ŻYwienie 15-miesięczniaka.

13.04.13, 11:40
Witam,
mój Synek "obraził" się na dziecięcie jedzenie. Do roku kierowałam się schematem i ładnie jadł kaszkę, zupkę, obiadek. Wprowadziłam jajko, gluten itp. Po roku zaczęły wychodzić pierwsze ząbki i od tego czasu mam ciagły problem z jedzeniem Małego.
Schemat wygląda mniej więcej tak:
g. 6 - KP
g. 9-10 śniadanko, zostawiam zawsze pieczywo, szynkę lub ser żółty, biały w ostateczności parówka
g. 14-15 powinien zjeść obiadek, niestety przeważnie od opiekunów nie chce, dostaje więc sok owocowy, albo domowe ciasto - bo inaczej na głodniaka nie umie zasnąć, robi się zmęczony, marudny i tym bardziej nie chce jeś
g. 16-17 KP, i potem w zależności od tego czy wogóle i ile wypije próba obiadkowa, przygotowuję mu ziemniaki, mięsko/ryba z folii (pulpeciki, polędwiczka, indyk, królik) i jarzynka kapusta, marchewka, surówki, ogórek kiszony - karmienie trwa około godzinę ...
g 19 - owoc: jabłko, gruszka
g. 20 - kolacja, staram się podać jakieś "danie" np zupkę warzywną, leczo, kluseczki z białego sera
g. 21 KP
około północy KP
około 3-4 KP
Wydaje mi się, że zbytnio nagromadzone są posiłki w II części dnia, ale zdarza się tak, że gdy jestem w pracy wogóle niczego nie tknie - wtedy dostaje sok "dzieciowy" i wypija nawet 300 ml (dostaje ze względu na dużą kaloryczność takiego soku). Normalnie pije domowe soki owocowe, niesłodzone, albo mało słodzone.
Pani Ekspert, drogie Mamy - przeczekać, czy walczyć dalej z niejadkiem? Do roku synek jadł pięknie,z apetytem, teraz każde karmienie to mordęga. Chętnie je tylko sernik, babkę, szarlotkę ... Pomóżcie :)
    • momago Re: ŻYwienie 15-miesięczniaka. 13.04.13, 13:56
      Ani nie czekać ani nie walczyć.
      Nie czekać, to znaczy podawać codziennie zdrowe jedzenie a nie ciasto (nawet jeśli domowe) czy słodki sok zamiast obiadu. Jeśli dziecko jest ok.14.00 tak zmęczone i marudne, że nie chce jeść to trzeba ten obiad zaplanować wcześniej.
      Nie walczyć, to znaczy nie zmuszać, proponować różne smaki, pozwalać na samodzielne jedzenie, nie karmić podstępnie i godzinami.
      Ja ten owoc o 19.00 bym sobie podarowała i na tę godzinę zaplanowała kolację.
      Śniadanie też mogłoby być wcześniej.
      I nie piecz ciast - nie będzie pokusy żeby zastępować nimi główne posiłki :-)
    • murwa.kac Re: ŻYwienie 15-miesięczniaka. 13.04.13, 16:05
      ma faze niejedzenia po prostu.
      przeczekac.

      nie chce jesc - do widzenia. na pewno nie siedzialabym i nie karmila godzine. zglodnieje to zje.

      nie warto robic z jedzenia pola butwy, wielkiej szopki, bo to wlasnie niechecia dzieci sie konczy.
      • gkoz Re: ŻYwienie 15-miesięczniaka. 13.04.13, 18:40
        Wcześniej śniadanie ok 8, obiad ok 12, żadnych soków i przekąsek. Trzeba przeczekać zacznie jeść, za dużo jedzenia wieczorem, owoc można ok 14 przed snem
        • kariatyda79 Re: ŻYwienie 15-miesięczniaka. 14.04.13, 13:38
          Dziewczyny :)
          dzięki za wszystkie rady i podpowiedzi. Na wcześniejsze śniadanie nie ma szans. SYnek budzi się około 6 - bo wtedy ja wstaję do pracy. Wtedy KP, niestety potem zazwyczaj płacze - gdy zorientuje się że wychodzę i od tego kiedy po takim płaczu uśnie zależy kiedy się obudzi - zwykle między 8,30-9,30. Dlatego wtedy dopiero śniadanko. Gdy mnie nie ma jest z Dziadkami. Naprawdę chciałabym, żeby dostał przed spaniem obiadek, albo chociaż zupkę, ale wielokrotnie babcia mówiła, że nie chciał jeść i nie spał (a ja też nie mam żalu, lepiej że babcia powie że nie zjadł, niż by miała mnie oszukiwać) Z drugiej strony nia mam co wymagać od 75-letniej babci, żeby biegała za Małym z talerzem .... WYdaje mi się, że to będzie źle wpływało na takiego malucha, żeby do 15-16 nic nie zjadł i nie spał - dlatego ten sok dzieciowy, albo ciasto. Obiad z założenia dostaje z nami, ale jak to wygląda opisałam. Najczęściej to co zje, to dopiero kolacja, dlatego staram się żeby była ciepła, w miarę urozmaicona i "warzywna". No ale to zaledwie jeden posiłek ... przed roczkiem gotowałam mu obiadek z 200 gram warzyw - zjadał cały i jeszcze żółtko i mięsko do tego. Ostatnio zważyłam - zjadł 50 gram (150 zostało z lecza, które ugotowałam ...) Nigdy nie był kolosem,a teraz waży 11 kg przy 15 miesiącach ...
          • gkoz Re: ŻYwienie 15-miesięczniaka. 14.04.13, 20:11
            A jak w weekend? Mój 21 mcy 11 kg
          • Gość: panna.z.wilka Re: ŻYwienie 15-miesięczniaka. IP: *.centertel.pl 14.04.13, 21:33
            a może zamiast tej zupki, babcia popróbowałaby dać coś smakowitego do rączki? brokuły z masłem czosnkowym, makaron w sosie pomidorowym... coś kolorowego, aromatycznego i do samodzielnego zjedzenia.
          • mad_die Re: ŻYwienie 15-miesięczniaka. 14.04.13, 21:35
            Z drugiej strony nia mam co wymagać od
            > 75-letniej babci, żeby biegała za Małym z talerzem ....

            Ja bym chyba zmieniła opiekunkę, babcia babcią, fajna sprawa, ale to jest jest już starszy człowiek, nie sądzę, żeby miała siłę robić wszystko tak, jak 20-30 czy 40 letnia opiekunka...
            No i te soczki, ciasta - młody wie, że jak nie zje to i tak coś tam dostanie od babci, więc nie je i już.
            Zamiast ciasta - zrób chleba domowego. Zamiast soku - owoc lub woda. Będzie zdrowiej.
            No i to latanie z talerzem za dzieckiem - nie, właśnie nie to chodzi. Nie latać, jedzenie jest przy stole, wszyscy razem jemy i jak skończymy to od stołu odchodzimy. I nie ma potem ciasta, bo obiadek nie zjedzony, ani soczku, bo się pić chce.
    • mad_die Re: ŻYwienie 15-miesięczniaka. 14.04.13, 21:38
      I jak śniadanie ma o 9-10 to potem bym zupę dała o 12-13, nie później. Nawet bardziej o 12 niż 13... I potem mógłby zjeść owoce po drzemce.
      I oczywiście zero ciast i soków gotowych.... Chleb niech je domowy i wodę pije. Albo suchy makaron ;)
    • k_linka Re: ŻYwienie 15-miesięczniaka. 15.04.13, 00:28
      Mam 16-miesieczna coreczke, wazy okolo 9,200 (i nie, nie jest drobna po rodzicach) i jedzenie nie jest jej pasja. W zwiazku z tym ide na rozne ustepstwa, jednak wydaje mi sie, ze zastepowanie obiadu ciastem i sokiem to juz przekroczona granica. Druga rzecza, ktora mnie uderzyla w Twoim opisie jest 5-6 godzinna przerwa miedzy posilkami rano. Jestes pewna, ze babcia wlasciwie zajmuje sie dzieckiem? Moze, tak jak moja corka, Twoj syn nie daje wyraznych sygnalow glodu i po tych 5 godzinach jest juz zbyt glodny zeby normalnie zjesc?

      U nas ostatnio ustalil sie w miare normalny schemat. Pory karmienia piersia mam podobnie jak Ty, po przebudzeniu lub przed nim jest mleko, sniadanie ok 9 (jaglanka z suszonymi sliwkami, tosty z piekarnika plus warzywa, opiekunka czasem daje kasze instant z owocami), kolo poludnia jest zupa lub makaron, okolo 14-15 sloik zupy niemowlecej i potem jeszcze nasz obiad (najczesciej kasza lub makaron z sosem, rzadziej ziemniaki z miesem lub ryba i do tego warzywa na parze) i owoc lub chlebek przed kapiela. Czasem 2 ostatnie posilki maja zmieniana kolejnosc, a czasem wszystko sie uklada zupelnie inaczej. Piers jest 1-2 rqzy w ciagu dnia, do usypiania i w nocy 1-2 razy.
      • k_linka Re: ŻYwienie 15-miesięczniaka. 15.04.13, 00:33
        Aha, co do babci nie biegajacej z talerzem, moze sprobuj przekonac ja, ze takie duze dziecko moze dostac jedzenie na talerzyku i czestowac sie nim samodzielnie? Na pewno jest cos, co synek lubi i z czym sobie sam poradzi - gotowane warzywa, pierogi, makaron?
        • kariatyda79 Re: ŻYwienie 15-miesięczniaka. 15.04.13, 08:51
          Dziewczyny,
          jeszcze raz dziękuję za rady! Opiszę później, jak Mały jadł w weekend - mam już takie zboczenie, że zapisuję dokładnie godziny i ilości :(
          Analizując temat dogłębniej wydaje mi się, że takie zaburzenia jedzeniowe są objawem głębszych zaburzeń "wychowawczych". Strasznie mi przykro, że grzeczny i pogodny niemowlak, jedzący z zapałem wszystkie zdrowe dania (wychowałam SYnka na KP, bez smakowych kaszek, jogurcików, soczków i innych pierd...) przeobraził się w "trudnego" chłopczyka. Daleka jestem od wędrowania z dzieckiem do psychologa, albo innej super niani, ale pewne jest, że potrzeba mu dyscypliny, stałości rytmu dnia i jak oceniam mamy na stałe, a nie takiej wracającej z pracy nie wiadomo kiedy i z nie wiadomo jaką ilością pracy do przerobienia.
          Zapytam o jeszcze jedno: jakie "słodycze" można dziecku podawać bez uszczerbku na jego zdrowiu? Próbowałam: ryż z jabłkami i cynamonem, jaglankę w różnych odmianach, pierogi leniwe, kluski z białego sera, jogurt z owocami, oczywiście owoce (tyle że teraz nie sezon), bułeczka z miodem, powidłami ...
          Pozdrawiam wszystkie Mamy :)
          • murwa.kac Re: ŻYwienie 15-miesięczniaka. 15.04.13, 09:05
            kariatyda79 napisała:

            mam już takie zboczenie, że zapisuję dokładnie godziny i ilości :(

            o mattko!
            chce Ci sie??
            szczerze podziwiam!


            Zapytam o jeszcze jedno: jakie "słodycze" można dziecku podawać bez uszczerbku na jego zdrowiu?

            ja bardzo dlugo nie podawalam zadnych slodyczy poza owocami. takiemu dziecku to absolutnie niepotrzebne.
            dopiero niedawno od czasu do czasu daje synowi cos slodkiego (prawie poltoraroczny). najczesciej sa to ciasta, ciastka domowej roboty, ktore pieke sama, ale jak dostanie zwykle, kupne ciastko czy kawalek czekolady to tragedii nie robie. wazne, zeby to nie byl nawyk czy zastepstwo normalnego posilku.

            generalnie uwazam, ze powinnas wyluzowac z tym jedzeniem, bo zdaje mi sie, ze za duza szopke przy nim robisz, za duzo nerwow, jest, stresow (wnioskuje po tym zapisywaniu wszystkiego) i dziecko to wyczuwa.
            poza tym tak duze dziecko moze juz spokojnie jesc z Wami, ze wspolnego gara, wiec moze sprobowac celebrowac wspolne obiady, wszyscy przy stole, wszyscy maja to samo, kazdy je sam sztuccami. a nie biegac za dzieckiem z talerzem.
          • mad_die Re: ŻYwienie 15-miesięczniaka. 15.04.13, 09:44
            jeszcze raz dziękuję za rady! Opiszę później, jak Mały jadł w weekend - mam już
            > takie zboczenie, że zapisuję dokładnie godziny i ilości :(
            to straszne... jak Ty jesteś taka napięta, to co się dziwić dziecku?

            Analizując temat dogłębniej wydaje mi się, że takie zaburzenia jedzeniowe są ob
            > jawem głębszych zaburzeń "wychowawczych".
            Możesz to rozwinąć? co to za zaburzenia wychowawcze?

            Strasznie mi przykro, że grzeczny i p
            > ogodny niemowlak, jedzący z zapałem wszystkie zdrowe dania (wychowałam SYnka na
            > KP, bez smakowych kaszek, jogurcików, soczków i innych pierd...) przeobraził s
            > ię w "trudnego" chłopczyka.
            Ale czemu Ci przykro? Dzieci mają swoje fazy rozwoju, zwykle te fazy idą jak sinusoida, polecam poczytać coś o rozwoju dzieci, potrzebach w danym wieku, na przykład:
            www.dobreksiazki.pl/b9117-rozwoj-psychiczny-dziecka-od-0-do-10-lat-poradnik.htm
            To że niemowlak jest słodki i kochany nie znaczy (NIE z wykrzyknikiem ;)) że jako półtoraroczniak nadal taki będzie. On teraz wkracza w kolejną fazę rozwoju, widzi, że jego słowa, jego zdanie mają moc, większą lub mniejszą, ale mają. Widzi, że jest całkowicie odmienną osobą, inny niż mama i tata, babcia i dziadek. I wcale nie jest trudny, ot, taki wiek. Naucz się z nim rozmawiać, postępować, radzić sobie w różnych sytuacjach, pomaga w tym książka:
            www.empik.com/jak-mowic-zeby-dzieci-nas-sluchaly-jak-sluchac-zeby-dzieci-do-nas-mowily-faber-adele-mazlish-elaine,prod59300056,ksiazka-p
            oraz wszystkie inne tych autorek :)

            To czego mu potrzeba, to zrozumienia, ciepła, stawiania granic, ale i pozwalania na posiadanie własnego, odmiennego zdania. I tak, potrzebuje mieć rytm swój. Czy mama ma być na stałe w domu? Na pewno byłoby Wam lepiej być razem :) Jak masz taką możliwość, to wróć do domu, jak nie, to spróbuj innymi środkami zapewnić syna o swojej stałości :) I nie przynoś roboty do domu :)

            Słodyczy to on nie potrzebuje, owoce mu wystarczą (jogurt z owocami, mus owocowy, sok, latem jakiś sorbet czy koktajl), kawałek gorzkiej czekolady czy jakieś dobre (pełnoziarniste, z bakaliami, orzechami) ciasto czasami też dobre jest :)
          • momago Re: ŻYwienie 15-miesięczniaka. 15.04.13, 18:35
            Może kisiel domowej roboty - na bazie kompotu ze świeżych lub mrożonych owoców (bez cukru, z cynamonem, goździkami). Pierogi z owocami mogą być, suszone owoce.
            Jak już ktoś wyżej napisał - słodycze czy deser dawaj po obiedzie - NIE ZAMIAST :-)
            • kariatyda79 Re: ŻYwienie 15-miesięczniaka. 17.04.13, 10:17
              Moje Drogie,
              dziękuję za Wasze rady i zaangażowanie w nasz problem.
              Najpierw małe wyjaśnienie, że "łatwy niemowlak a trudny chłopczyk" - do 7 mcy byłam z synkiem w domu, fajnie wspominam ten czas (choć oczywiście bywało ciężko), ale w nocy spał - budził sie 1 raz na mleko, jadł z apetytem i zaciekawieniem nowe posiłki, był wesoły i ciekawy świata, nie chorował. Na tych przesłankach podjęłam decyzję o powrocie do pracy (na zasadzie, że pewnie gdyby chorował i całe noce płakał, to zostałabym w nim w domu). Miałam nadzieję, że te 'dobre nawyki" z wczesnego okresu będą się rozwijać w dalszych miesiącach życia. Niestety, obserwując jego zachowanie dochodzę do wniosku, że zbyt wcześnie został "odpępowiony". Pewnie, że nie będzie już nigdy leżał, gaworzył i bawił się rączkami, ale miałam nadzieję, że będzie z takim samym entuzjazmem jak kiedyś rączki teraz oglądał zabawki, roślinki itp. Tymczasem w nocy niekończące się maraton piersiowo-płaczowy, w dzień nie je, nie chce spać, a zabawa ehh.
              Mad_die wracam do domu - od lipca (no taką mam pracę, że położenie wniosku o wychowawczy za 2 tyg = pożegnanie forever). To jedyny sposób, żeby powoli wracać do dobrych niemowlęcych nawyków.
              Momago Synek uwielbia suszone owoce, szczególnie żurawiny i morele, kisielu jeszcze nie gotowałam, ale kompot gruszkowy z goździkiem i cynamonem pije hurtowo, chętnie je owoce z kompotu, mrożone np wiśnie w placku drożdżowym. Tak myślę, że kawałek sernika, szarlotki PO obiedzie to nie zbrodnia ;)
              A tymczasem cieszę się z każdego zjedzonego posiłku (wczoraj na obiad jajecznica ze szczypiorkiem, ziemniaczek, szpinak; na podiweczorek pół jabłuszka do rączki, na kolację chlebek, rzodkiewki, parówka (nie bijcie ;) - no ale wczoraj był ze swoim najulubieńszym Dziadkiem (nasza sytuacja zawodowa i sposób opieki nad SYnkiem jest dość skomplikowany). Dziękuję za polecone książki, jak mówić ... znam doskonale - miała ją moja mama, mam teraz ja :) Pozdrawiam wszystkie Mamy :)
              • gkoz Re: ŻYwienie 15-miesięczniaka. 17.04.13, 19:50
                Widzisz sama że problem nie w dziecku tylko w opiekunce, a okresy będzie mial różne, teraz nie je bo nie ma mamy, potem nadrabia brak w nocy i dlatego ssie, nie jest normalne, że dziecko usypia z płaczu jak mama wychodzi, wiadomo może płakać, ale opiekunka powinna umieć utulic, odwrócić uwagę
    • agnieszka.lelen Re: ŻYwienie 15-miesięczniaka. 18.04.13, 20:19
      Raczej nie "obraził się" na dziecięce jedzenie tylko tak prezentuje bunt/cierpienie związane z .... no właśnie! Z rozłąką z mamą? (z opisu to najsilniej) trochę z wiekiem? z ząbkowaniem? być może trochę w związku z różnicami pomiędzy opiekunami?
      Nie walczyć. Raczej próbować zrozumieć sygnały od dziecka i mu pomóc. Nie biegać z talerzem za dzieckiem. Nie podawać deserów zamiast dań/ posiłków głównych (300ml soku zamiast obiadu!). Z żelazną konsekwencją. Ustalić zasady - stałe, niezmienne, obowiązujące wszystkich opiekujących się dzieckiem. Co dziecko robi od śniadania do obiadu? Wreszcie jest wiosna - po śniadaniu na dwór, niech odkrywa świat, przyrodę. Może zmodyfikować pory posiłków - wcześniej propozycja zupy/obiadu, owoce też wcześniej (np.: przed południem). Jakieś zupy mleczne? 2 dania warzywne mogą być po południu i na kolację skoro taka jest możliwość wspólnego posiłku.
      Pozdrawiam. Agnieszka Leleń
      lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
    • kariatyda79 Re: ŻYwienie 15-miesięczniaka. 22.05.13, 11:35
      Witajcie po przerwie,
      chciałam się podzielić tym, co wydarzyło sie u nas w ostatnim czasie. Następstwem złego żywienia było pojawienie się zaparć. Teraz jest już OK, ale najadłam się strachu i na pewno już nigdy nie zastąpię warzywa ciastkiem ... Teraz nasz schemat wygląda tak, że przesunęliśmy posiłek południowy na wcześniejszą godzinę - około południa i nie jest to obiad, którego zjedzenie wymaga jednak pewnego wysiłku, ale rodzaj 2-giego śniadania, a dostaje albo jogurt, albo serek - naturalnego nie chce jeść więc dostaje z ... domowym dżemem i jak się uda jeszcze kawałek jabłka, gruszki. Po śnie dostaje obiadek - ostatnio b chętnie je ziemniaki - ugotowane, pokrojone w dużą kostkę - do rączki. Z innymi warzywami kiepsko, ale zawsze coś dostaje chociaż do popatrzenia - kiedyś może ruszy. Mięsko, ryba nie cieszy się powodzeniem ... Na spacerze dostaje suszoną żurawinę, pokrojone w kawałeczki suszone morele i śliwki, ale też kawałki jabłka i ostatnio pierwsze polskie truskawki Kolację, tak jak pisałam jakieś ciepłe danie i generalnie jest to posiłek, który je najlepiej. No to u nas takie zmiany. Pozdrawiam wszystkie Mamy!
      • mad_die Re: ŻYwienie 15-miesięczniaka. 22.05.13, 15:44
        Z innymi warzywami kiepsko
        > , ale zawsze coś dostaje chociaż do popatrzenia - kiedyś może ruszy. Mięsko, ry
        > ba nie cieszy się powodzeniem ...

        i bardzo dobrze, niech dostaje! przyjdzie czas to zje.
        Moja córka ma 5 i pół roku i nigdy, ale to nigdy nie jadła surowej marchewki, ani pokrojonej, ani całej, ani w surówce. Ot, nie chciała i już. A tu nagle, z dnia na dzień ona mi staje pod lodówką i mówi, że chce marchewkę! Dałam, zjadła całą (akurat miałam takie młode, cieniutkie i mega słodkie ;)). to było kilkanaście tygodni temu i od tego czasu marchewka raz czy dwa razy w tygodniu się pojawia, nawet do szkoły bierze jako przekąskę!
        Próbuj rózne mięsa i ryby, różnie podane - moi na razie nie tkną mięsa w sosie (takie kawałki i sos) ale spaghetti bolognese wcinają, że aż miło :) inne sosy tak samo, byle by czerwone były ;) carbonary jeszcze nie zjedzą :D
        Na wszystko przyjdzie czas, ważne, że dziecię ma wybór :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja