prawdziwe jedzenie to butelka, reszta to zabawa

05.11.11, 18:42
Jestem mam 10 miesiecznej dziewczynki, ktora urodzila sie za wczesnie i z wada serca. Z tego powodu na poczatku karmiona byla przez sonde. W zwiazku z tym motoryka jej ust jest mniej rozwinieta niz rowiesnikow. Od okolo 4 miesiecy staram sie wprowadzac pokarmy inne niz mleko - jedzenie z lyzeczki powoli okazuje sie do zrobienia (dlugo wyciagala jezyk i probowala ssac), czyli jestesmy na dobrej drodze.
W tej chwili problemem sa ilosci jakie ona zjada - zazwyczaj okolo 30-50 g..czasami jogurtu uda sie zjesc pelny pojemniczek (100g). Moim zdaniem moja mala nie traktuje stalego jedzenia jako jedzenia - czesto po takim mikro posilku wypija cala butle mleka - a owocow albo zupki juz nie chce tknac.
Ciekawa jestem czy sa jakies tricki zeby ja przekonac, ze zupka, warzywami lub owocami tez mozna sie najesc...czy to po prostu samo przyjdzie z czasem.
    • agnieszka.lelen Re: prawdziwe jedzenie to butelka, reszta to zaba 06.11.11, 01:05
      Pewna dojrzałość to kwestia czasu i nie mamy tu większego wpływu. Ale ważne jest również ćwiczenie, zapoznawanie z tym sposobem jedzenia, również przykład rodziców. Być może pomocna byłaby konsultacja u terapeuty zajmującego się zaburzeniami karmienia (psycholog, neurologopeda).
      Pozdrawiam. Agnieszka Leleń
      lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
      • chocco79 Re: prawdziwe jedzenie to butelka, reszta to zaba 06.11.11, 09:50
        przychodzi do nas logopeda, wiec mala jest pod dobra opieka. Ale jestem ciekawa doswiadczen innych mam.
        Martwie sie troche, ze moja corka w wieku 10 miesiecy je prawie wylacznie mleko, a inne pokarmy to zaledwie dodatek do diety.
    • mrs.t Re: prawdziwe jedzenie to butelka, reszta to a 06.11.11, 10:11
      nie wiem co mowia inni (poza autorytetami w sprawach karmienia piersia) ale przynajmniej w przypadku KP mleko jest PODSTAWA zywienia do roczku, spokojnie. pierwsze miesiace (tyle ze zwykle to 7my miesiac a nie 4) posilki stale to dodatki do mleka, anie zastepuja jej. kolo 10mca powoli rzeczywiscie moga sie proporcje zaczac zmieniac, na okolo 25%stalych posilkow i 75% mleka (po skonczeniu roczku te prporcje zmieniaja sie POWOLI na 50/50% tak ZEBY KOLO DWOCH LATE OSIAGNAC 25% MEKA I 75%STALYCH)
      Jak tak pozbierasz z calego dnia, to nie wyjdzie ci cos kolo tego? pare lyzeczek tu, pare tam, i wystarczy

      moze sa triki moze sie i zupka naje, ale to z mleka ciagnie skladniki do rozwoju i wzrostu!

      wydaje mi sie ze przy podejrzeniach ewentualnych problemow z motoryka ust ARCY WAZNE jest podawanie jedzonka do raczki. zapraszam na forum BLW (zeby to nie bylo jablko i marchewka na pierwszy ogien forum.gazeta.pl/forum/w,97130,111289154,111289154,zdradliwa_trojca_Jablko_Banan_Marchewka.html)

      stamtad tez polecam artykul ktory kiedys wpadl mi w rece - akurat dla CIebie bedzie on wazny i dedykowany
      forum.gazeta.pl/forum/w,97130,121842549,121842549,Po_co_tyle_szumu_na_podst_art_.html

      dla twojej corci wazne jest by posilki byly przyjemnoscia, by byly towarzyskim wydarzeniem, ; teraz coraz czesciej bedzie juz patrzyla na opiekunow i chciala ich nasladowac; warto sie pospieszyc by nie przegapic tego czasu, (od 6mca trwajacego zwykle) gdy zainteresowanie przedmiotami, wkladaniem ich do buzi ( takze przy okazji, jak to sie zdarza- jedzeniem ) nie minelo
      wazne by jedzenie (SAMO W SOBIE) bylo przyjemne, zabawne, poznawcze- rozgniatanie brokulow, probowanie (a nie krazacy samolocik z lyzeczki pakowanej przez mame) bo maluchy ucza sie przez zabawe..
      • chocco79 Re: prawdziwe jedzenie to butelka, reszta to a 06.11.11, 18:27
        Tez licze, ze 2 miesiace, ktore jej zostaly do skonczenia roku pozwola malej nauczyc sie lepiej jesc i zastapic mleczne posilki.
        A co do jedzenia kawalkow owocow i warzyw, to jest to dla nie jej za trudne - kawalek w buzi powoduje odruch wymiotny. Jest teraz na etapie uczenia sie zucia na herbatnikach, ktore sie rozpuszczaja w ustach. Wkladam jej kawalek do buzi z boku, do policzka i zanim mala to przezuje i przetransportuje do przelkniecia, to herbatnik jest juz miekki.
        • mrs.t Re: prawdziwe jedzenie to butelka, reszta to a 06.11.11, 21:08
          Wkladam jej kawalek do buzi z
          > boku, do policzka i zanim mala to przezuje i przetransportuje

          ktos ci tak polecil robic?
          Bezpieczniej zwykle dla dziecka jak samo wezmie (czasem trzeba milion razy sprobowac az cos trafi do buzi)
          a zamiast herbatnika sproboj z brokulem, dobrze ugotowany tez sie rozplywa
          a nie jest smieciowym slodyczem
          malo ktore dziecka zasmakuje w brokule jak sie zapozna ze smakiem herbatniczkow
    • maryblade Re: prawdziwe jedzenie to butelka, reszta to zaba 06.11.11, 10:39
      Polecam wizytę u neurologopedy :) najlepiej u Aleksandry Łady, która udziela porad na sąsiednim forum (wiem, że przyjmuje w Gliwicach, ale konsultacje ma prawie w całym kraju) jedzenie z łyżeczki to nie jest wcale taka prosta sprawa ;) Jeżeli nauczy się dziecko prawidłowo jeść z łyżeczki to nie będzie problemu z żywieniem. Dzieci mają z reguły wstręt do łyżeczki właśnie i do jej wpychania a nie do jedzenia. Nauka zajmuje kilka miesięcy. Poza tym mięśnie, które uczestniczą w jedzeniu będą uczestniczyć w procesie mowy więc naprawdę warto o nie zadbać.
      • chocco79 Re: prawdziwe jedzenie to butelka, reszta to zaba 08.11.11, 20:31
        juz mamy logopede, przychodzi do mojej malej od urodzenia prawie - mieszkam w Holandii i tutaj prawie wszystkie wczesniaki sa objete podobna opieka.
        I to wlasnie logopeda polecala herbatnika jako krok na drodze do jedzenia chleba. I wlasnie wkladac do buzi male kawalki, zeby mala mogla je latwo przezuc. Ja bierze prosto na jezyk, to od razu lyka i ma odruch wymiotny.

        A jedzenie lyzeczka to rzeczywiscie trudna sztuka....
        ciesze sie, bo przez ostatnie 2 dni kaszka z talerza znika w szybkim tempie:) wiec moze jestesmy juz na dobrej drodze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja