nestle itp pojawily sie w sklepach stosunkowo niedawno. Nas (pokolenie 30+) wychowano na zwyklych kaszkach bo o innych sie nie slyszalo. Tak samo jak na zwyklych owocach tudziez musach itp ale robionych w domu, bo o sloiczki bylo trudno (hmmm, niemozliwie trudno) wiec nie wiem skad poglad, ze do niedawna na tych tylko kaszkach dzieci byly chowane.
    • agnieszka.lelen Re: do Pani Doktor- kaszki 22.09.11, 21:44
      Cukier nie jest potrzebny do zdrowia i życia. Wręcz szkodliwy. Dlatego zaleca się unikanie go już w diecie niemowląt i małych dzieci aby kształtować dobre nawyki żywieniowe. Owoce są potrzebne w diecie ale ma znaczenie ich ilość; nadmiar nie sprzyja zdrowiu. Najlepiej jest komponować posiłki z owoców świeżych, dojrzałych, pochodzących z dobrych (najlepiej ekologicznych) upraw. W sprawie składu poszczególnych kaszek i pochodzenia surowców proszę zasięgnąć informacji u źródła - producentów. Pozdrawiam.
      Agnieszka Leleń
      lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja