bliźniaki 9miesięczne

11.09.12, 10:48
Witam,mam problem z moimi 9 miesięcznymi dziewczynami.Mimo iż wypijają mleka(bebilon pepti)mniej niż powinny(max 120ml)ważą i wyglądają całkiem dobrze.Problem jest natomiast z innymi posiłkami.Kiedy w wieku 6 mies.zaczęłam rozszerzać im dietę Marysia ładnie jadła a Zośka pluła.Z czasem sytuacja uległa zmianie i Zosia na widok łyżeczki pięknie otwiera buzię a Maryśka zaciska buzię i trudno tu mówić ,że jej coś nie smakuje,bo nie jestem w stanie podać jej nawet jednej łyżeczki.Moje pytanie brzmi:czy jeśli nie zjada posiłku podać jej w zamian mleko,czy odczekać do następnego karmienia?Raz na kilka dni uda mi się "wcisnąć"kilka łyżeczek i nie wiem czy tą metodę stosować żeby nie zapomniała smaków i je polubiła,czy odpuścić upychanie żeby jej nie zniechęcić?Czy dziecko ,które ma 9 miesięcy może żyć na samym mleku ew.z dodatkiem kleiku lyb kaszki?Bardzo proszę o pomoc! Pozdrawiam Gosia
    • niuniusia210284 Re: bliźniaki 9miesięczne 11.09.12, 15:00
      Witaj, dziewczyny siedzą same? Jeśli tak to poczytaj o nurcie karmienia Bobas lubi wybór (BLW) i może tak zacznij je karmić. Niestety mleko nie pokryje całego zapotrzebowania na witaminy i inne składniki.
      • Gość: gosia.manik Re: bliźniaki 9miesięczne IP: *.30.57.223.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.09.12, 23:21
        Zaczynają siadać i muszę sobie poczytać o metodzie którą propnujesz,ale mniej więcej wiem o co chodzi i muszę powiedzieć,że jak Maryśka dostanie coś do rączki,to jest skłonna do smakowania,dzisaj właśnie miażdżyła w łapce fasolkę szparagową i troszkę zjadła,ale tak jak 2,3 miesiące temu zajadała się ziemniakiem,tak teraz na widok łyżeczki uruchamia się "wiatrak" z rączek i jedzenie fruwa.Natomiast wafelki ryżowe lub chrupki kukurydziane zjada chętnie.Może faktycznie to taka samosia i chodzi o sposób podania.Aż dziw bierze,że to bliźniaki jednojajowe bo Zosia uwielbia próbować wszystkie nowości.
        • baabasia Re: bliźniaki 9miesięczne 20.09.12, 21:56
          A czytałaś książkę? Polecam :) Warto kupić albo pożyczyć od kogoś. Niestety, informacje są ok tylko wtedy, kiedy idzie ekstra bezproblemowo (nie wiem, u kogo tak jest...), jak tylko pojawia się problem, to łatwo się poddać. Ja do "Bobasa" wracałam wielokrotnie.
          • baabasia Re: bliźniaki 9miesięczne 20.09.12, 21:56
            miało być - informacje w necie ;)
    • agnieszka.lelen Re: bliźniaki 9miesięczne 12.09.12, 22:29
      Może trzeba dziecku dać możliwość samodzielnego jedzenia? Podać kawałki potraw na talerzyku i niech sama próbuje. Nic na siłę, nie wpychać, nie wciskać; zwykle to nasila opór i buduje złe skojarzenia w dziecku związane z jedzeniem. Parę dni może pić samo mleko z kaszkami ale nie stale.
      Pozdrawiam. Agnieszka Leleń
      lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
      • anikka Re: bliźniaki 9miesięczne 08.10.12, 22:27
        Witaj,
        moje bliźniaki właśnie skończyły 2 lata, ale doskonale Cię rozumiem. Sama się tym zadręczałam i zastanawiałam nad tym, co robić, gdy na początku rozszerzania diety dzieci normalnego obiadu zjedzą tyle, co kot napłakał. Postanowiłam dokarmiać je zaraz po obiedzie normalną porcją mleka. Na początku rozszerzania diety dzieci jadły śladowe ilości obiadków, z czasem coraz więcej, stosowałam też z powodzeniem BLW, ale dość długo to poobiednie dokarmianie mlekiem trwało. Małe dzieci na początku bawią się jedzeniem, oglądają, wąchają, miażdżą, zwalają ze stolika, trochę próbują, a na pewno się nim od razu nie najadają. Sama po pewnym czasie zobaczysz, że dzieci będą jadły coraz więcej na obiadek i już nie tak chętnie będą piły mleko po obiedzie. Pewnego dnia zjedzą już całkiem sporo na obiad, a Ty zrezygnujesz z podawania im mleka po obiedzie .

        To oczywiście wszystko trwa, nic nie dzieje się z dnia na dzień, trzeba być cierpliwym, nie poddawać się, szczególnie z podawaniem warzyw i owoców. Ja dość szybko zaczęłam stosować BLW, no i jedzenie z podłogi zbierałam szufelką, myślalam, że zwariuję, bo przy bliźniakach pora karmienia to horror. Myślałam, że to nigdy się nie skończy. Skończyło się. Dzieci jedzą absolutnie wszystkie warzywa i owoce, posługują się łyżką i widelcem, są prawie bezobsługowe. Twoje też takie będą:)
        Pozdrawiam ciepło
        Anikka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja