9 miesięcy - tylko ciut zupki :(

17.12.11, 19:30
córka skończyła 9 miesięcy, jest karmiona piersią na żądanie (bardzo często je w nocy, myślę, że z 5 razy co najmniej, ale to raczej jest pociumkiwanie niż jedzenie), w ciągu dnia pierś co 2-3 godziny, przy czym około 16 lubi zjeść zupę (150-200 ml, warzywną z mięsem) i wtedy przerwa między karmieniami się wydłuża. i to by było na tyle - nie chce kaszek, nie chce owoców, chrupkami się bawi. jak patrzę na to, co jedzą dzieci w jej wieku to ręce mi opadają... proszę o poradę co robić i do jakiego ideału dążyć, czyli ile czego powinno zjadać dziecko w jej wieku. dziękuję!
    • blue.babajaga Re: 9 miesięcy - tylko ciut zupki :( 18.12.11, 20:33
      no to moj odwrotnie, kaszke zje, owoce zje, chrupki zje chociaż długo sprawdzał czy nie grzechoczą i wcale ich do buzi nie chciał brać ale zupki - parę łyżeczek i do widzenia. a już takiej przeze mnie ugotowanej to w ogóle. też nie wiem co robić :/
    • agnieszka.lelen Re: 9 miesięcy - tylko ciut zupki :( 22.12.11, 19:45
      Najważniejsze rzeczy je, jeżeli dobrze rośnie proszę się nie zamartwiać. Warto proponować owoce (max. 150g/ dobę) i produkty zbożowe ( max. 3 porcje po ok. 150-200g).
      Pozdrawiam. Agnieszka Leleń
      lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
    • mrs.t Re: 9 miesięcy - tylko ciut zupki :( 22.12.11, 23:17
      > adę co robić i do jakiego ideału dążyć, czyli ile czego powinno zjadać dziecko
      > w jej wieku. dziękuję!

      w jej wieku to spokojnie 90% diety moze stanowic mleko :) to ideal :) bo z mleka czerpie najbardziej przyswajalne wartosci odzywcze , budulec, najzdrowsze tluszcze

      inne jedzenie? proboje? ibardzo dobrze

      > i to by było na tyle - nie chce kaszek, nie chce owoców, chrupkami się bawi. j

      a to ze sie bawi to swietnie , tak sie przeciez uczy
      tyle ze daabym jej do zabawy brokula np, ladny kolorowy a do tego zdrowy ( jak w koncu sie skusi by zjesc) , chrupek wiele wartosci nie ma, podawany zwykle pomiedzy posilkiem jest do tego, jako niewartosciowy zapychacz,zmniejszajacy apetyt na kolejny posilek

      > córka skończyła 9 miesięcy, jest karmiona piersią na żądanie (bardzo często je
      > w nocy, myślę, że z 5 razy co najmniej, ale to raczej jest pociumkiwanie niż je
      > dzenie),
      a tam a tam, jakby nie chciala piersi mleka, to dalaby sie uspokoic w inny sposob. jesli chce piersi to maluszkowi takiemu jeszcze mozna zaufac, bo postepuje instynkownie..
      wspaniale ze karmisz piersia, przez to nie musisz sie stresowac, ograniczac (KP w odroznieniu od karmienia mieszanka z butelki nie jest dodatkowym stresem w temacie prochnicy)

      >w ciągu dnia pierś co 2-3 godziny, przy czym około 16 lubi zjeść zupę
      no i pieknie, jak lubi, to chocby to byly 2 lyzki niech to bedzie pozytywne doznanie :)

      > (150-200 ml, warzywną z mięsem) i wtedy przerwa między karmieniami się wydłuża.

      o matko ILE!?!?!?!
      e no ja probemu nie widze :)
      W tym wieku NAJ NAJ lepiej ze je warzywa. na owoce pewnie przyjdzie czas.
      na kaszki?? Wcale nie musi przychodzic czas (zwlaszcza te sklepowe bobowoity i inne ulepki slodkie). Bardzo polecam kasze jaglana, krolowa kasz,uniwersalna, pasuje do wszystkiego na slodko slono i neutralnie :)





      > ak patrzę na to, co jedzą dzieci w jej wieku to ręce mi opadają... proszę o por
      to nie patrz :)
      nie musi byc gruba by byc zdrowa, nie musi byc futrowana by dobrze wygladac. warto bys wyrobila w niej zdrowe nawyki, i zeby polubila posilki, by nauczyla sie powoli ze jedzenie to mila i fajna droga do zapelnienia brzuszka, do zaspokojenia glodu (ale nie wiecej!)


      polecam linki z sygaturki (ten o rozszerzaniu)
      • patyska dziękuję! 27.12.11, 15:57
        trochę się uspokoiłam :)
        Mrs.t, dzięki, tak właśnie intuicyjnie kombinuję, że młoda sobie krzywdy nie robi, gruba jest i duża. a zupka jak jest smaczna, to i kubek wchodzi ;) ha! jaglanka jest be, ech, wszystkie kleiki i owoce są be, spróbuje w takim razie ugotować prawdziwą kaszę/ryż eko i jej dać zmiksowane, może dziewczę jest po prostu cwańsze jak ładniejsze i nie chce wysokoprzetworzonej żywności ;) a na owoce może nie jest jeszcze gotowa, nie będę popędzać. tak, kradnie nam z talerzy i wyciąga z ust, ale zazwyczaj bez większych sukcesów - jeden gryzek brokuła był pyszny, ale drugi już nie :/
        będę kp jak długo starczy mi sił... ale na jak długo starczy to nie wiem, bo po pierwsze nie ten, oj nie ten już wiek ;) a po drugie jestem na restrykcyjnej diecie eliminacyjnej i trochę już przypominam szkielet, ale będę walczyć. dzięki za linki, zaraz sobie poczytam.
        • calineczkazbajkii zupy są super 28.12.11, 08:13
          ja do zupy wrzucam prawie wszystko
          a ja dziecko ma alergię , to owoców zdecydowanie teraz nie polecam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja