Gość: izabela
IP: *.dynamic.chello.pl
17.10.12, 14:45
Po raz kolejny proszę o poradę:-) Moja siedmiomiesieczna córka ma spory apetyt, na śniadanie zjada kaszę bezmleczną (pięć sporych łyżek na 150ml wody plus cały słoiczek owoców), na obiad duży słoik warzyw z mięsem (220 g) plus dwie czubate łyżki kaszki i pół żółtka co drugi dzień. Te porcje wypełniają po brzegi miseczkę ale mała zjada bez większych protestów, nawet jeśli się w połowie "zatnie" to po chwili na widok łyżeczki otwiera buzię. Przyrasta nieźle - ok 110 g/tyg w siódmym miesiącu. Zastanawiam się czy tak duże posiłki nie ograniczają jej mleka (jest na piersi). Wychodzi ok 5 karmień piersią na dobę, po prostu po takiej porcji mała nie chce piersi przez ok 3 godziny i nie ma jak fizycznie wcisnąć tych przepisowych 6-8 kp na dobę. Czy powinnam trochę zmniejszyć porcję kaszy/warzyw czy cieszyć się że rozszerzanie diety przebiega tak gładko - mała je bez protestów wszystko co jej podajemy w dowolnej ilości? Dodam że mała od urodzenia jest w 10 centylu, jest za to b. długa. Jest też bardzo ruchliwa, raczkuje już po całym mieszkaniu więc pewnie sporo spala... I drugie pytanie: czy słoiczki mozna dowolnie mieszać? Np kiedy wprowadzam brokuły dodaję 1/4 słoika do słoiczka z obiadkiem, następnego dnia po pół słoika brokuł i innego słoika itp?