Gość: ma4ma
IP: *.adsl.inetia.pl
25.10.11, 23:05
Córka na początku listopada skończy 10 mieś. i od kilku tygodni zaczęła odczuwać wstręt do kaszek mlecznych i bezmlecznych różnych firm, deserków mlecznych też już nie chce jeść, samo mleko pije tylko raz dziennie (Bebilon 2) ok. 100-150ml jak widzi kaszkę to zaczyna płakać (je tylko jak ją zabawiam i cały czas marudzi), bardzo chętnie je obiady potrafi zjeść cały talerz - zaczęłam sama gotować (z tym nigdy nie miałam problemu jak wprowadziłam po raz 1 obiady i zupki to nie chciała pić mleka tylko ciągle coś jeść) Bez płaczu zjada natomiast zwykłą kaszkę na mleku modyf. z jabłkiem i kluski na mleku modyf. reszta jest dla niej powodem do płaczu. Zauważyłam, że jedzenie wszystkiego oprócz obiadu, kawałka chleba z szynką itd. to dla niej strata czasu i się złości jak wkładam ją do krzesełka i próbuję nakarmić. Wcześniej zjadała 5 posiłków - 4 mleczne od 100-150ml (kaszki i mleko) oraz 190g obiadku i 1 słoik deserku. Dużo raczkuje i wstaje. Waży obecnie ok. 8,3kg a urodziła się z wagą 3610g. Czy mam zmienić mleko(może się znudziło w smaku?) czy może odczekać jakiś czas z produktami mlecznymi? bo już sama nie wiem co robić. Ma dopiero 1 ząbek od miesiąca, kolejnych nie widać, chociaż jest nerwowa przez to i wszystko gryzie.