Martwić się, czy się nie martwić?

IP: *.dynamic.chello.pl 09.06.12, 21:55
Pani Doktor, proszę o poradę.

Córka obecnie waży 11.3 kg, ma 76 cm wzrostu, 14 miesięcy;

Od początku nie je kaszek na mleku, żadnych. Nie lubi mleka z ryżem czy makaronem, rzadko też kiedy jadla budyń. Podawałam wielokrotnie, sukcesywnie, zawsze jako pierwszą część śniadania lub kolacji, ale wolała kanapkę z wędliną, jajko, warzywa. ( do czasu kiedy nie mogłam podać powyższych zamienników dawałam jogurty z owocami) . Natomiast wszystkie "sypkie" jada zamiennie do obiadu i raczej lubi.

Problem mam z ilością podawanych posiłków. Córka nadal pije 600 ml mleka dziennie. Przed 1. urodzinami zaczęłam prowadzać mleko "trójkę" (którego mogę podać dwie porcje na dzień wg przepisu na opakowaniu), ale dziecko wysypało i postanowiłam pozostać jeszcze przez jakiś czas na mleku nr 2 (wg przepisu 3 porcje na dzień)-takie jest zalecenie alergologa.

W każdym razie dziecko je w taki sposób:

godz 8.00 mleko 200ml
godz 10.30 pół parówki 1/4 kromki chleba, lub ogórek zielony i pół kromki z białym serem, albo pół rzodkiewki i 1/4 bułki z wędliną itp.
godz.11 sok przecierowy 100ml rozrobiony wodą
godz. 11-13 1-2 małe chrupki kukurydziane lub nic
godz.13 woda 150 ml
godz.13.30 obiad 100 g lub mniej !!! ( zupa warzywna na wywarze z mięsa z dodatkiem masła lub oliwy, lub drugie danie: osobno ziemniak, kasze lub makaron + mięso + warzywa)
godz. 14.30 mleko 200ml

sen

godz. 17 woda 100ml
godz 17.30 ponownie obiad podany w postaci zupy lub drugiego dania, znow zjada 100-150g
godz. 18.30 sok 100ml rozrobiony wodą
godz. 19.30 kolacja- podobne ilości jak na śniadanie, czasem zje jogurt z owocami- w zależności ile soku wypiła w ciągu całego dnia
godz 21.00 mleko 200ml

(czasem podaję jej jabłuszko do ręki lub gruszkę, ale córka mało zjada, więcej po pogryzieniu wypluwa; przecieranych owoców podanych łyżeczką nie tknie. bananów do rączki nie tknie)

Zdaję sobie sprawę z tego że mleko syci, że soki również sycą. Ponadto dziecko przybiera miarodajnie, wygląda naprawdę dobrze.

1 Czy martwić się tym, że dziecko odmawia jedzenia większej ilosci posiłków stałych?
2 Czy przyczyną takiego stanu rzeczy może być nawracające uczulenie?
3 W jaki sposób karmić dzieciaka, ktory odwraca głowę, zaciska usta przed każdą następną łyżeczkę, namawiać? ( nie mówię tu o wciskaniu jedzenia na siłę, tylku nieustannym proponowaniu?), czy uszanować wolę córki przy pierwszej odmowie?
4 Czy przyczyną takiego stanu rzeczy może byc coś takiego jak "technika" jedzenia- otwierania ust- nie wiem jak to inaczej ująć- przez malutką literkę "a" zrobioną przez usteczka mojej córki mam problem z włożeniem każdej, nawet najmniejszej łyżeczki z posiłkiem.
4. Widziałam ostatnio dziecko, które trzęsło się żeby dostać jedzenie, uderzało łyżką w blat i pokrzykiwało popędzając mamę- bynajniej nie było strasznie wygłodniałe, bo po piersi, po zjedzeniu prawie całej dużej bułki!! Ja, gdybym dziecku nie zaproponowała jedzenia (może nawet i picia), wątpię czy w ogóle by się uponiało. Czy to powinno niepokoić? Czy po prostu dzieci bywają różne?

Przepraszam za ilość pytań. Próbuję znaleźć przyczynę tego smutku i irytacji córki przy podawaniu stałych posiłków.


Pozdrawiam!
    • jehanette Re: Martwić się, czy się nie martwić? 10.06.12, 10:27
      Dajesz jej wodę przed posiłkami - woda wypełnia żołądek i zmniejsza łaknienie, to jest sposób polecany przy odchudzaniu aby jeść mniej! Może zacznij od tego, aby wodę podawać jej do posiłku, do popicia?
    • kajkaz1 Re: Martwić się, czy się nie martwić? 11.06.12, 10:34
      Twoje dziecko je bardzo dużo jak dla mnie i dużo pije ;-). Moja córka ma 2 lata i 4 miesiące i waży 11,8 kg przy wzroście 87cm. Je o wiele mniej niż Twój dzidziuś i jest zdrowa. Niczym się nie martw.
    • zuzinkas Re: Martwić się, czy się nie martwić? 11.06.12, 12:53
      ja bym sie nie martwila bo twoje dziecko nie jest niejadkiem tylko nie ma czasu byc glodne.. przeciez ona ciagle cos je albo pije.. naliczylam 10 posilkow (i odliczylam te gdzie byla tylko woda)!!!! skoro jest tyle posilkow to logiczne ze dziecko nie jest w stanie zjesc calej zupki a jesli jeszcze np woli mleko niz zupe to po co ma ja jesc skoro jak tylko skonczy zupe to dostanie cale flache mleka?
      moj roczny syn (wazy 9 kg przy wzroscie 76cm) je 5-6 posilkow dziennie...
      7.00 - ok 220 ml mleko z kaszka (tak mi wygodniej bo rano zawsze wszystkona na szybko) + jesli chce jakis owoc /ciasto domowej roboty
      10.00 owoce w zlobku (w domu chrupki zbozowe z kremem orzechowym 100%, suszone owoce, ciasto domewej roboty)
      12.30 obiad w zlobku: makaron/ryz na pierwsze + drugie danie mieso/ryba z warzywami + chleb + owoc (moj zjada wszystko a owoce to nawet o dokladke prosi ale ja nie widzialam nigdy jak duze sa te porcje)
      16.00 owoce w zlobku (j.w)
      19.00 kolacja w domu podobna do obiadu ale bez owocow; czyli jakies pierwsze danie typu makaron/ryz/kasze/inne zboza + straczkowe/ryba na drugi, i duzo warzyw; maly wlasciwie je juz to co my tylko bardziej rozdrobnione (zaznacze ze my bezsolni i fish-vegan)
      20.30 120 ml mleka ryzowego

      i tyle.. zadnych przekasek w miedzyczasie dzieci nie dostaja tylko wolny dostep do wody.. max dam im marchewke ok 18.00-18.30 jak mi juz placza (mam tez 2,5 letnia corke) ze sa glodni..
      tak wiec sie nie martw tylko skoryguj kilka rzeczy, ogranicz soki i nie podawaj wody przed posilkiem tylko do posilku..
      pozdrawiam
      • zuzinkas Re: Martwić się, czy się nie martwić? 11.06.12, 13:40
        dam jeszcze ze nie radze wprowadzac w zycie karmienia na sile.. w ten sposob zniechecisz tylko corke do jedzenia i bedzie kojarzyc posilki ze stresem..
        skoro odwraca glowe to po prostu nie jest glodna..
        • gkoz Re: Martwić się, czy się nie martwić? 13.06.12, 08:17
          Ja bym nie dawala tych soków przecierowych bo zapełniają żołądek :-) , jeśli nie da się zlikwidować tego mleka przed snem to daj 100 ml wtedy po przebudzeniu będzie glodniejsza
    • verycherry Re: Martwić się, czy się nie martwić? 13.06.12, 17:17
      Zgadzam się z dziewczynami, Twoja córka je naprawdę dużo, bo - jak sama wiesz - mleko i soki też mają dużo kalorii, jeśli byś to wszystko podsumowała dobowo, to tych kalorii wyszłoby bardzo dużo.
      Myślę, a nawet jestem prawie pewna, że gdybyś wyeliminowała/zmniejszyła soki i mleko oraz nie dawała wody przed posiłkiem, a po posiłku, to córka zjadałaby więcej pokarmów stałych.
      Mój syn ma rok, wagę i wzrost prawie identyczne, a jak wypije mleko ok 150 ml (moje mleko ściągnięte w kubku, więc wiem ile) to potem przez 2-2,5 godziny niczego nie tknie! Jeśli śpi w dzień 2 godziny, to też nie jest od razu po obudzeniu głodny, musi najpierw pobiegać :)
      Nie widzę u Ciebie przerw między posiłkami/sokiem/mlekiem większych niż 2,5 godziny. Godzinę po obiedzie podajesz znowu mleko! Mój syn by pękł, a raczej odmówił. U nas są przerwy 2,5-3 lub 4 godziny, mleko traktujemy jako posiłek, w sumie mamy więc 5-6 posiłków dziennie w zależności ile mleka wypije (czyli 3 posiłki stałe i 2-3 mleka). Między posiłkami/mlekiem nie ma żadnych przekąsek i napojów (oprócz wody jak jest gorąco naturalnie), a syn aż przebiera nogami z radości jak go sadzam w krzesełku do karmienia a potem je sporo (co nie znaczy, że między posiłakami umiera z głodu, bo wygląda na zadowolonego :).
      Więc albo nie zmieniaj nic, ale nie martw się, że córka je za mało posiłków stałych, albo rób większe przerwy między posiłkami i tym samym zmniejsz ich liczbę. Jeśli martwisz się, że córka je za mało mlecznych posiłków, to wyeliminuj jeden z dwóch obiadów albo kolację, a zostaw mleko i tyle.
      Wszystkiego dobrego :)
    • agnieszka.lelen Re: Martwić się, czy się nie martwić? 14.06.12, 22:07
      1. i 4. Nie martwić się ale przyjrzeć się czy nie można/warto czegoś zrobić aby to zmienić. Ew. skonsultować z logopedą czy nie ma zaburzeń w obrębie jamy ustnej, które tłumaczyłyby wąskie otwieranie buzi i trudności z jedzeniem.
      2. Może.
      3. Ważne aby dziecko zjadało główne posiłki (mleko ,zupa, obiad, owoc). Pomiędzy nimi można coś zaproponować, nie chce to nie je. Nie powinna jeść przekąsek, płyny należy podać do posiłku ew. po posiłku ale nie przed.
      5. Dzieci rzeczywiście bywają różne. W drugim roku życia często tracą zainteresowanie posiłkami, jedzeniem gdyż świeżo nabyte możliwości ruchowe dają szansę eksplorowanie otoczenia i jest to o wiele bardziej ekscytujące dla malucha niż jedzenie. Natomiast zdrowe, głodne dziecko w końcu upomni się o jedzenie (np.: marudzeniem, płaczem).
      Pozdrawiam. Agnieszka Leleń
      lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
      • Gość: mamAni Re: Martwić się, czy się nie martwić? IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 13:35
        Dziękuję serdecznie za odpowiedź. Tydzień juz było całkiem nieźle. Jadła ładnie wszystko. Nawet morele jej smakowały. W tym tygodniu znów niewiele smakuje. Ma dobre wyniki krwi, wiec się przestałam martwić na zapas. Skonsultuję się z logopedą, co prawda dziecko bardzo dużo mówi jak na swój wiek, ale być może otwieranie buzi i mówienie to dwie odrębne kwestie.
        Pozdrawiam
        mamAni
Inne wątki na temat:
Pełna wersja