8,5 miesiąca i nic nie je

14.12.11, 23:07
Witam! Mam problem, mój synek niedawno był przeziębiony, miał katar,kaszel i gorączkę, przez to bardzo zle sie czuł i odmawiał jedzenia. Pomyślałam,że to pewnie przez chorobę nie ma apetytu, ale od czasu jak poczuł sie lepiej nic się nie zmieniło. Na widok łyżeczki, którą chcę go nakarmić jest płacz i odpychanie raczkami. Trwa to juz od paru dni. Czasem da sie namówić na kaszkę taką nestle z owocami i cukrem (za zdrowa to ona nie jest), ale poza tym zupełnie nic. Oczywiście jest na piersi i pije moje mleko, ale czy to mu wystarczy, czy nie będzie miał niedoborów witamin i składników odżywczych? Próbowałam nawet metody BLW, ale tylko patrzał na te warzywa, nawet ich nie dotknał a co dopiero wziąć do rączki czy zjeść. Co mam robić? Proszę pomóżcie.
    • siu-lka Re: 8,5 miesiąca i nic nie je 15.12.11, 13:16
      Pije Twoje mleko, więc nie jest tak że nic nie je :) mój synek ma tak samo, ma 9 miesięcy, od jakiś 2 tygodni strajkuje. Zje kilka łyżeczek, wysmaruje siebie i wszystko gdzie sięga rękami i czeka na mleko. Trzeba powoli, cierpliwie i nie na siłę. Choć wiem, że to trudne nie przejmować sie i nie stracić cierpliwości czasem.
    • agnieszka.lelen Re: 8,5 miesiąca i nic nie je 15.12.11, 19:59
      Nie zamartwiać się ,karmić nadal piersią - ile się da i stale proponować, zachęcać dziecko do pozostałych posiłków. Czasami trzeba sporo czasu na powrót do normalnego funkcjonowania po chorobie. Kilka dni nie spowoduje niedoborów.
      Pozdrawiam. Agnieszka Leleń
      lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
      • Gość: dobramama2 Re: 8,5 miesiąca i nic nie je IP: *.zone8.bethere.co.uk 15.12.11, 21:59
        Dziękuję za pocieszenie, aż mi ulżyło :)
    • mrs.t Re: 8,5 miesiąca i nic nie je 15.12.11, 22:30
      jw, ale jak to nie je ? mleko pije a to dla 8,5 meisieczniaka najlepsze co moze dostac.
      inne potrawy zacznie jesc moze za tydzien albo dluzej, wazne nie przeszkadzac w rekonwalescensciji, nie zniechecac


      dodam tylko ze "blw" nie da sie probowac :) woz albo przewoz. blw to zaufanie dziecku ze je tyle i to co chce- czyli, przy chorobie - wybiera najlepszy dla siebie pokarm - mleko . a jak wyzdrowieje i wydobrzeje, to bedzie poznawac stale pokarmy, uczyc sie ich barwy wlasciwosci smakow - az zacznie je jesc:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja