kindddzia
27.12.12, 10:30
Pani Doktor chcialam sie zapyatc jak wazne sa surowe owoce/warzywa?
Corcia ma ponad 5 miesiecy, karmiona Nutramigenem AA, jest bardzo "brzuszkowa", byly kolki, gazy, sluzy, nieprzerwany niemal placz przez 3 miesiace - no delikaty ukl pokarmowy.
W tej chwili naszym jedynym problemem brzuszkowym jest refluks, ktory raz przechodzi, raz sie nasina - wtedy corcia duuuzo wymiotuje, ale jesli nie trwa to pogorszenie kilka dni z rzedu, to w sumie swietnie to znosi, bo przelyk nie zdazy sie podraznic.
Do sedna - rozszerzam diete, po pierwszym podejsciu byly wysypki, zrobilam przerwe i i teraz jakos juz idzie. Dostaje raz dizennie po mleku ok 70g marchewki z ziemniaczkiem, wygotowane na jednolita papke. Wiem, ze duzo witamin ginie w gotowaniu, ale troszke boje sie jej podac surowizne - ze wzgl na ten delikatny brzuszek i wymioty - latwiej bedzie podraznic przelyk.
Czy surowe owoce/warzywa sa bardzo istotne? Czy moge jeszcze spokojnie z miesiac/dwa dawac sama ugotowane rzeczy?