"Niejadek"...

12.06.12, 21:31
Dziewczyny!
Chyba po prostu muszę się wygadać, może coś poradzicie, podpowiecie...
Mój synek ma 11 miesięcy i bynajmniej nie wygląda na zabiedzonego (waży ok. 10 kg). Jest cały czas na piersi. W dzień w zasadzie ssie tylko do drzemki lub gdy jest duży upał - średnio 2-3 razy. W nocy budzi się 1-3 razy.
Nigdy nie był wielkim fanem stałych posiłków, jadł mało lub w ogóle odmawiał (szczególnie gdy szły zęby). Zaznaczę też, że nigdy go nie zmuszałam, nie chciał jeść to nie jadł.
Teraz mamy kolejny okres "niejedzenia". Już nie mam siły słuchać biadolenia babci, jaki to on niejadek, taki sam jak tatuś i wujek. Prosiłam już wiele razy, żeby tak nie mówiła i nie dawała mu nic na siłę, a przede wszystkim żeby nie podchodziła do karmienia cała w nerwach i nie zagadywała tylko po to, żeby otworzył buzię. Bo niestety przez ostatni miesiąc dość często zostawiam młodego popołudniami, ale nie mam wyjścia.
Owszem, nie je dużo, ale żeby zaraz niejadek? Jest wesoły, rzadko płacze, nic mu nie dolega (przynajmniej żadnych niepokojących objawów nie zauważam). Właśnie zaczyna chodzić przy meblach i za rączki, więc chyba "nie ma czasu" na jedzenie:)
Powiedzcie mi obiektywnie, czy mój synek mało je:
po przebudzeniu prawie zawsze dostaje pierś
na śniadanie (około 9) zje jogurcik malucha (czasem parę łyżeczek, czasem pół), jak jest jajko na miękko to zjada całe (bardzo lubi), jak jest kanapka, to parę gryzów
około 11.30 pierś i drzemka
obiad (głównie on jest problemem) - od święta zje niecałe pół słoika hipp albo gerber, po 10, 11 miesiącu (na dwa albo i trzy razy), czasem tylko parę łyżek (próbowałam sama gotować, też nie chciał)
Lubi za to podjeść coś ode mnie, więc często obiad jemy razem, tzn. młody podziubie (uwielbia ziemniaki)
do wieczora zje jakiś owoc (niecały, np. pół skrobanego jabłka, pół brzoskwini itd.), danonka (całego)
po kąpieli zjada parę łyżeczek kaszki.
No i babcia cały czas się martwi jak on to mało je, chodzi za nim, coś mu podtyka, gotuje ogórkową, bo sąsiadka powiedziała, że dzieci lubią kwaśne (też nie zjadł:). Ostatnio nawet chciała dołożyć trochę indyka do obiadu ze słoiczka, bo - jak stwierdziła - nie bardzo wierzy, że oni tam mięso dają. Przez to ciągłe słuchanie sama się zastanawiam, czy młody nie powinien więcej jeść. Chociaż z drugiej strony wszystko we mnie krzyczy, że jest OK, chłopak jest szczęśliwy i uśmiechnięty. Dodam, że ładnie pije wodę, czasem też dostaje bobo fruta.
Fajnie, jeśli któraś z Was dotrwała do końca postu. Chciałam się trochę wygadać, bo już czasem mi nerwy puszczają. Na szczęście niedługo się wyprowadzamy. Pozdrawiam wszystkie mamy "niejdaków":)
    • Gość: lidka Re: "Niejadek"... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.06.12, 22:01
      Podoba mi sie Twój optymizm i wiara w swoje dziecko a mamy podobnie. Moj niebawem skonczy 11 m-cy. Siedzi ze mna w domu, i zjada mniej wiecej tak jak Twój syn. Tyle ze moj wazy z 12 kg. Na sniadanie kanapka kilka gryzów i pierś, obiady też niewiele, zamyka buzie karmiony, jak już to zje kilka łyżeczek. Sam tez niewiele zje bo sie bawi. Wiec konczy sie piersia. Popołudniu jakiś biszkopt lub banan albo owoc ze słoika. No i kolacja zwykle pierś. No i w międzyczasie w ciagu dnia pierś do picia. Z niekapka mu nie idzie, lepiej pije z normalnego kubka. Koszmarem dla mnie jest to jego jedzenie. Budzi sie w nocy z 3 razy czasem 4 razy i ssie. Porównuje go ze starszym synem który na swój roczek wcinał tort a ten odmawia wszystkiego. Z mojego talerza zje czasem, lubi bardzo jajecznice, paste jajeczna, mieso pomemla, ale trwa to strasznie długo... Z poczatku dawałam mu czas, mowiłam sobie ze do roku mu przejdzie a tu nic sie nie zmienia. Pierś najlepsza.Ładnie gryzie ma juz 8 zebów. Widocznie tak byc musi. No i moj pełza nie raczkuje a stawać na nogi to ho ho i jeszcze daleko do tego. Pozdrawiam
    • Gość: dada Re: "Niejadek"... IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.12, 23:20
      Jak na niejadka to sporo je :-) Moj synek jest prawie pol roku starszy, ciagle na piersi. Dzisiaj na przyklad zjadl 4 oliwki, 6 gryzow omleta, 8 lyzek zupy, pol kostki czekolady, 2 winogrona i 11 lyzek sinlacu. I to byl niezly dzien pod wzgledem jedzenia! Wazy 8.8 kg.
      • Gość: trolek Re: "Niejadek"... IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 13.06.12, 08:00
        To nie jest dużo, bo moja córka w tym wieku zjadała dużo więcej, ale widocznie tyle mu wytarcza poza tym jest powyżej 50 centyla
        bmikalkulator.pl/wykres.php?wykres=2&plec=m&wiek=11.3332607502&waga=10
        Czasami dzieci na piersi, jedzą mniej stałych pokarmów, bo wolą mamusinego cycusia, co jest zrozumiałe i wypijają sporo z piersi, może postaraj się ograniczyć jeden posiłek piersią.
        Spróbyj też np. zmiksować mu waszą zupę, taką delikatnie doprawioną.
        a jak lubi ziemniaki to ugotuj mało docenianego ziemniaka (który ma dużo potasu i wit. C ) i kawałek mięsa.
        A co do jajka na miękko, to dzieciom się jajek na miękko nie podaje, bo jest to surowe jajko.
    • Gość: manzanilla Re: "Niejadek"... IP: *.tme.pl 13.06.12, 09:45
      jak lubi podjadać z Twojego talerza, to moze karm go w ten sposob? moj synek wlasnie tak zaczal fajnie jesc, ze na obiad dostawal to co my i z naszych talerzy;) poza tym sloiki sa nudne, nie mozna gryzc i memlac itd. wiadomo, ze jak dziecko dostaje do lapy np. kawalek miesa, to zanim go zje albo chocby tylko wyssie to trwa to dlugo, ale moim zdaniem warto poczekac. niech sobie pociucka, pobawi sie jedzeniem, pooglada. a skoro rosnie, przybywa na wadze i nie wyglada na zaglodzonego to nie ma sie czym martwic. tylko jak przekonac babcie ;)
    • Gość: annamaria77 Re: "Niejadek"... IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.06.12, 13:10
      Fajnie, że go nie zmuszałaś nigdy do jedzenia bo to zazwyczaj przynosi odwrotny skutek :)
      Co się tyczy tego ile je to pewnie raczej mało ale w przypadku "niejadków" ważne by było żeby to mało co jedzą było jak najbardziej wartościowe. Danonek to jakaś tragedia, przeczytaj sobie ostatnio był o nim jakiś post. Jogurcik malucha też ma dużo cukru. On je dużo na słodko i to może jest problem. Dawaj mu więcej warzyw, dobrze by było żeby jadł dwa posiłki warzywne. To co pisałaś o jedzeniu z Twojego talerza to dobry pomysł, moje dziecię tak zaskoczyło. Jajko na miękko nie nadaje się dla takich maluszków.
      Nawet jeśli zje mało to będziesz wiedzieć że zdrowo.
      Daj mu na śniadanie kanapkę, lub jajko na twardo/jajecznicę, jakiś nabiał ale zdrowy, jogurt naturalny, twarożek wiejski, itd. Spróbuj tu też podać różne warzywa, do rączki, niech pozna nowe smaki.
      Podaj dwudaniowy obiad. Ugotuj sama jakąś zupkę lub ew. słoik i niech zje coś na drugie danie od Ciebie.
      Na podwieczorek owoce.
      Kolacja- kaszka ale też taka bez cukru, owoców w proszku, itd.
      Może musi nauczyć się że nie wszystko jest słodkie jak mleczko mamy i znajdzie się jakiś nowy smak który mu podpasuje :)
      • mamusia_sebusia Re: "Niejadek"... 13.06.12, 13:52
        Dzięki dziewczyny za wszystkie rady i sugestie. Co do danonków - też nie planowałam mu ich podawać, ale przez jakiś czas słyszałam nad uchem: "a może bakuś, a może danio, a zobacz danonek jest bez konserwantów..." i niestety uległam:) Trochę babcię rozumiem, bo jak mnie nie ma przez jakiś czas, to się martwi, że młody nie chce jeść, a piersi mu nie poda:) Dlatego już zgodziłam się na tego danonka, bo "patrz, jak on w końcu pięknie je". Wiem, że źle, że się ugięłam, ale jak już pisałam, za tydzień, dwa nareszcie idziemy na swoje. I dzięki za uwagę o jajkach, przejdę zatem na jajecznicę (też lubi). Co do słoiczków, to ma swoje ulubione, ale podaję mu też "nasze" jedzenie, oczywiście dostosowane do jego potrzeb. Co do babci, to muszę chyba to przeczekać, bo przekonać, to jej nie przekonam (niezwykle dominująca mama, która wychowała dwóch synów, więc na pewno ma rację:). Kto wie, może i ja kiedyś będę przewrażliwioną babcią:) Pozdrawiam Was wszystkie.
    • agnieszka.lelen Re: "Niejadek"... 21.06.12, 18:23
      Z podanego "jadłospisu" wydaje się ,że niewielkie porcje posiłków stałych synek dopełnia mlekiem z piersi. Małym dzieciom, a zwłaszcza niemowlętom podajemy tylko jajko gotowane (ze względów epidemiologicznych). Warto mieć na uwadze ogólny schemat żywienia czyli np.: 3 x produkty zbożowe (pieczywo, kasze, kluski, ryż, makarony,płatki, musli itd.) 2x danie warzywne (+jajka, mięso ,ryby...), 1x owoc no i karmienie piersią nadal "na żądanie". Posiłki można komponować dowolnie; z różnych składników. Podawać do rączki, na talerzyku kawałki produktów czy potraw. Pozwalać na jedzenie z maminego talerza, jeść razem z dzieckiem. Starać się zwiększać porcje; konsekwentnie i wytrwale proponować posiłki stałe, zwłaszcza te główne. Babci Pani nie zmieni, zwykle główną troską babć jest aby dziecko się najadło. Jeśli ma Pani wątpliwości proszę pokazać synka pediatrze.
      Pozdrawiam. Agnieszka Leleń
      lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja