Konsystencja pokarmu i wit. D

IP: *.dynamic.chello.pl 03.03.13, 19:37
1. Witam, Pani Agnieszko dziecko ma skończone 8 mcy i nie potrafi jeść potraw innych niz papki. Jak podałam córce zupkę w której były drobinki marchwi i innych warzyw to się krztusi. Nie potrafi jeść takich konsystencj. Moja koleżanka twierdzi,że w tym wieku już powinna jadać takie rzeczy i faktycznie jej syn już zjadał. Moja córka nie siedzi jeszcze sama stabilnie i nie wiem czy na siłę karmić ją obiadkami z grudkami warzyw etc czy podawać nadal papki?
2. córka jest na mleku z piersi,a do tego 2 razy dziennie podaję jej kaszkę mleczno-ryżową w której jest wit. D i nie wiem czy w takim razie zaprzestać podawania tej witaminy w kapsułce?
    • mae24 Re: Konsystencja pokarmu i wit. D 04.03.13, 10:57
      Daj dziecku zyc. Zwlaszcza, ze nie siedzi jeszcze dobrze. Nie poganiaj, bo sie zrazi do zupek i bedziesz miala problem. Moja jest duzo starsza i nadal wszystko jest miksowane. Rozmawialm na ten temat z pediatra i powiedziala mi, ze plytka podniebienia musi przesunac sie zanim dziecko przestawi sie z diety plynnej na stala. Ta plytka ma sie przesunac miedzy 6 a 18 miesiacem. Wiem ze wizja miksowania wszystkiego do 18mcy nie jest fajna. Niestety, niektore dzieci tak maja i juz.
    • agnieszka.lelen Re: Konsystencja pokarmu i wit. D 04.03.13, 22:17
      1. Na pewno nie na siłę. Podawać coraz "trudniejsze" pokarmy, zachęcać , proponować. Dać popróbować z maminego talerza. Dać łyżeczkę do rączki w celu nauki samodzielnego jedzenia. Jeśli w ten sposób zjada śladowe ilości uzupełniać papkami.
      2. Trudno ocenić - zależy jaka kaszka, jak przyrządzona (tzn. ile kaszy), ile tej kaszy dziennie dziecko zjada?
      Pozdrawiam. Agnieszka Leleń
      lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
      • Gość: nut Re: Konsystencja pokarmu i wit. D IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.13, 20:52
        może zaproponuj dziecku gotowane warzywa do rączki? mój np nie radził sobie bardzo długo z zupkami z kawałkami warzyw, ale np ugotowaną fasolkę albo pokrojoną marchewkę, jak dostał do ręki, to potrafił zjeść bez problemu.
        dziecko jest przyzwyczajone, że to co na łyżeczce może od razu połknąć. a tu nagle jakieś grudki i w efekcie krzutsi się.
Pełna wersja