czumczum
11.10.11, 12:55
Witam,
mój maluch za kilka dni skończy 4 miesiące, jest bardzo duży (grubo powyżej 95 centyla), ale szczuplutki (między 75 a 50). Właśnie wychodzą mu dwie dolne jedynki, ale nie marudzi nawet specjalnie, rączka włożona do buzi bez problemu go uspokaja. Pięknie wcina mleczko z puszki, nie ma z tym żadnych problemów, dlatego postanowiłam pokazać mu nieco inne smaki.
Zaczęłam tydzień temu od soczku jabłkowego z Hippa, ostatnio też Hipp egzotyczny (marchewka, jabłka, ananas, pomarańcza) - wszystko od 4.miesiąca.
Wczoraj po raz pierwszy poszła w ruch kaszka Hipp na dobranoc z jabłkami i przyszedł pierwszy zgrzyt - mały przeważnie przesypia noce, najwyżej budzi się na "łyczka". Wczoraj wypił 180ml mleka o 19 i 170(!)ml kaszki dobranocnej o 23.30, po czym... obudził się przed 4 rano i chciał jeść. Wypił 110ml kaszki i wciąż był głodny.
Nie bardzo rozumiem co się mogło stać, czy ta kaszka jest mniej treściwa od mleka? I czy mogłabym do kaszki, zamiast wody, dodać mleka (ew. oprócz wody?). Nigdzie nie znalazłam takiej informacji, a nie chcę testować takich rzeczy na moim synku.
Chciałam się poradzić, czy takie wprowadzanie jest ok i jak stawiać kolejne kroki. W najbliższych tygodniach chciałam go zaznajomić z owocami, a potem zacząć wprowadzać obiadki, ale trochę się boję, że jeśli mały najpierw pozna deserki, to nie będzie chciał jeść szpinaku ;)