Dwulatek - niechęć do nowości

IP: *.mtu.de 02.01.13, 11:20
Mój synek skończył 2 lata we wrześniu. Nie był karmiony piersią. Kalendarz żywienia był rozszerzany zgodnie ze wskazaniami. Na początku chętnie próbował nowych rzeczy, lubił mięsko, warzywa, makaron, ryż, kasze w postaci zup. Zawsze bardzo lubił kaszki. Jakiś czas temu próbowaliśmy podawać mu nowe bardziej dorosłe rzeczy jednak nic z tych potraw nie chce. Nie chce ich nawet spróbwać. Widzi jak my jemy ale jak proponuję mu coś wpada w histerię i nie da sobie włozyć do ust. Doszło do tego że przez tydzień nie jadł prawie nic. Po tygodniu wrócił do kaszki, płatków na mleku, bułki, serka homogenizowanego i mleka modyfikowanego. Problem w tym że tylko to akceptuje i nie chce nic zjeść poza tym. Nawet w żłobku, do którego chodzi nie tknie niczego co jedzą inne dzieci w jego wieku lub nawet młodsze. Nie wiem co robić, czy dawać mu to co w tej chwili akceptuje i czekać czy coś z tym robić? Dodam że podjada w nocy mleko z butelki.
    • verycherry Re: Dwulatek - niechęć do nowości 03.01.13, 13:30
      Hmm... Nie znam się, ale wydaje mi się, że nocne mleko i do tego z butelki u ponaddwulatka to chyba nie tak. Po pierwsze zęby, a po drugie nie dziwne, że w dzień nie bardzo jest zainteresowany jedzeniem.
      Niechęć do nowości to chyba dość częste powyżej roku - wiele znajomych dzieci tak miało, a i u mojego syna to nastąpiło około 13-14m. Ja o tym słyszałam wcześniej i dlatego starałam się właśnie do roku wprowadzić normalne kasze i wszystkie warzywa, na których mi zależało - buraki, brokuły, kalafior, fasolę, pomidory, paprykę, awokado itd, do tego normalne zupy i sosy do makaronu z mięsem, rybą oraz jogurt naturalny. To wydawało mi się podstawą. I potem rzeczywiście syn już jadł w kółko to co znał, bardzo sporadycznie odważy się spróbować coś nowego. Jedyny wyjątek - owoce, choćby wcześniej na oczy nie widział, a jest podane po kolacji i z komentarzem "deser" - zawsze wsadzi do buzi :) ma teraz 1,5 roku i nowości, do których się przekonał w ciągu ostatnich kilku miesięcy mogę policzyć na palcach jednej ręki, np pierogi ruskie (chyba dlatego, że lubi wszystko z cebulą).
      A Twój owoce je? W ten sposób też można dostarczyć witamin, a wcale nie musi to być słodkie, np coś z malinami z mrożonki, to wychodzi raczej kwaskowate. Serek homogeniziwany podajesz słodki? Jeśli tak, to zamień go na jogurt naturalny. Płatki na mleku - słodkie? Jeśli tak, daj zwykłe płatki owsiane czy inne bez cukru. Mleko modyfikowand też jest słodkie. Może nadmiar cukru jest przyczyną braku apetytu na inne, normalne rzeczy. No ale tego nie wiem, bo w sumie nie napisałaś jaki to serek homogenizowany i płatki na mleku.
      A zamiast bułki chleb razowy :)
    • agnieszka.lelen Re: Dwulatek - niechęć do nowości 03.01.13, 20:49
      Niechęci jedzeniowe są w tym wieku bardzo częste. Jakoś musi go Pani żywić a nic na siłę się nie uda. Rozumiem, że w żłobku otrzymuje pokarmy, które lubi. Nocne karmienia należy kończyć. Jeśli je kaszki, płatki na mleku, mleko modyfikowane, serek homogenizowany i bułki to znaczny ,że wcale nie je warzyw ani owoców? Mięsa ani ryb też nie? W żadnej postaci? Jeśli tak to najpierw trzeba to zmienić; wprowadzić do jadłospisu dania obiadowe. Mogą być również kawałki ugotowanych warzyw jako apetyczna, kolorowa przekąska. Podobnie owoce (bo też ich Pani nie wymieniła). 2 letnie dziecko powinno jeść samo (rączkami, łyżeczką ,widelcem - jak potrafi); wcale się nie dziwię, że nie da sobie włożyć do ust. To trzeba zmienić - ono ma samo sobie wkładać do ust pokarmy/ potrawy, które Pani przyrządzi i poda.
      Pozdrawiam. Agnieszka Leleń
      lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
    • ekatarina1 Re: Dwulatek - niechęć do nowości 07.01.13, 14:15
      Do niedawna miałam bardzo podobną sytuację. Córka jadła tylko niemowlęce dania i kilka upatrzonych produktów typu serki homogenizowane, a na propozycję czegoś innego reagowała krzykiem i niechęcią. U nas pomogło to, że przestaliśmy proponować, namawiać, prosić, a po prostu siadaliśmy do stołu wszyscy razem, kładliśmy przed nią jedzenie i jedliśmy. Na początku oczywiście nawet nie próbowała, po kilku razach ciekawość okazała się silniejsza. Na początku zjadała tylko dwa kęsy, ale za parę dni potrafiła wsunąć cały obiad. Od tej pory jest dużo bardziej otwarta na nowości. Myślę, że bardzo ważne jest aby dziecko w tym wieku samo jadło (moja córka tylko zupę je łyżeczką, resztę rączkami) oraz aby wspólnie zasiadać do stołu. Dziecko uczy się wtedy, że jedzenie to nie przymus, a normalna, przyjemna część dnia. Mam nadzieję, że pomogłam choć trochę.
      pozdrawiam
      • Gość: pati_r83 Re: Dwulatek - niechęć do nowości IP: *.mtu.de 08.01.13, 07:27
        Dziękuję wam za wasze rady. Skończyliśmy z mlekiem w nocy, chociaż łatwo nie jest to jestem stanowcza. Nasz maluszek własnie przeszedł ze żłobka do przedszkola więc tłumaczymy, że nie jest już dzidziusiem ale dużym chłopcem a duzi chłopcy nie jedzą mleka w nocy oraz jedzą razem z rodzicami przy stole wszyscy to samo. Na razie je bardzo mało (je sam nie jest karmiony w ogóle) ale mam nadzieję, że z czasem się przekona. Oby starczyło nam cierpliwości :)
      • Gość: pati_r83 Re: Dwulatek - niechęć do nowości IP: *.mtu.de 11.01.13, 07:36
        Chciałam cię jeszcze zapytać jak długo zeszło zanim zaczęła próbować nowych rzeczy?
        • ekatarina1 Re: Dwulatek - niechęć do nowości 11.01.13, 13:39
          Myślę, że gdzieś około dwóch tygodni zajęło jej zanim zaczęła bardziej odważnie próbować nowych rzeczy. Jeśli mało zjadła, nie dokarmialiśmy jej, dostawała dopiero następny przewidziany posiłek. Wiem, że wymaga to bardzo dużo cierpliwości... Na dobrą sprawę córka do tej pory jest mocno wybiórcza i mimo, iż je dużo więcej niż kiedyś to są potrawy, których za nic w świecie nie tknie.
          • Gość: pati_r83 Re: Dwulatek - niechęć do nowości IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 11.01.13, 17:40
            U nas właśnie minął tydzień i jest ciężko. Najbardziej się obawiam czy z tego przegłodzenia się nie pochoruje. Je bardzo mało bo nie chcę mu dawać tych rzeczy co dawałam. Nigdy bym się nie spodziewała że dziecko może być tak uparte mimo głodu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja