6 miesięcy i powrót do pracy

14.01.13, 20:16
Mała (8kg, 70cm) kończy 16.01. pół roku a ja za 3 tygodnie wracam do pracy. Cały czas karmię piersią i od miesiąca próbuję wprowadzać warzywka i owoce. Niestety mała nie bardzo przepada za nimi, próbowałam już marchewkę, ziemniaka i owoce ze słoiczka. Zjada max. 2-3 małe łyżeczki i więcej nie chce. Chciałabym po powrocie do pracy dalej karmić ją piersią jak będę w domu i planuję taki schemat:
6.00 kp
9.00 kaszka lub moje mleko odciągane
12.00 obiadek ze słoiczka
15.00 deserek ze słoiczka / owoc
17.00 kp
19.30 kp
w nocy kp na żądanie (do tej pory budzi się średnio dwa razy ok. 01.00 i 04.00 na karmienie).
Proszę o ocenę schematu czy tak może być czy coś dodać i mam jeszcze kilka pytań:
1. czy muszę wprowadzać mm czy jeśli będę karmić piersią (od 16.00 do 06.00) to wystarczy jej tyle posiłków mlecznych? Czy wystarczy tyle karmień aby utrzymać laktację?
2. Czy jest sens wprowadzać butelkę - do tej pory piła tylko pierś czy lepiej już uczyć pić z kubeczka? Herbatki czy soczki?
3. Dopiero w tym tygodniu zacznę wprowadzać gluten (kasza manna do obiadku) czy to nie za późno?
4. Od jakich kaszek zacząć? Do tej pory jeszcze ich nie podawałam. Czy zdążę z wprowadzeniem w ciągu trzech tygodni?
Dziękuję za odp. i pomoc

    • agnieszka.lelen Re: 6 miesięcy i powrót do pracy 17.01.13, 18:18
      Ogólnie to plan jest dobry, natomiast życie pokaże jak będzie. Im więcej Pani nagromadzi mleka tym lepiej.
      1. Niekoniecznie, to się okaże w trakcie. Optymalnie ok. 6-8karmień z piersi. Laktacja na pewno się utrzyma, tylko nie wiadomo na jakim poziomie. Dobrze byłoby stopniowo, redukować karmienia w porze, w której Pani potem będzie w pracy (aby dziecko się przyzwyczajało i piersi dostosowywały produkcję).
      2. Uczyć picia z kubeczka; butelka w ostateczności. Mogą być i soki i herbatki (zwłaszcza soki przecierowe np.: nektary HIPP) ale przy odpowiedniej podaży mleka.
      3. Nie za późno, proszę się nie martwić.
      4. Na początek bezglutenowe: ryżowe, kukurydziane, jaglana, gryczana. Tempo rozszerzania diety zależy najbardziej od możliwości dziecka.
      Pozdrawiam. Agnieszka Leleń
      lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
      • nitmegla Re: 6 miesięcy i powrót do pracy 19.01.13, 16:05
        Dziękuję za odp. mam jeszcze pytanko:

        A jeśli okazałoby się że mam za mało mleka/ mała będzie chciała więcej i będę musiała wprowadzić mm, to jak to zrobić? Słyszałam że należy mieszać ze swoim - dosypując coraz więcej mm. Jakie ilości tego mleka podawać i kiedy?
        Gotowałam pierwszy raz kaszę mannę do zupki (pół łyżeczki/100ml) - czy ona ma być taka rzadka po ugotowaniu? Czy zamiast tej kaszy manny można np. biszkopta lub kawałek skórki od chleba dać dziecku?
        • anukla Re: 6 miesięcy i powrót do pracy 19.01.13, 22:44
          Podpinam się pod pytanko :) Ja co prawda wracam do pracy od kwietnia (dziecko będzie miało 6,5 miesiąca) ale już teraz zastanawiam się jak rozwiązać kwestię jedzenia pod moją nieobecność. Także planuję podawać pierś przed i po pracy czyli ok. 6 rano i potem pewnie ok. 17 - i dalej na żądanie. Z tym, że w tej chwili moje dziecko już od dłuższego czasu nie budzi się w nocy na jedzenie. Także tych karmień z piersi byłoby pewnie ze 4. Czy w takim przypadku nie będzie za mało posiłków mlecznych w diecie dziecka i koniecznie będzie podawanie mm?
          Wtedy powiedzmy o 9 byłaby kaszka (na wodzie lub mm), o 12 jakaś zupka/warzywa łyżeczką ile uda się zjeść i o 15 butelka mleka mm.
          Do tej pory dziecko nie jadło nic z butelki ale chyba będę musiała ją wprowadzić. Obawiam się, że ciężko będzie (przynajmniej na początku) łyżeczką zjeść odpowiednią porcję warzywa, kaszki czy owoców aby stanowiło to pełnowartościowy posiłek. Dlatego podawanie mleka czy kaszki na początku butelką wydaje mi się chyba pewniejszym sposobem.
          Ile gram takie 6-cio miesięczne dziecko powinno zjeść aby uznać to za wystarczającą ilość zastępującą karmienie piersią? Bo te 2-3 łyżeczki na pewno nie wystarczą.
          • bchristoph Re: 6 miesięcy i powrót do pracy 31.01.13, 11:16
            Nie ma się co obawiać łyżeczki. Mój 5,5 miesięczniak zasuwa maleńką, silikonową łyżeczką, aż miło. Zjada 150 ml zupy zmiksowanej, albo zmiksowane jabłko w tempie ekspresowym, ledwo nadążam z nabieraniem na łyżeczkę.
            Wiem, że każde dziecko jest inne, ale trzeba próbować, a jak się nie uda, to wtedy się martwić i kombinować.
            Podawanie zup czy kaszek butelką to nie najlepszy pomysł, po co uczyć złych nawyków?
    • bchristoph Re: 6 miesięcy i powrót do pracy 31.01.13, 11:11
      Dziwię się, że pani Doktor nie poleciła przede wszystkim wody do picia w kubeczku.
      Soki czy nektary, owszem, można podawać, ale nie więcej niż 150 ml dziennie. W nadmiarze zabiją apetyt dziecku na inne jedzenie, no i dziecko nabierze złych nawyków, będzie chciało pić tylko soki, co się odbije w przyszłości na zebach, jak będzie chciało pić w nocy.
      Moja rada - uczyć pić dziecko wodę, najlepiej źródlaną, od początku, bo potem może być problem, jak dziecko zasmakuje w sokach i będzie chciało pić po kilka dziennie.
      Wiem z doświadczenia, przy pierwszym dziecku. Rozcieńczałam mu soki z wodą, bo samej wody nie chciał pić i tak mu zostało, a ma prawie 4 lata. A wystarczyło trochę konsekwencji i cierpliwości, w końcu by polubił wodę.

      A "herbatki" dla niemowląt to sam cukier - glukoza i inne cuda. Radzę przeczytać skład, koło herbaty to nawet nie leżało. Lepiej kupić zioła w aptece np. Herbapolu, jakąś melisę, rumianek, koper włoski,słaba mięta itp. Odpuściłabym sobie w ogóle kupowania tych słodkich granulatów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja