mae24
29.05.13, 12:04
Jak w temacie, dziecko 18mcy, nadal kp i pytanie jest o przybieraniu wagi i kupce. Trafia sie raz dzinnie, ale czesciej jest raz na dwa lub trzy dni. Kupka jest niezbyt gesta, raczej o konsystencji zmiksowanej zupki niz plasteliny, wiec nie nazwalam bym tego zaparciem. Biegunka to chyba tez nie jest skoro raz na dwa trzy dni, ale czesto nie miesci sie w papmersie. Czy to norma?
Metoda prob i bledow doszlismy do tego, ze mleko krowe, kozie i sojowe + przetwory oraz jajka powoduja biegunke.
mala je
kp
7 - kasza (rozne: z mlekiem kokosowym lub migdalowym, owocami) ok 200 ml
11 - w zlobku zupa mieso lub rybi i warzywa 200-270g
15 - w zlobku owoce 200-280g
kp
18 - zupa kasza+warzywa+olej - tu bardzo roznie staram sie nie mierzyc ale tak na oko 200-250ml
20 - blw - tu mikroskopijne ilosci, bo nadal ma bardzo duze problemy ze jedzeniem w kawalku, chodzi bardziej o siedzenie z nami przy stole i smakowanie naszego jedzenia.
kp, kp, kp
No i teraz waga, nie bede rozpisywac wszystkich przyrostow, bo nie o to chodzi ale
urodzeniowa 3800, spadkowa 3500, do 6tego miesiaca na 50tym centylu. Potem zaczely sie schody.
Pediatra uparla sie na wprowadzenie jogutu, a ja jej niestety posluchalam, potem poszla reszta nabialu i z przybieraniem wago szlo coraz gorzej. Na to wszystko nalozyly sie zeby i poczatek zlobka, wiec seria infekcji (na szczescie tylko raz antybiotyk).
Od stycznia odstawilismu caly nabial i mala przybrala w ciagu miesiaca 1000g. Teraz znowu mamy kryzys wagowy. pod koniec kwietnie z wielkim trudem dobila do 9000g. Potem infekcja i spadek do 8800, teraz z nieznanego powodu 8700.
Ja nie oczekuje, ze dziecko bedzie prfzybieralo przez caly czas jak noworodek, ale wydaje mi sie, ze je dosc duzo, a waga stoi, albo wrecz spada. Dodam, ze nie trafilam tu na pediatre, ktory by mial pojecie o karmieniu dzieci piersia powyzej 6 mc i to tez jest problem, bo pierwsze co sugeruja to podac butelke. Moja corka pila moje odciagniete mleko w zlobku, ale teraz z kubka nie wypije nic innego niz woda. Skoki smakuje, mowi mmmm, i odstawia, wiec nawet podanie jej zamiennika mleka popicia nie wchodzi w gre, poza tym nie widze sensu latania za nia z kubkiem, kiedy mam piersi i czuje, ze jej ssie (slysze przelykanie)
Mala jeszcze nie chodzi, ale b ladnie raczkuje, wstaje, porusza sie przy meblach, duzo mowi i rozumie, pieknie bawi sie klockami duplo, czyta ksiazeczki, jest b towarzyska.
Martwi mnie, ze nie przybiera na wadze. Juz sama nie wiem co z nia robic, co wy drogie mamy i pani ekspert o tym sadzicie?