Gość: agniesiablue
IP: *.xdsl.centertel.pl
02.01.13, 13:42
Witam!
Proszę o ocenę czy robię źle zmieniając obiadek z dodatkiem mleka na bez mleka.
Zacznę od tego, że synek jutro kończy 6 miesięcy waży 8,5 kg mierzy 70 cm. Ma myślę alergię na białko mleka dlatego też od drugiego tygodnia jego życia nie spożywam nabiału i innych rzeczy pochodzenia mlecznego oraz białek jaja kurzego teraz ostatnio czasem zjem żółtko (też nie wiem czy mogę je jeść w sensie jajka czy nie). Lekarz kazał odstawić nabiał gdy mały miał wzdęcia prężenia się i inne cuda przy piersi. Przez 3 i pół miesiąca był karmiony bezpośrednio z piersi później raz bezpośrednio raz odciągniętym od 4 miesiąca już wyłącznie odciągniętym (nie będę pisać przyczyn nie to jest sednem). Gdy kończył 4 miesiąc celem sprawdzenia czy można wprowadzić do mojej diety nabiał miałam zjeść w pon rano po karmieniu plasterek sera i zobaczyć no i malutki męczył się i męczył był niespokojny aż w pt zrobił rano kupkę z dużą ilością jakby kuleczek z krwią pojechałam do lekarza lekarka stwierdziła że jednak nabiał odstawiamy. A poza tym z małym wszystko dobrze. Radosny szalony tryska energią. I teraz moje pytanie pierwsza reakcja na jabłko ze słoiczka była taka że w nocy mały miał wzdęcia bóle brzuszka itd wiec przestałam po 2 tyg dałam marchewkę i było ok. Od tego czasu dałam już słoiczki marchewka marchewka i ziemniak oraz zupka jarzynowa zupka marchwiowa z ryżem. I zaczęłam próbę z owocami była morela brzoskwinia banan suszone śliwki i kolejna próba z jabłuszkiem i było ok. Ale teraz do rzeczy. Do tej pory schemat żywienia wygląda następująco.
4-5 mleko odciągnięte 140-160 ml
8 mleko odciągnięte 120 ml (czasem wypije 140 ale bardzo bardzo rzadko jak wciśnie na siłę to uleje więc nie wciskam)
11 mleko odciagnięte 100 ml plus około 30- 40 g owoców na zakąskę
14 obiad zupka jarzynowa z dodatkiem pół łyżeczki kaszki orkiszowej Holly i teraz moje pytanie około tydzień temu przestałam dawać małemu przed zupką mleko odciągnięte chciałam żeby miał jeden posiłek bezmleczny. Wcześniej jadł 50-70 ml mleka odciągniętego i cały słoiczek 130g zupki z dodatkiem glutenu. Ale jak pierwszy raz dałam samą zupkę to po 2 h mały był głodny bardzo. Kolejnego dnia dałam mu więc kaszki jaglanej zmieszanej z zupka (50 ml wody i łyżka kaszki jaglanej plus zupka jarzynowa 130g) zjadł całość i był najedzony. Ale czy to nie jest za dużo ?? Syn popija ten obiadek wodą mineralną.
17 - 17:30 mleko odciągnięte 100 -120ml czasem na spróbowanie parę łyżeczek kaszki Mnima albo Sinlac około 30 ml mniej więcej tego jest.
19:30 180 ml mleka mm Bebilon Comfort (i tu kolejna moja wątpliość bo jeśli mały mała alergie na białko mleka a w tym mleko owszem jest hydrolizat białka krowiego ale jest laktoza z mleka więc jak to w końcu jest może czy nie może czy cukier z mleka nie uczula bo ja zgłupiałam już?) + łyżka Sinlacu celem zmiany smaku lub jak kto woli posłodzenia i tu proszę mnie nie krytykować że to kaszka na wodę bo poprostu bebilon Comfort jest gorzki mały absolutnie nie będzie go pił moje mleko jest bardzo słodkie (jem bardzo dużo miodu może dlatego ponieważ ciągle walczę z jakąś moją infekcją katarowatą).
Dodam że unikam cukru ponieważ sama razem z mężem nie słodzimy nic no chyba, że miodem jakąś potrawę np. Ale tu musiałam coś dodać i pani doktor z przychodzi poradziła nam Sinlac.
Proszę o radę co zrobić z tym obiadem czy mogę tak dawać synkowi z ta kaszką czy lepiej wrócić do dawania z najpierw mleka mojego no i co później czy dawać samą zupke i odrazu dać jarzyny z mięskiem bo wtedy na pewno się naje. Czy rozbijać to na dwa posiłki o różnych porach nie wiem jak to się robi.
Bardzo długi post mam nadzieję, że ktoś go przeczyta